Ok, to teraz z map designerem chce pogadać… Bo chłop ewidentnie ma problem z oceną odległości. Przykładowo mapka pt. Wietnam (choć na wielu innych ten sam problem) lotnisko na GRB to porażka. Pas startowy kończy się ściana lasu. O ile start to mniejszy problem, o tyle lądowanie szczególnie mocno awaryjne to już loteria. Drzewa kończą się praktycznie przed samym pasem. Nawet w przypadku lotnisk polowych to trochę śmiech na sali, bo te 100-300m spokojnie można oczyścić z lasu, celem łagodniejszego wektora podejścia…
Szczególnie daje to w kość przy pierwszych Jetach.
Inne irytujące kwestie:
Kolejne pytanie - FV4005 czytaj stodoła z 6.0 - kto gra ten widzi jak zbudowane są hesh. O ile Tiger 2 leci na strzał o tyle T-44 mimo penetracji UFP nie doznaje praktycznie żadnych uszkodzeń. Wieża też teciakowi Troluje - w garażu Hesh kasuje załogę a w grze max zniszczymy KM.
Falcon - spoko że ma radar, ale może tak dać mu 7.7 - w końcu to prawie szylka czy VADS… Bo zagraliście APDS to niech w końcu trafi do lineup z Conquerorem
O ile dobrze sobie przypominam, to w 2018, chyba tak jakoś pod koniec roku, wypiętrzyli na kilku lotniskach pasy startowe. Myślę, że chodziło o utrudnienie graczom lądowania uszkodzonymi maszynami. To taka inna forma “dopieszczania” graczy… czy dop…nia graczom. Sam nie wiem :/
Za drzewa, a za umiejscowienie lotnisk? Na Arktyce to już ubaw totalny o helipadach przez litość nie wspominam bo wystartować środkiem i nie wychaczyc o brzozę to cud.
Ogólnie spec od fizyki powinien też mieć kawę z laxygenem dopuki nie poprawi tej patologii w grze. Pantera ważąca ponad 40 ton a najazd na krawężnik przy 30kmh to jak skocznia. Ja wiem że jedyną znaną im fizyka zachowania się takich pojazdów to fizyka bewupa, ale błagam… Ten feature o wątpliwej renomie istnieje od ponad 8 lat… To są błędy zgłaszane i … Zamrażane przez support.
Ja te skrzynkoplecakociastkopiniaty kupuję dla busterów żarówkowych 30%+ (PB), a jak jest słabe losowanie to i 20% nie pogardzę. Resztę spalam w tych stałych losowaniach “jeden za dwa”. Nigdy nie kupowałem więcej niż trzy pełne transze (po max 10 zakładów - które nota bene początkowo były bez tego ograniczenia). Kiedyś po namowie przez LuftMausa i wyjątkowo pechowym losowaniu dotarłem z pustymi rękoma do piątej transzy, w której oprócz wyczekiwanego bustera 30%PB była również jakaś amerykańska Merkawa za 60 GJN. Od tej pory kupuję już zawsze do pięciu transz dziesięciozakładowych co jakieś trzy-cztery dni i dorobiłem się jeszcze francuskiego Mustanga, krążownika Woroszyłow, niemieckiego Z4 i bodaj trzech jeszcze co weszły na konto w nacjach i erach, w których nie gram.
Nigdy nie wylosowało czegoś co już miałem.
Przepaliłem łącznie około 30-40 mln SL.
Losowania z kuponami trwają od 8 stycznia br. kiedy to otrzymałem kupon na tą Merkawę wartą teraz około 90 GJN.
PS nadal kupuję je tylko dla busterów.
Mam podobne doświadczenia. Obecną edycję na razie odpuszczam. Mam “tylko” 13,5 mln SL na koncie po ostatnich skrzynkach, z których chyba żaden pojazd nie wypadł.
