Jump to content

Temat (zamknięty) o bombach do tego samolotu co prawda wisi, ale miałbym kilka innych pytań. Na HB nim nie latam, pytania tyczą się raczej AB.

 

1. Jak go używacie? Jak dla mnie jedyny sensowny sposób to zabranie 2x1000 i bombardowanie "stref" lub, jeżeli ich nie ma, bazy. Czasem statki, chociaż to jest ryzykowne, bo nie wiedzieć czemu, ten samolot działa jak magnes na wszystkie myśliwce (te strzelające ryżem włącznie). No i jest spory, więc pociski p-lotek włażą bez większych problemów. Z racji tego, że na tych poziomach bitwa często kończy się w 5 minut- czy ma ktoś jakiś patent, jak można go efektywnie wykorzystać na inne sposoby?

 

2. Macie jakiś sposób na ubicie tego twardziela? Wiem, że od dołu jest niebroniony, z tyłu w ogóle nie podchodzić i że lepiej strzelać po skrzydle, ale... Zwykle dochodzi do odpalenia rakiet (2-3, bo od jednej to on nie spadnie), bo nawet wywalenie 2 magazynków z ŁaGGa-3 i dwukrotne podpalenie najczęściej w ogóle go nie rusza. A jak nie macie rakiet? W sytuacji kryzysowej (np. zmierza na ostatni bunkier) niby można go taranować, ale ostatnio próbowało mnie tak załatwić 3 (trzech!) gości i, no cóż, wszyscy polecieli na spotkanie z ziemią. Dopiero czwarty rozwalił mi stery i spadłem. Piloci z moich obserwacji też jakoś za bardzo nie chcą zginąć.

 

3. Na HB też jest taki mocny? Jestem właśnie w trakcie szkolenia załóg amerykańskich na HB i zastanawiam się, czy jest w ogóle sens lecieć na niego z 6x12 mm, bo o ile wszystko inne koszą aż miło, tak tego drania ciężko ubić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1.Czołgi/Bunkry/Statki - Polecam "Ręczne ustawienie silnika"

2. Wal po silnikach 1,2 lub 3,4 taktyką BnZ

3. Na HB/FRB jest OP tak jak mówiłem wal po silnikach.

P.S Granie bombowcami na AB to masochizm.

Edited by Hakunamatata57
medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

1.Czołgi/Bunkry/Statki - Polecam "Ręczne ustawienie silnika"

2. Wal po silnikach 1,2 lub 3,4 taktyką BnZ

3. Na HB jest OP tak jak mówiłem wal po silnikach.

 

Problem jest w tym (zarówno jak ja nim lecę, jak i gdy do niego strzelam), że to dziadostwo nic sobie z ognia nie robi (na AB). Często zapali się 1 silnik- leci dalej, w końcu zgaśnie. Zapali się drugi- leci. Jak zapalę trzeci to spada, ale, kurczę, tracę w ten sposób masę czasu i amunicji. Na AB wiadomo- odlecieć, przeładować, nie ucieknie. Ale na HB?

Może atak od góry i czoła w nadziei, że zabiję 2 pilotów, ucieczka pod samolotem i powrót już poza zasięgiem tylnego strzelca po czym całość ponowić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up: Latałem sporo catalinami na HB - jak umiesz nie pozwolić przeciwnikowi utrzymać się w deadzonie (bujanie sterami) to browningi 12mm na tych poziomach siekają równo, a w dodatku w porównaniu z H6K kręci pięknie (nie wspominając o brzuszku ze strzelcem)...

 

@TOPIC:

Co do niszczenia HB - ruskimi nie miałem okazji poza prem cataliną... Ale amerykanami:

Jak to na japsy - zawsze ammo zapalające, nim dolecimy do H6K nurkujemy lekko, tak by podchodząc do niego - atakujemy od brzucha - max 2-3 takie ataki i gwarantowany frag... Co do 20mm z tyłu - jak masz CKM to wyeliminuj strzelca ASAP ew. módl się by nie umiał strzelać, jak nie masz nic grubszego to jednak lepiej spróbować od brzucha :D

medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja podlatuje od przodu, zawsze! Najłatwiej i najpewniej. Dłuższa seria tylko po jednym skrzydle przez dwa silniki i odbijam spokojnie na jedną ze stron, pod niego (jak bym poleciał nad nim to wystawiam się na kilku strzelców). 8/10 spada po jednej takiej serii, zwykle zapalają się oba silniki. Idealny do tego jest P40. Nigdy nie siadaj na ogon, nie wiesz jakich ma strzelców. Atak od spodu to strata ammo bo zwykle musisz podejść conajmniej dwa razy.

