Sign in to follow this  
Bajtek5

Poznaj nowych gości, którzy tej nocy zawitają na serwery ZBT Wojsk Lądowych!

a konkretnie o jaką dolną płytę chodzi?

Tą w która wszyscy walą w wocie, Tylko nie mów, że po 1 strzale cały czołg wybuchał i nic z niego nie zostawalo, przecież tam jest solidna gruba blacha.

Edit. Wybaczcie double posta. Edited by Czikit20
medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

a konkretnie o jaką dolną płytę chodzi? mam nadzieję że nie o sam spód kadłuba bo to zawsze było najdelikatniejsze..... tak samo opancerzenie silnika i pancerz przy gąsienicach.

chyba coś ci się pomyliło, od frontu tygrys i tygrys II były nie do przebicia, po bokach także były mocne, we Francji nie pamiętam dokładnie gdzie stoi tygrys II porzucony przez załogę bo paliwo się skończyło, teraz to jest pomnik, i widać na jego pancerzu gdzie obrywał pociskami, i wygląda to jakby nożem masło zbierał, na całym pancerzu takie sznyty ma, broń przeciwpancerna aliantów zachodnich nie była w stanie go zniszczyć, to samo tyczyło się jagtigera, ale w wocie niezniszczalne mogą być tylko rosyjskie czołgi, i dlatego zrobili tą głupią słabą płytę od frontu w tygrysach

  • Upvote 1
medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

chyba coś ci się pomyliło, od frontu tygrys i tygrys II były nie do przebicia

 

Pancerz czołowy Tigera I był spokojnie do przebicia, T-34/85 mógł to zrobić z poniżej 500 metrów, Sherman Firefly z 1000 metrów, IS-2 z 1500 metrów. Zdarzało się to wielokrotnie:

http://image.shutterstock.com/display_pic_with_logo/862660/101219803/stock-photo-pzkpfw-vi-tiger-destroyed-tank-on-a-sunny-day-in-autumn-101219803.jpg

 

A tu przebicie pancerza czołowego wieży Tigera Ausf. B:

http://www.cubefx.com/smart/kingtiger.jpg

 

Trudne do przebicia - owszem. Nie do przebicia - nie.

Edited by MarianPisarek
  • Upvote 1
medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z takiego działa jak KW-2 ma na obrazku, celne trafienie HP powinno zakończyć walkę, na korzyć KW-2, wieża poleci daleko, daleko. Podobnie ten kąt prosty co jest pomiędzy kadłubem a ścianą wieży i pudełkowaty kształt Tygrysa to idealny cel dla pocisków AP. Pytanie tylko ilu uda się na tyle blisko dojechać, by tak strzał był skuteczny.

 

P.S - a dodali jakieś większe tierowo samoloty ?

medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pancerz czołowy Tigera I był spokojnie do przebicia, T-34/85 mógł to zrobić z poniżej 500 metrów, Sherman Firefly z 1000 metrów, IS-2 z 1500 metrów. Zdarzało się to wielokrotnie:

http://image.shutterstock.com/display_pic_with_logo/862660/101219803/stock-photo-pzkpfw-vi-tiger-destroyed-tank-on-a-sunny-day-in-autumn-101219803.jpg

 

A tu przebicie pancerza czołowego wieży Tigera Ausf. B:

http://www.cubefx.com/smart/kingtiger.jpg

 

Trudne do przebicia - owszem. Nie do przebicia - nie.

Co do Tygrysa I w 44-45 roku to się zgodzę że był spokojnie do przebicia na pewnym dystansie z odpowiedniego działa ale Tygrys II był praktycznie nie do przebicia z przodu w warunkach bojowych, co do zdjęć to ciężko stwierdzić czy to przebicia czy "kratery" po trafieniach pocisków.

 

ps. z tego co wiem to Super Pershing miał przyjemność spenetrować KT od frontu

Edited by VonToben
medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale Tygrys II był praktycznie nie do przebicia z przodu w warunkach bojowych, co do zdjęć to ciężko stwierdzić czy to przebicia czy "kratery" po trafieniach pocisków.

 

ps. z tego co wiem to Super Pershing miał przyjemność spenetrować KT od frontu

 

Na zdjęciu powyżej jest na 100% trafienie z penetracją w przedniej części wieży. Jest to Tiger Ausf. B należący do schwere Panzer-Abteilung 503, numer 301, zniszczony w sierpniu 1944. Kilka kraterów od zrykoszetowanych pocisków można dostrzec na kadłubie. Także zdanie "nie do ugryzienia od frontu" nie jest do końca prawdziwe także w przypadku Tigera Ausf. B.

