To się robi po prostu chore żeby wygrać grę o włos… Tak się nie da cały czas. Pluję na to całe EOMM.
To jeszcze nie jest “o włos”, bo wskaźnik składa się z kwadratu i pełnego trójkąta. A jest jeszcze grafika rysująca takiego ćwierć trójkącika, który nota bene potrafi na lotniczych zręcznościówkach bywać dość długo. Miewam takie bitwy, i to na wszystkich teatrach działań, w których losy walki o wynik wiszą na dwóch takich ćwierć trójkącikach. Wtedy emocje są największe, bo wystarczy jedno zatopienie, wysadzić jeden pojazd czy rozstrzalać jedno stanowisko karabinu maszynowego, aby wygrać bitwę. I to jest główna, by nie rzec jedyna zaleta tej gry…
Myślę, że tym przytoczonym przez Ciebie przypadku najbardziej irytowała Cię twoja ogromna przewaga, która nie przekładała się na szybki koniec walki, prawda?
Pozdrawiam wszystkich uczestników zmagań, a głównie tych ze zszarpanymi nerwami ;)
Gejin wasz do uja wafla pogrzało?. Co brajanki się spłakały że bombowce się łamią jak duże drzewa a myśliwcem ledwo kołyszę jak trzciną? No to brawo bo żeście zrypali sprawę. W normalnej grze powtarzam w normalnej grze by trwały testy przez jakiś okres czasu, a wy oczywiście nie myśląc(po ostatnich akcjach jakie odwalacie to już nikt nie myśli u wasz) rzuciliście mechanikę która popsuła grę. Na obecną chwilę wszystkie myśliwce przechwytujące można sobie wsadzić w kakaowe oko bo są teraz tak przydatne jak pewna część garderoby u pani lekkich obyczajów. Jeszcze bym rozumiał większą odporność na działka 20 lub 30 mm ale na 47? Oczywiście przez kolejny rok będziecie bohatersko z tym walczyć, gdzie po dwóch paczach się ogarniecie że jednak daliście wiadomo co a przez kolejne trzy będziecie to naprawiać gdzie oczywiście z radością powiedzie że ogarnęliście problem który sami stworzyliście.
Chodzi o to że ewidetnie widzę jak ustawione są mecze. Większość moich gier to drużyna która ma przeżywalność na poziomie 40 sekund i robi się szara. Nie 1-2 osoby a 8 - 10 żeby po 1-2 minutach przekształcić się w bitwy typu nas 2-3 na 12 którzy respią się bez konca albo zajmują kólka pelotkami podczas gdy moi niedobitki nawet nie myslą o tym żeby wyjechać z respawnu. Niezależnie od trybu gry, nacji. Grasz na GRB przeciwko rosji, rozjeżdża Ci drużynę w 3 minuty. Grasz z rosją w drużynie, rozjechane w 2 minuty. Ewidetnie widać balansowanie skillem graczy że gra do jakiejkolwiek wyrównanej rozgrywki wymaga od Ciebie utrzymania tak wysokiego poziomu gry że turnieje tak nie męczą. Bo tam każdy liczy się ze śmiercią, na randomach zawsze trafiają się ćwirćmózgi którzy za wszelką cenę wyjadą na 5 byle Cię ubić zanim zdechną i wyjdą z bitwy. Solo gra jest dla mnie niegrywalna, jeżeli zdecyuję NIC nie robić i oglądać przebieg meczu wygląda to jak szturm, z tym że za boty robi mój team… W innych tematach na eng wrzucałem opisy tego jak działa to balansowanie a jedyny wolny od tego tryb to symka lotnicza bo możesz wejść gdzie i kiedy chcesz. Cała reszta gry jest splamiona mechanizmami w tle do których z oczywistych względów nikt isę nie przyzna.
Siemanko, czy Wam też się wydaje, że im dłużej gracie, tym gorsze macie RNG? Rozumiem zmęczenie itd., ale często po dłuższej posiadówce mam wrażenie, że RNG działa na moją niekorzyść. Często też słyszę, jak chłopaki w dywizjonie na to narzekają.
