Jump to content

Ki-61


Latam sporadycznie US wersją na HB...

Wznosi się niczym premium szitfaja za czasów świetności.

W pionie od bidy kręci, ale nawet ŁaGG lepiej trzyma energię...

Zwrotność? Jojem można cudem Iła-2 wykręcić...

Uzbrojenie? Od razu przypomina mi jedno... MC.202!

medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Latam sporadycznie US wersją na HB...
Wznosi się niczym premium szitfaja za czasów świetności.
W pionie od bidy kręci, ale nawet ŁaGG lepiej trzyma energię...
Zwrotność? Jojem można cudem Iła-2 wykręcić...
Uzbrojenie? Od razu przypomina mi jedno... MC.202!


Ho-103, Breda Safat, MG131 one zawsze były słabe ze względu na to, że w realu polegały na energii chemicznej(wybuch), a nie kinetycznej.
medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ho-103, Breda Safat, MG131 one zawsze były słabe ze względu na to, że w realu polegały na energii chemicznej(wybuch), a nie kinetycznej.

Ho-103 dawniej ładnie kosiły.. Dlatego za 1.33 bodaj kupiłem tę maszynę ;)

medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ho-103 dawniej ładnie kosiły.. Dlatego za 1.33 bodaj kupiłem tę maszynę ;)


Stare czasy, teraz to kompletnie nic nie robia. Wątpie czy też doczekamy się poprawki.
medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

A kto powiedział, że jest on mało zwrotny? To jest  dobry średniak, który kręci (o ile nic nie pomyliłem) większość ruskich,109'tki i większość amerykanów, bo już do P-36 i niżej  nie wystartuje. Tak czy inaczej jest to sporo maszyn, ale jest to dość nieznaczna różnica w zwrotności. Jeden błąd i możemy sami zostać wykręceni. Jezeli hellcaty są ufo, to na pewno nie z powodu zwrotności.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grałem dzisiaj daje radę, Jak-3P i Hellcat nie mogły mnie zgubić. Jedyny problem to niestety te karabiny Ho-103, które są bardzo słabe i trzeba naprawdę bardzo wiele trafień zaliczyć by coś uszkodzić.
medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Dzięki temu, że tak się uparłem na odblokowanie kamuflażu na Ki-61 z 4x 12,7mm, to udało mi się jako tako opanować ten samolot. (Gram na HB)

Polubiłem go. Zwłaszcza za to, że wymaksowana maszyna potrafi po dłuższym pościgu dognać "Dzbanki" czy "Korsarze" (one grzeją się szybciej, niż Jaskółka). A gdy zrozpaczony przeciwnik próbuje wykonywać świecę, tym samym wystawiając jeszcze większą powierzchnię na ogień, to miło się ogląda, gdy zamienia się w pochodnię. :Ds

medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Znów powróciłem do 61-tki, na AB, po zmianie BR z 2,7 do 2,3. To już chyba kolejne obniżenie BR (o ile pamiętam to na początku miał 3.3, albo może mi się coś pomyliło). Samolot REWELACJA. O ile Ki-61 Ko z mieszanymi karabinami jest dobrym samolotem, to Ki-61 otsu to najzwyczajniej w świecie rzeźnik. Przy tym BR nic właściwie nie jest go w stanie dogonić, nic nie jest w stanie wyprzedzić we wspinaniu, ale jeśli już coś nas potrafiło dogonić z przewagą wysokości, to na pewno nas nie wykręci. 4x 12 mm to bardzo przyjemne zestawienie. Czasami trzeba się nastrzelać, ale zazwyczaj krótka seria i krytyk gotowy. Wcześniejsza wersja nie nadawała się do BnZ, bo siła ognia jest stanowczo za mała. Jak się nie siadło na ogon to ciężko coś ustrzelić, a to znów powodowało, że traciliśmy cenną energię. Tutaj można już spokojnie polatać tam i  z powrotem bez wdawania się w kręcenie. Polecam amunicję niewidzialną. Jedyny problem to jego delikatność. Wprawdzie nie musimy się obawiać ognia myśliwców, bo przy odrobinie rozwagi nie dopuścimy wroga do pozycji strzeleckiej, ale już PBY-5 to jest jeden wielki koszmar. Tutaj 12 mm to jednak za mało, a te samoloty podpalają Japończyków nawet z ponad 1 km,  przy odchodzeniu od nich. Jakoś mam takiego pecha, że zawsze wyłapię jakąś zabłąkaną kulkę i kończy się to podpaleniem. Lepiej zostawić te bombowce laggom i jakom.