 

Natomiast faktem jest, że jeśli chodzi o pancerz przedni korpusu Królewskiego Tygrysa, to nie istnieje żaden potwierdzony przypadek przebicia, a przynajmniej ja takiego nie znalazłem robiąc jakiś czas temu badania tego tematu.

 

Co do owego Super Pershinga - to najprawdopodobniej tzw. urban legend. Istnieje bowiem nijak niepotwierdzona historia o spotkaniu (a byłby to jedyny taki przypadek podczas II Wojny Światowej) owego modelu Pershinga z Tigerem Ausf. B w trakcie walk o Dessau, 21 kwietnia 1945. Miał wówczas nastąpić pojedynek ogniowy, podczas którego Tygrys został zniszczony. Problem w tym, że znamy tę historię tylko od jednego członka załogi, a wszelkie dostępne dane przeczą temu, jakoby w owym sektorze miały operować jakiekolwiek Tygrysy w tamtym dniu. Ponadto według zeznań owego załoganta, pocisk przeciwpancerny miał przebić dolną płytę pancerza czołowego, po czym nastąpiła eksplozja amunicji, co biorąc pod uwagę konstrukcję Tigera Ausf. B jest mocno nieprawdopodobne. Także albo całość jest zmyślona, albo po prostu czołgista omyłkowo wziął jakiś inny sprzęt za Tygrysa Królewskiego.

  • Upvote 2
medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na zdjęciu powyżej jest na 100% trafienie z penetracją w przedniej części wieży. Jest to Tiger Ausf. B należący do schwere Panzer-Abteilung 503, numer 301, zniszczony w sierpniu 1944. Kilka kraterów od zrykoszetowanych pocisków można dostrzec na kadłubie. Także zdanie "nie do ugryzienia od frontu" nie jest do końca prawdziwe także w przypadku Tigera Ausf. B.

 

Wow to nieźle jak przebili ~180mm, bo patrząc na aliancki sprzęt to mało co by dało rade przebić tak gruby pancerz a jak już to musiał to być bardzo bliski strzał z wieżą Tygrysa skierowaną równo w kierunku alianckiego czołgu by nie było zbyt dużego konta, ja widząc wymierzoną we mnie długą 88 bym narobił w gacie a nie przymierzał się do strzału :?s  wiadomo co to był za sprzęt który wyeliminował tego Tygrysa Królewskiego?

medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko Sherman Firefly miał tam jakieś szanse z tygrysem, oczywiście działo to jego główny AS w rękawie bo to nadal pudełko po zapałkach wypełnione pociskami i benzyną :P Ja już się nie umiem doczekać wyścigu w III Rzeszy do Tygrysa ^^ Narazie liczę na ostrą poprawę fizyki by model jazdy tygrysem znacznie różnił się od polskiej tankietki...

  • Upvote 1
medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do Tygrysa I w 44-45 roku to się zgodzę że był spokojnie do przebicia na pewnym dystansie z odpowiedniego działa ale Tygrys II był praktycznie nie do przebicia z przodu w warunkach bojowych, co do zdjęć to ciężko stwierdzić czy to przebicia czy "kratery" po trafieniach pocisków.

 

ps. z tego co wiem to Super Pershing miał przyjemność spenetrować KT od frontu

te "kratery" to ślady po amunicji podkalibrowej, dość specyficzne dla radzieckich dział 85mm. a Super Pershing walczył tylko raz w europie za to faktycznie niszczył T1 i KT nawet od frontu, dzięki pociskom kumulacyjnym. (tak, już wtedy istniały).

 

za to Firefly... faktycznie mógł zniszczyć T1 ale były do tego dwa warunki do spełnienia: 1- odległość musiała być mniejsza niż 700 jardów; kąt trafienia musiał być 90stopni +/- 2stopnie. radzieckie 85mm były skuteczne z podobnej odległości, 500-600m i kąt udeżenia musiał być jak najbliżej 90stopni, inaczej się ześlizgiwał albo zostawiał ładną sugę na kadłubie lub wieży. tak jak na zdjęciu KT (naliczyłem 4 na czołowym). a kto się przyjrzy na tym samym zdjęciu w miejscu penetracji wierzy można zobaczyć ciekawostkę: w głębi większej dziury jest o wiele mniejsza, dokładnie w środku. to trafienie z pocisku kumulacyjnego

 

i jeszcze apropo sławnej "płyty". jak już pisałem podłoga czołgu musiała tylko i wyłącznie utrzymać to co znajdowało się wewnątrz. miała 20-30mm, więc była najsłabszym miejscem. I tak, w WoT wszyscy starają się trafić czołg o zbyt grubym pancerzu właśnie w płytę podłogową (albo pancerz spodni kadłuba).