Ankietę miałeś, trzeba się było wypowiedzieć.
A WT to nie jest normalna, zachodnia, prokliencka gra. Jeśli grasz tak długo i tego nie wiesz…
Refleksje wysnuj sam.
Szczegolnie tyczy sie to zadan dziennych… MM robi wszystko byleby za szybko ci ich nie zaliczyc.
przyklad:
zniszcz X czolgow ciezkich - to niewiele myslac biore 6.7 bo tam tego zatrzesienie. Nagle MM tak dobiera teamy ze nemcy i ruscy - czyli de facto najwiecej ciezkich z okolic 6.7 - sa w moim teamie, lub nawej jesli sa w opozycji to… widze same pantery i 1-2 tygrysy i zabłąkanego IS-2.
zbierz odznake zwiadowca i wygraj bitwe- co z tego ze lightem wyswiecisz 3/4 wrogiego teamu jak twoja drozyna wiedzac gdzie uest wrog i tak jedzie im pod lufy.
zniszcz wrogie czolgi przy uzycu czolgu sredniego lub lekkiego - nagle APFSDS beda rykoszetowac od BMP-1 czy USHa, T-72M1 maja pancerz niczym T-14…
To obserwacje z gry. Po mordowaniu sie Kilka bitew z 1 zadaniem (akurat wczoraj to zwiadowca, ktorego fartem zaliczylem bo podswietlilem cel na ktory lecialo w uj bomb) nagle teamy odzyskaly zdolność widzenia … i w nastepnej bitwie -ten sam br i nacja- co wykrylem 5s i zniszczone. 15 x zwiadowca wpadl.
A co do bomberów to piekny widok latajacych pochodni jest juz powszechny. Pożar obu silnikow, a Pe2 leci sobie na lotnisko jakby nic nie stalo się… Typhoon ktory ma gasnice i tak sie spali albo jak sie uda ugasic to lecisz jsk kłoda prosto w las, a plonacy Pe2 kreci kolka, zrzuci loadout i wroci do bazy. Ił 28 po otrzymaniu serii z geparda leci sobie wesolo z plonacymi silnikami… ja wiem ze bombowce byly z kartonu i trzeba to bylo naprawic. NAPRAWIC - a nie po slimaczemu spitolić jeszcze bardziej. Bo to co iest teraz to juz wola o pomste…
Po co krzyczeć? Toż to Gaijin. Oni od lat robią wszystko po swojemu, a opinie mają w ż…
Przegięli na maksa, więc bohatersko zrobią revert, udowadniając, że wszystko z grą było ok, a to gracze chcą znerfionych bomberów.
Tylko nie wiem po co te posty tutaj? Opinie polskiej części forum Ślimak ma tym bardziej w ż…
Jak pokazały wcześniejsze akcje typu, to gejin i tak robi co uważa za swoją racje olewając graczy.
Wrociłem na ARB (boze jaki ten tryb to totalne g…) żeby przeexpić kilka maszyn z początku lini premką a później już wrócię do swoich BR i serio, widzisz typa, leci Ci na headona, wymijasz i zbierasz dię do dogfightu nie mija 2 sekundy nawet nie zrobiłem dobrze zakrętu a już następny typ wsadza mi r60 w dupę mimo że w tym czasie rzucam im 2x flary… Spotowanie w tej grze, cała ta durna mechaniaka to jakieś nieporozumienie. Nie jest istotna moja załoga na AS, ważniejsze jest żeby chociaż jeden z moich botów z drużyny był w jakieś niedalekiej odległości bo inaczej TOTALNIE NIC NIE WIDZISZ. Widzisz markery typa 20km dalej bo jakiś inny typ go spotuje na zerowej załodze ale nie widzisz markera typa na załodze AS który jest 2km od Ciebie. Co za zwierzę to wymyśliło
A ankiety jak wiemy są anonimowe 🤣