 

 

Podsumowując. Jak dla mnie drugie Ki-61 powinno dostać na AB BR 2.7 (pierwsze ma jak najbardziej słuszny BR). Bardzo przyjemny samolot, z bardzo przyjemnym FM. Jak ktoś lubi wczesne BFy to tutaj będzie się czuł jak ryba w wodzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki temu, że tak się uparłem na odblokowanie kamuflażu na Ki-61 z 4x 12,7mm, to udało mi się jako tako opanować ten samolot. (Gram na HB)

Polubiłem go. Zwłaszcza za to, że wymaksowana maszyna potrafi po dłuższym pościgu dognać "Dzbanki" czy "Korsarze" (one grzeją się szybciej, niż Jaskółka). A gdy zrozpaczony przeciwnik próbuje wykonywać świecę, tym samym wystawiając jeszcze większą powierzchnię na ogień, to miło się ogląda, gdy zamienia się w pochodnię. :Ds

Nie wiem czy może japoński korsarz jest bardziej podrasowany od amerykańskiego, bo jak gonię wrogi samolot(zazwyczaj w asyście jakiegoś ki-61) to bardzo szybko go deklasuje i frag jest mój  :lol:  i już nie raz w ogonie mojego F4U były sojusznicze pociski 12,7mm xD

 

@up Akurat jeśli chodzi atakowanie bombowców rosyjskich i amerykańskich to jedyna sensowna taktyka jest BnZ dla każdego ki-61. Jako że gram na RB teraz na 2 tierach to często widzę jak geniusze w ki-61/J2M2/A6M2 latają za bombowcami a potem płacz na chat'cie jest że op browningi ...

a wystarczy nabrać trochę wysokości i robić atak z góry bo dość że prawie brak obrażeń to i pociski mają większą siłę.

medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

To prawda. Lot za jakimkolwiek bombowcem, to samobójstwo. Nawet swordfish mnie tak załatwił i wcale nie chodzi tylko o HB. Na AB japońce równie łatwo się podpalają. Chyba najbezpieczniej się czuję atakując bombowce od dołu (nie mówię o B-25 bo to oczywiste). Atak na czołówki przyprawia mnie o palpitację serca. Wczoraj atakowałem PBY (AB) z przewagą wysokości, obrałem kurs wyprzedzający, tak aby atakować go centralnie od przodu. Zaczął zbierać kulki od kilometra, leciałem pod kątem około 30 st. z prędkością 500-600 km/h, złapał krytyka i nagle patrzę, a tu skrzydła brakuje (mi). Jedną kulą odwalił mi całe skrzydło. 

 

Osobiście robię jeden przelot i walę po silniku lub kabinie - zależy co lepiej wyeksponowane. Niezależnie czy to AB czy RB zostawiam cel komuś innemu, a jak się nikt nie zainteresuje, to przynajmniej mam nadzieje, że na uszkodzonym silniku nie odfrunie w kosmos tylko ktoś go w końcu zdejmie przy glebie. Zawsze wychodzę z założenia, że nie wszystkie samoloty nadają się do sprzątania bombowców. Są samoloty lepiej do tego przystosowane i jeśli nic mnie do tego nie zmusza (np. nikogo nie  ma na tym pułapie - AB, lata ostatni samolot - RB), to staram się za nimi nie uganiać, zamiast płakać że znów mnie wellington przeciął na pół :)

 

Z drugiej strony, jak latam Ki-61 to często staram się pomóc jak ktoś ryzykuje samolot uganiając się za bombowcem. Puszczę kontrolną, kilkusekundową serię i odlatuję na bezpieczną odległość. Jak bombowiec dostaje krytyka to odlatuję na dobre - na fragu mi nie zależy bo 10x łatwiej mi go zrobić na myśliwcu, a komuś będzie łatwiej sprzątnąć zagrożenie z nieba. Tak czy inaczej, pierwsze dwa Ki-61 nie są łowcami bombowców.

Edited by sessesse

Share this post


Link to post
Share on other sites

To prawda. Lot za jakimkolwiek bombowcem, to samobójstwo. Nawet swordfish mnie tak załatwił i wcale nie chodzi tylko o HB. Na AB japońce równie łatwo się podpalają. Chyba najbezpieczniej się czuję atakując bombowce od dołu (nie mówię o B-25 bo to oczywiste). Atak na czołówki przyprawia mnie o palpitację serca. Wczoraj atakowałem PBY (AB) z przewagą wysokości, obrałem kurs wyprzedzający, tak aby atakować go centralnie od przodu. Zaczął zbierać kulki od kilometra, leciałem pod kątem około 30 st. z prędkością 500-600 km/h, złapał krytyka i nagle patrzę, a tu skrzydła brakuje (mi). Jedną kulą odwalił mi całe skrzydło. 