 

dlatego starano się jak najniżej wyciągać pancerz przedni. i jednocześnie dlatego dużo panter zniszczono, podłoga wyciągnięta aż do przodu. 

 

 

 

edit: właśnie obejrzałem gameplay T1. i widzę że odwzorowali powolność obrotu wierzy. jest na to metoda, obrócić cały czołg. tak robił pewien niemiecki as pancerny. Michael Wittmann.

Edited by Devil_Poul
medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

KV-2 był tak nieudaną konstrukcją że w porę go wycofali (na szczęście). Maszyny te po najechaniu na niewielkie przeszkody traciły gąsienice i nie radziły sobie ze wzniesieniami. Od czołg wsparcia do niszczenia umocnień i tragicznie niecelny. Bardzo często porzucany. Apropos kalibru 152mm, ISU-152 też nie były takie dobre... Już po kilku strzałach działo często wypadało z łoża. Ale jak trafiło to i robiło swoje. Jestem ciekaw jak będzie się prezentować walka na dużych płaskich mapach. 

medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fakt, oba KV były niezbyt udane, ciężkie powolne i słabo opancerzone. za to na ich podwoziu powstało sporo innych wozów. np KV-1S czy SU-100 albo SU-152. 

 

aropos ISU-152, faktycznie siła odrzutu potrafiła wyrwać działo a nawet uszkodzić czołgistów.... za to po trafieniu taki przykładowy Pz4 dosłownie przestawał istnieć. 

płaskie mapy? ja bym stawiał na IS albo Tigerka, dobra celność na dystansie, no i całkiem niezgorsze zniszczenia nawet z 700-800m ;) 

 

szkoda że nie mam możliwości pograć... :(

medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pancerz czołowy Tigera I był spokojnie do przebicia, T-34/85 mógł to zrobić z poniżej 500 metrów, Sherman Firefly z 1000 metrów, IS-2 z 1500 metrów. Zdarzało się to wielokrotnie:

http://image.shutterstock.com/display_pic_with_logo/862660/101219803/stock-photo-pzkpfw-vi-tiger-destroyed-tank-on-a-sunny-day-in-autumn-101219803.jpg

 

A tu przebicie pancerza czołowego wieży Tigera Ausf. B:

http://www.cubefx.com/smart/kingtiger.jpg

 

Trudne do przebicia - owszem. Nie do przebicia - nie.

 

 

raczej t-34/85 nie dało rady przebić pancerza czołgowego w tygrysie. Pancerz tygrysa (nie wiem jak tam w tygrysie II było) miał do stali dodawany tytan aby zwiększyć wytrzymałość pancerza i chyba jeszcze jakiś inny metal albo pierwiastek ale tego to nie jestem pewien, prędzej zobaczyłeś tygrysa zniszczonego bombą lotniczą, lub porzuconego przez załogę niż zniszczonego przez czołg, oczywiście były także niszczone przez czołgi przeciwnika ale to były sporadyczne przypadki.

 

A i większym zagrożeniem dla tygrysa była piechota, a nie czołgi komiternu i aliantów zachodnich

Edited by SMALEC
medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bajto, wrzuciłeś już swój gameplay z tygryskiem na yt? Z tego co do tej pory widziałem, to tiger jest za szybki(chodzi mi o V max, nie przyspieszenie), za zwrotny, ma za wolny reload(próba balansu jak w wot), pancerz wydaje się w porządku(sporo wytrzymuje biorąc pod uwagę, że walki są do 500 metrów, na hb powinien być koksem nie do ubicia z 1000m i więcej)działo fajne, bardzo celne z resztą takie było, ale ma jakieś odpały np, nie przebija boku wierzy kw 2 z 200 metrów, trochę dziwne ale ok to beta w końcu. Amunicja mnie wkurza, devy się wycwaniły i nie dały mu pzgr. 40, jak by to miał to z is 1 by sito robił (nie dali mu tego pewnie bo by był op względem innych czołgów, wszystkich by miał na hita). Is 1 natomiast jest op pod względem reloadu, obrotu wieży i możliwosci działa, to d5t  85mm jest za celne i za dobrze przebija. Ogólnie to Tygrysek powinien gnoić Is 1 ale z racji że tu walki są, na małym dystanisie trudno o dobre porównianie tych 2 czołgów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze powiedziawszy po cichu liczę na walki na dystansie 2 km. No ale zobaczymy co z tego będzie. Z największą jaką odległością zniszczenia czołgu przez drugi czołg podczas II wojny spotkałem się w źródle pisanym. Miało to miejsce pod Witebskiem, sprawcą był niemiecki niszczyciel "Nashorn" a ustrzelił on T-34 z 4300 metrów. 

medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bajto, wrzuciłeś już swój gameplay z tygryskiem na yt? Z tego co do tej pory widziałem, to tiger jest za szybki(chodzi mi o V max, nie przyspieszenie), za zwrotny, ma za wolny reload(próba balansu jak w wot), pancerz wydaje się w porządku(sporo wytrzymuje biorąc pod uwagę, że walki są do 500 metrów, na hb powinien być koksem nie do ubicia z 1000m i więcej)działo fajne, bardzo celne z resztą takie było, ale ma jakieś odpały np, nie przebija boku wierzy kw 2 z 200 metrów, trochę dziwne ale ok to beta w końcu. Amunicja mnie wkurza, devy się wycwaniły i nie dały mu pzgr. 40, jak by to miał to z is 1 by sito robił (nie dali mu tego pewnie bo by był op względem innych czołgów, wszystkich by miał na hita). Is 1 natomiast jest op pod względem reloadu, obrotu wieży i możliwosci działa, to d5t  85mm jest za celne i za dobrze przebija. Ogólnie to Tygrysek powinien gnoić Is 1 ale z racji że tu walki są, na małym dystanisie trudno o dobre porównianie tych 2 czołgów.

wszystko fajnie i tylko parę drobnych uwag. T1 był aż tak zwrotny, a to dzięki niezależnemu starowaniu każdą gąską. 

ruskie 85 dla IS-1 może nie było aż tak celne jak niemieckie 88 ale  przebijało równie skutecznie, ale z odległości poniżej 700m. na dystansie 1000m IS z działem 85 nie powinien mieć szans z Tigrem, o ile nie ma się odpowiednio wielkiego farta. 

 

 

edit: brawa dla nosorożca. niestety nie znam tego przypadku ale ciężko mi uwierzyć żeby pocisk tego kalibru przeleciał ponad 4km i trafił celnie T-34, nawet model 76

Edited by Devil_Poul
medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli uważasz, że tygrysek był tak zwrotny, to tylko się ciesze, bo jestem jego stronnikiem :), starałem się być obiektywny. Ja czytałem, o isie 2, którego tygrys rozdupc*ył z ponad 3 kilometrów pojedynczym strzałem.

 

P.S.

Tygrysek używał amunicji kumulacyjnej, więc kwestia tylko trafienia w to t34, a ładunek kumulacyjny już swoje zrobił sam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

hmmm.... coprawda niemieckie działa przeciwlotnicze były do tego zdolne, dzięki radarowemu naprowadzaniu na cel i komputerowi obliczającemu odległość do celu i jego prędkość a następnie naprowadzającemu działo na cel. ale nie słyszałem ani nie czytałem żeby w czołgach ten system był wprowadzony już w czasie wojny. pomijając sam fakt rozrzutu działa który rósł z każdym 500m dystansu. zasadnicza skuteczna odległość dla tigra wynosiła 1000m a maksymalna 1500m. ale podobno cuda i szczęśliwe trafy się zdarzają. nie wykluczam też genialnego wręcz zmysłu u celowniczego. ale ponad 2km? 

 

ps: no może nie aż tak bajecznie zwrotny jak w grze, był może o sekundę wolniejszy, ale naprawdę dobrze się spisywał w rękach wprawnego kierowcy.

medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nierzadkie były przypadki zgłoszenia przez załogi Nashornów zniszczenia czołgów T-34 z odległości przekraczajacej 4000 metrów. 
Również cięższe czołgi nie były bezpieczne w spotkaniu z Nosorożcami. M.in. w marcu 1945 roku koło miejscowości Marzdorf porucznik Beckmann z 88.sPzJägAbt zgłosił zniszczenie czołgu IS-2 z dystansu 4600 m. 
Z kolei na froncie zachodnim Nashorn z 2.kompanii 93.sPzJägAbt był odpowiedzialny za wyeliminowanego jedynego zniszczonego w Europie amerykańskiego czołgu ciężkiego M26 Pershing.
Jednym z największych Asów niemieckiej Panzerwaffe był podporucznik Albert Ernst - dowódca plutonu w 1.kompanii 519.Dywizjonu Ciężkich Niszczycieli Czołgów (519. sPzjagAbt). W walkach w rejonie Witebska