W edycji zimowej “Świąteczne babeczki” miałem na koncie ponad 40 mln a po kupieniu skrzynek zostało mi około 20 mln. O dziwo po wydaniu około 5 mln wylosowało mi okręt USS Baltimore (eventowy), po następnych 5 mln wylosowało kupon na AEC Mk II, a gdy zostało mi około 21 mln, wyllosowało okręt premium Leningrad. Czyli tu już po wydaniu około 10 mln.
Ciężko dokładnie określić ile kasy wydałem, a ile zwróciło się ze skrzynek, bo oczywiście srebrne lwy też się pojawiały.
Później chyba była jeszcze jedna edycja skrzynek, albo w tej samej kupiłem skrzynek za około 10-12 mln i wtedy nie wylosowało już żadnej maszyny.
Nagrałem 2 takie otwarcia. Wcześniejsze, “Wybuchowe arbuzy” pochłonęły około 37 mln SL.
Pierwsze podejście, wydane około 12 mln i żadnych maszyn.
Za drugim podejściem, wydane około 15 mln i wylosowało premkowy japoński Ka-Chi, i eventowy FJ-4B VMF-232.
Ale chyba w każdej edycji, losowało mi dekoracje, które już posiadałem.
Tak miałem na początku eventów skrzynkowych. 6-7 powtórek. Ale z czasem passa się przełamała. Przy poprzednich za ok 10 mln. wydropiło latawiec hamerykański A-7 na konto, a w tej edycji po ok. 5 mln. kupon na F-14 (upłynniłem za 100 GJN na moje konto).
Więc zdaje sie że jakiś algorytm jest. Musisz przepalić “ileś” srebra, a w końcu coś dostaniesz. Te duplikaty to tylko obrazek, jak to w hazardzie ma zachęcić do dalszego grania.
I najlepsze z tych skrzynek są bonusy. Kupuj tyle ile Ci potrzeba i zdołasz zużyć, nie licz na maszyny, a kiedyś Ślimak Cię nagrodzi. Ja już swojego jackpota trafiłem…
Dokładnie tak jest, z góry przypisana “kolejka”, jak przepalasz z 100 mln to widzisz że dropi co 10 - 15 mln średnio fioleciki, wcześniej wpadają ikonki profilowe itd.
Kolejny event lotniczy i robię go za pomocą F-111 i to już zaczyna mnie wkurzać że w każdym samolocie ze zmienną geometrią skrzydeł trzeba co spawn przełączać tryb geometrii z automatycznej na ręczny/półautomat. W śmigłowcach po paru latach ślimak dodał opcje ustawienia przechyłu w opcjach i nie trzeba już co spawn tego przełączać, przydało by się w samolotach coś takiego.
Ech, a ja już 110 skrzynek i żadnej maszyny. Do tej pory każda seria skrzynek dawała co najmniej jeden pojazd, czasem dwa, więc nie tracę nadziei, ale w tej serii jest gorzej niż zwykle.
Lotniska na GRB są upośledzone. Jeśli latasz czymś powyżej mach.1 to robisz sieczkie z wrogiego teamu…
Lot atgm też mocno upośledzony, kiedy korzystasz z widoku wyrzutni na pojeździe - brak możliwości sterowania. Przykład Ratel z 6.7, po przeniesieniu na wyrzutnie i strzelaniu zza przeszkody rakieta ma swoje zdanie i leci tam gdzie lord 🐌 każe, czyli wszędzie byle nie w cel.
O obrażeniach zadawanych przez bomby lotnicze wszyscy wiemy… Czyt. Suwak poszedł tak w lewo że prędzej uszkodzisz sobie samolot niż wrogiego Hummela któremu bomba pada na przedział załogi.
Przykład z dziś: 500pd GBU zrzucona z 4km trafiając w dach amerykańskiej SPAAG (M249 chyba) komunikat - trafienie… Po zaksięgowaniu mojej frustracji i eksplozji zapalnika czasowego efektowna animacja zniszczenia. No super, ale fizyka w tym wypadku działa inaczej bo ta bomba najpierw wbilaby się jak (wyobraźcie sobie co w co) czyniąc totalny destrukt potem eksplozja rozerwałaby wszystko.