 

Osobiście robię jeden przelot i walę po silniku lub kabinie - zależy co lepiej wyeksponowane. Niezależnie czy to AB czy RB zostawiam cel komuś innemu, a jak się nikt nie zainteresuje, to przynajmniej mam nadzieje, że na uszkodzonym silniku nie odfrunie w kosmos tylko ktoś go w końcu zdejmie przy glebie. Zawsze wychodzę z założenia, że nie wszystkie samoloty nadają się do sprzątania bombowców. Są samoloty lepiej do tego przystosowane i jeśli nic mnie do tego nie zmusza (np. nikogo nie  ma na tym pułapie - AB, lata ostatni samolot - RB), to staram się za nimi nie uganiać, zamiast płakać że znów mnie wellington przeciął na pół :)

 

Z drugiej strony, jak latam Ki-61 to często staram się pomóc jak ktoś ryzykuje samolot uganiając się za bombowcem. Puszczę kontrolną, kilkusekundową serię i odlatuję na bezpieczną odległość. Jak bombowiec dostaje krytyka to odlatuję na dobre - na fragu mi nie zależy bo 10x łatwiej mi go zrobić na myśliwcu, a komuś będzie łatwiej sprzątnąć zagrożenie z nieba. Tak czy inaczej, pierwsze dwa Ki-61 nie są łowcami bombowców.

gdyby tak każdy myślał jak ty to na IV tierze u niemców miał bym już dawno wymaksowane Me 410 zarówno R3 jak i z 50mm dzialkiem...

  • Upvote 1
medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 6 months later...

Japońskie 12,7 w końću zaczęły działać. Pozytywnie się zdziwłem jak parę razy przepołowiłem woga krótką serią. Wcześniej tzreba było wywalić cały magazynek i modlić się o fraga. Poza tym, miałem akcję jak KI-61-hei walczyłem na Zhengzhou z P-63 A10 premkowym. Był wyżej, mimo to po kilku manewrach wszedłem mu na ogon i rozłupałem. Straciłem nieco wysokości, mase energii i spostzregłem nade mną Jaka-3 (serio ludki z Gajin - natychmiast podnieście to UFO przynajmniej o 1.0 w górę, bo to jest masakra) i stweirdziłem, że czas odmawiać zrdowaśki i z honorem zginąć za cesarza, no bo co ja mogę w biednym Ki-61 zrobić przeciwko temu statkowi kosmicznemu? :dntknw: Jakież było moje zdziwienie kiedy znacznie szybciej, niż przeciwko P-63 wszedłem mu na ogon i posłałem kilka serii. Wyłapał dwa kryty w lotkę i skrzydło, wtedy podlecieli jego kumple i zastosowali klasyczny sowiecki gang-bang na RB, czyli 4 vs 1. Chwile potem jednak Jaczek jednak łaskawie się rozpiździł o glebę. Już wiem czym będę grindować nowe japońśkie samoloty :yes:

medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest mój ulubiony samolot na SB także. Aż się nie moge doczekac Ki-100 (pod warunkiem, że go nie spartolą :Ds ). Cytując za angielska wikipedią "During March and April 1945 experienced instructors from the Akeno Army Flying School flew the Ki-100 in extensive tests against the Ki-84, which was considered to be the best of the JAAF fighters then in operational service. Their conclusions were that, given pilots of equal experience, the Ki-100 would always win in combat.[4]" :kamikadze:

medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 9 months later...

Ostatnio kupiłem ten samolot jako premium u amerykanów (dostałem w trofeum rabat 50% :D). Kupiłem go zanim zrobiłem tego japońskiego i muszę powiedzieć że byłem mile zaskoczony. Jak na "amerykański" samolot to bardzo zwrotny i ma świetne przyspieszanie (w końcu silniczek od Messerka), prędkość maksymalna całkiem przyzwoita i śliczna kabina. Co do kabiny przeszkadzają bardzo poprzeczki w owiewce idące pionowo po lewej i prawej stronie zaraz obok głowy pilota. Bardzo ograniczają widoczność więc zacząłem latać z "twarzą" przysuniętą na maksa do przodu (nie chodzi o przybliżenie) i problem znikł a widok celownika jest teraz jak z amerykańskich maszyn czyli trochę bliżej niż ma to miejsce w japońskich. Samolot wybacza sporo błędów i jest łatwy w pilotażu.   

Pierwsze bitwy w jakich wiozłem udział w trybie RB okazały się klapą pod względem zbyt słabego uzbrojenia, 4x12,7mm to silna konfiguracja ale dla Browningów M2 ale nie dla japońskich Vickersów, a te są gorsze od M2 pod zupełnie każdym względem (szybkostrzelność, penetracja, prędkość wylotowa, masa pocisków na sekundę).