 

 

Literatura: 

Janusz Ledwoch, Halina i Waldemar Trojca "Hummel, Nashorn, Brummbär"

 

Janusza Ledwocha można często spotkać w czasopiśmie "Militaria" 

medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

http://pl.wikipedia.org/wiki/8,8_cm_KwK_36  Tu masz tabele, pokazującą możliwości działa tygrysa. wiem że wiki ale gram w WT i nie mam czasu na dłuższe poszukiwania. Btw z twojego 1000m to on miał prawie pewne trafienie :P, zasadnicza odległość na jakiej prowadził walki to od 1500m do 2000m, a trafić mógł i z 3+ km

Edited by FlyingMachete

Share this post


Link to post
Share on other sites
jagoda kryta zimmeritem wyglada miodnie.



OffTop

Tygrys jak tygrys ale Jagdtiger z 12,8cm dzialem, ktore dziurawilo na 148mm z 2500m a na 178mm z 500m czyli przebija wszystkie isu i cala reszte alianckich zabawek. Mam nadzieje, ze zawarte beda takie szczegoly a i mapy odpowiednio duze zeby TDkiem nie pchac sie pod lufy a kasac z bezpiecznej odleglosci Edited by kaszaN1
medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

tabele moim zdaniem nieco przesadzone, ale nieznacznie. powyżej 1000m, zmniejszyłbym je o 5-10%. i pamiętajmy że są to uśrednione dane statystyczne. 

z 1500 do 2000m nie były prowadzone walki ale ostrzał, walki zaczynały się przy 1000 i poniżej. z powodów prostych zasad balistyki (teren, wiatr, deszcz). 

trzeba też wziąć pod uwagę że niemcy często zawyżali własne zasługi (jak wielki będzie 10metrowy czołg z odległości 3000m?). co nie zmienia faktu że niemieckie 88mm były niebywale skuteczną bronią, zwłaszcza od roku '44. nowa amunicja, nowe systemy celowania itp. 

 

ps. widziałem z bliska niemiecką amunicję 88mm przeciwlotniczą i przeciwpancerną. skuteczny zasięg przeciwlotnieczej wynosił 6000-8000m przy elewacji 90-60stopni. (dlatego amerykańskie B-17 tak często spadały a straty wynosiły nieraz do 80%) 

za to działo ppanc z podowu konieczności dostosowania działa do warunków polowych/czołgowych (krótsza lufa, krótsza komora, mniejszy oporopowrotnik i amortyzacja lufy) zasięg spadł o ponad 60%. 

 

 

 

edit: nie zapominajmy też o tym że czołgi czy niszczyciele nie poruszały się samotnie. zasadą było poruszanie się w plutonach, ale często też występowały w parach czy trójkach. osłaniali się nawzajem ale też z zasadzki koncentrowali się na konkretnych celach (kiedy więcej niż jedna lufa celuje w ten sam pojazd jego szanse spadają o połowę z każdym kolejnym strzałem)

Edited by Devil_Poul
medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

jagoda kryta zimmeritem wyglada miodnie.
Tygrys jak tygrys ale Jagdtiger z 12,8cm dzialem, ktore dziurawilo na 148mm z 2500m a na 178mm z 500m czyli przebija wszystkie isu i cala reszte alianckich zabawek. Mam nadzieje, ze zawarte beda takie szczegoly a i mapy odpowiednio duze zeby TDkiem nie pchac sie pod lufy a kasac z bezpiecznej odleglosci

pamiętaj o kwestii widoczności celu. i módl się żeby nie było takiego błędu jak w WoT, gdzie widoczność TDka to mniej niż 500m.

medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

pamiętaj o kwestii widoczności celu. i módl się żeby nie było takiego błędu jak w WoT, gdzie widoczność TDka to mniej niż 500m.

 

Nic takiego nie będzie miało miejsca bo w WT czołgi generowane są na całej mapie więc jeśli ktoś ma dobre oko to i z 2000m zobaczy td'ka czy inny czołg. Już od dawna wiadomo, że system spotowania jest tu całkowicie inny niż w WoT i nie ma nic wspólnego z niewidzialnymi czołgami ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.