Od przodu jak pisałem wyżej wg mnie najskuteczniej. :salute:

Edited by KrasnY
medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tyłu ma działko. Ja często zanim zaatakuję to staram się tego strzelca zdjąć (chyba, że kilka samolotów go atakuje, wtedy staram wybić resztę). Jeżeli mamy przewagę wysokości i prędkości to spokojnie wystarczy zrobić dwa-trzy naloty i strzelać po silnikach i skrzydłach.

medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja podlatuje od przodu, zawsze! Najłatwiej i najpewniej. Dłuższa seria tylko po jednym skrzydle przez dwa silniki i odbijam spokojnie na jedną ze stron, pod niego (jak bym poleciał nad nim to wystawiam się na kilku strzelców). 8/10 spada po jednej takiej serii, zwykle zapalają się oba silniki. Idealny do tego jest P40. Nigdy nie siadaj na ogon, nie wiesz jakich ma strzelców. Atak od spodu to strata ammo bo zwykle musisz podejść conajmniej dwa razy.

Od przodu jak pisałem wyżej wg mnie najskuteczniej. :salute:

Spróbuj A20 - Jeszcze lepsze :D

OFC od dołu wal po silnikach a nie kadłubie - po 1 przelocie padnie jak podpalisz  :fighter:

medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
BTW-sposób na małe trolololo na AB: zajmijcie nim strefę, większość samolotów na tym poziomie nic wam nie zrobi, a zrespawnujecie się w powietrzu niedaleko strefy i będziecie mogli lecieć zająć kolejną. Przy okazji strzelcy zazwyczaj coś tam zestrzelą. Najlepiej działa tam, gdzie bombowce lecą na czołgi, które się znajdują daleko od stref.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hehe, właśnie czekałem na wątek o słynnym "Bananolocie".

Ten samolot to latający bunkier, sam mam powtórkę jak lecąc nim udałem się nad przeciwną bazę i mimo nieustannych ataków kilku maszyn zbombardowałem im lotnisko.

Po tej grze szczerze wątpię by było możliwe zniszczenie go jakimkolwiek samolotem nie wyposażonym w działa plazmowe tudzież torpedy fotonowe... :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Da się. Mieliśmy bitwę niestandardową, gdzie to 4 H6K leciały zbombardować lotnisko. Osłaniały je Ki-43 oraz A5M. P-40 oraz I-16 zestrzeliły 3 z nich poprzez podpalenie im silników. Tylko jeden doleciał.

Edited by robert3579
medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

dobrym batem na tą maszynę jest Bf-110.

dwa działka 20 mm i cztery siódemki na dokładkę, wszystko w nosie maszyny więc z celowaniem nie ma problemów, do tego spory zapas amunicji.

tak że nawet bezczelne naloty od tyłu są dość skuteczne, bo przy tej sile ognia strzelcy padają jak muchy.

 

a na RB chyba najlepiej wykorzystywać go jako latający pancernik.

siadasz na strzelców i czekasz aż ktoś podleci.

 

 

Spróbuj A20 - Jeszcze lepsze :D

 A-20 ma dobre uzbrojenie, ale po 1.37 dość topornie się tym lata, do tego jest dużym celem dla wrogich strzelców.

medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

 A-20 ma dobre uzbrojenie, ale po 1.37 dość topornie się tym lata, do tego jest dużym celem dla wrogich strzelców.

:facepalm:

Zobacz w jakim kontekście jest to pisane...

Owszem - IMO A20 posysa po 1.37, ale z dobrze dobranym ammo i tak robi h6k jak chce...

medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja grając Indian Summer na AB pamiętam, że nie miałem problemu raczej z H6K, albo rozwalałem go rakietami nurkując lub lecąc od czoła, albo po prostu kmami, można strzelców zdjąć, bo są odkryci dość, ale seria po silnikach jest zabójcza. Długo się pali, ale jak już się zapali to się wypali :crazy: . Na RB pamiętam, ale to dość dawno, jak zdjąłem H6K lecąc poniżej niego, po nieudanym ataku od czoła, właśnie A20G, waliłem z wieżyczki po silniku no i się zapalił ze skutkiem śmiertelnym. Innym razem na AB podpaliłem go Beaufortem. Po prostu walić po silnikach i jak się zapali to do widzenia. Gorzej jak fartownym strzałem rozwali od razu silnik albo pilota, bo takie rzeczy się zdarzają.

medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 4 months later...
Nie rozumiem jak ta latająca skarbonka morze zaszkodzić serio... havockiem seria po ogonie ,zapalam 2 silniki i wyprzedzam, zwalniam i biję po pozostałych silnikach, gdy zaczyna spadać nura i jeszcze kilka pocisków by więcej kasy. Mój ulubiony samolot w celowniku. Choć fakt, jak się toto zostawi to może naszkodzić na ziemi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już nie przesadzajcie z tą łatwością zestrzeleń. Moim zdaniem samolot lepszy od PBY Catalina, przynajmniej na AB. Jego największą słabością jest to, że nie ma dolnego strzelca, więc trzeba zawczasu przygotować się do obrony - obniżyć lot. 20 mm Na ogonie robi sieczkę, a przy lekkim schodzeniu rozpędza się na tyle dobrze, że ścigający myśliwiec musi mniej lub bardziej lecieć w linii prostej za nami. Co do hawocka i innych cięższych samolotów to jest jeden problem. H6K całkiem przyjemnie się wspina (zwłaszcza po odrzuceniu bomb), a wspinanie się ciężkim myśliwcem/szturmowcem na 6-7k to jednak sprawdzian dla naszej cierpliwości. Największym zagrożeniem dla tego samolotu są czajki i inne ruskie wynalazki, które ładnie się wspinają, są małe, a pod skrzydłami mają 8 rakiet. Jak damy im za blisko podejść to bardzo szybko przekonam się, że jednak nasza maszyna nie jest niezniszczalna. Z drugiej strony czajka to idealny cel dla tylnego strzelca.

 

Dawno nie grałem tym bombowcem, ale jak dla mnie jeden z najlepszych tego typu samolotów w grze, biorąc oczywiście pod uwagę przeciwników jakich może spotkać. Na tym poziomie rozgrywka potrafi trwać bardzo długo (np. na Alpejskich łąkach) i nieraz udawało mi się wygrywać przez samotne zniszczenie lotniska przeciwnika.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Witam!

Przed chwilą próbowałem stockowym F4U-1a Corsair dogonić H6K w nurkowaniu z mniej więcej tej samej wysokości i odległości 2km. W nurkowaniu, bo H6K lecąc na dużej wysokości mnie zobaczył więc zanurkował  gdy prawie się do niego dodrapałem. Dojechaliśmy prawie do samej ziemi i nie dałem rady mając 800km/h na budziku i cały czas H6K w celowniku. Najbliższa odległość to 0,8km.

Bitwa zręcznościowa też ma swoje granice Panowie. Istnieje coś takiego jak moc rozporządzalna i opór całkowity. W pewnym momencie moc silnika i siła ciążenia w nurkowaniu nie są w stanie przezwyciężyć oporów i nie da się zwiększać prędkości nawet jeśli konstrukcja by to wytrzymała. W innym razie na nieskończenie długiej autostradzie dałoby się rozpędzić Syrenę 105 Lux do prędkości światła.....

 

medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozpędził się do takiej prędkości, ponieważ strzelci strzelali do tyłu i powstał efekt odrzutu, jednym słowem odrzutowiec karabinowy. 

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...

Witam!

Przed chwilą próbowałem stockowym F4U-1a Corsair dogonić H6K w nurkowaniu z mniej więcej tej samej wysokości i odległości 2km. W nurkowaniu, bo H6K lecąc na dużej wysokości mnie zobaczył więc zanurkował  gdy prawie się do niego dodrapałem. Dojechaliśmy prawie do samej ziemi i nie dałem rady mając 800km/h na budziku i cały czas H6K w celowniku. Najbliższa odległość to 0,8km.

Bitwa zręcznościowa też ma swoje granice Panowie. Istnieje coś takiego jak moc rozporządzalna i opór całkowity. W pewnym momencie moc silnika i siła ciążenia w nurkowaniu nie są w stanie przezwyciężyć oporów i nie da się zwiększać prędkości nawet jeśli konstrukcja by to wytrzymała. W innym razie na nieskończenie długiej autostradzie dałoby się rozpędzić Syrenę 105 Lux do prędkości światła.....

Zaraz, zaraz... oczekujesz zaimplementowania praw fizyki na AB ??!!

:facepalm:                             :facepalm:

:facepalm:                O        :facepalm:

:facepalm:  :facepalm:                  :facepalm:  :facepalm:

 

A tak na serio:

 

Corsair jest całkiem przyjemny na RB (przeciwko japońcom) i z tym trybem polecam wiązać swoją przyszłość.

medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...