Później przerzuciłem się na SB i tu było już lepiej, silnik pozwala uciec prawie z każdej opresji a zwrotność pozwala wykręcić nie jednego wroga. Niestety słabość uzbrojenia tu również przeszkadzała mi w walce z Niemcami kiedy to Bf 110 zniósł 3 sekundową bezpośrednio władowaną w tył serie, praktycznie wszystkie kulki były w celu a on doznał tylko krytycznego uszkodzenia ogona i odstrzelenia obu goleni podwozia. Jednak uzbrojenie to świetnie sprawdziło się w walce z japońskimi maszynami... chociaż tam to się wszystko sprawdza.

Podsumowując samolot świetny ale trochę za słabo uzbrojony. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 hours ago, Fury_2ndAD_PL said:

Ostatnio kupiłem ten samolot jako premium u amerykanów (dostałem w trofeum rabat 50% :D). Kupiłem go zanim zrobiłem tego japońskiego i muszę powiedzieć że byłem mile zaskoczony. Jak na "amerykański" samolot to bardzo zwrotny i ma świetne przyspieszanie (w końcu silniczek od Messerka), prędkość maksymalna całkiem przyzwoita i śliczna kabina. Co do kabiny przeszkadzają bardzo poprzeczki w owiewce idące pionowo po lewej i prawej stronie zaraz obok głowy pilota. Bardzo ograniczają widoczność więc zacząłem latać z "twarzą" przysuniętą na maksa do przodu (nie chodzi o przybliżenie) i problem znikł a widok celownika jest teraz jak z amerykańskich maszyn czyli trochę bliżej niż ma to miejsce w japońskich. Samolot wybacza sporo błędów i jest łatwy w pilotażu.   

Pierwsze bitwy w jakich wiozłem udział w trybie RB okazały się klapą pod względem zbyt słabego uzbrojenia, 4x12,7mm to silna konfiguracja ale dla Browningów M2 ale nie dla japońskich Vickersów, a te są gorsze od M2 pod zupełnie każdym względem (szybkostrzelność, penetracja, prędkość wylotowa, masa pocisków na sekundę).

Później przerzuciłem się na SB i tu było już lepiej, silnik pozwala uciec prawie z każdej opresji a zwrotność pozwala wykręcić nie jednego wroga. Niestety słabość uzbrojenia tu również przeszkadzała mi w walce z Niemcami kiedy to Bf 110 zniósł 3 sekundową bezpośrednio władowaną w tył serie, praktycznie wszystkie kulki były w celu a on doznał tylko krytycznego uszkodzenia ogona i odstrzelenia obu goleni podwozia. Jednak uzbrojenie to świetnie sprawdziło się w walce z japońskimi maszynami... chociaż tam to się wszystko sprawdza.

Podsumowując samolot świetny ale trochę za słabo uzbrojony. 

Fury, a Ty wiesz że DM sto-dziesiątki jest/ był (ostatnio do niego strzelałem z pół roku temu, ale zakładam że nie wiele się zmienił) mocno podkoloryzowany ? Ja, latam Tonym z Air Targets i nie jest najgorzej. Weź postrzelaj się z czymś innym niż 110 i powiedz jak sprawa wygląda. 

medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, _Puszczyk_ said:

Fury, a Ty wiesz że DM sto-dziesiątki jest/ był (ostatnio do niego strzelałem z pół roku temu, ale zakładam że nie wiele się zmienił) mocno podkoloryzowany ? Ja, latam Tonym z Air Targets i nie jest najgorzej. Weź postrzelaj się z czymś innym niż 110 i powiedz jak sprawa wygląda. 

Strzelałem się z czymś innym niż 110 i powiem jak sprawa wygląda, a wygląda nie źle. Podałem przykład Me110 jako krańcowy żeby podkreślić różnice pomiędzy Vickersem a M2. Opancerzenie osłaniające tyłek pilota to łącznie 19mm stali +tyłek strzelca, jak wiadomo taki pancerz dla Vickersa to za dużo. Samo w sobie uzbrojenie radzi sobie przyzwoicie, nie tak dobrze jak w.w. M2 ale w walce z przeciętnym myśliwcem mi to wystarcza. Rozstaw karabinów również mi się podoba bo część serii jest bardzo celna a część nie dzięki temu mogę ostrzeliwać np. kadłub i skrzydła jednocześnie.

Co do mojego podsumowania miałem na myśli w słowach "trochę za słabo uzbrojony" że w starciu z bombowcem może być problem, przekonałem się o tym ostrzeliwując Fw 200 który zniósł galantom ilość kulek i ciągle leciał.. ale to moje odczucie.

Tak czy inaczej rozszerzę swoje podsumowanie:

Podsumowując samolot świetny do wali z myśliwcami, ale trochę za słabo uzbrojony do niszczenia bombowców.:good:   

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minutes ago, Fury_2ndAD_PL said:

Strzelałem się z czymś innym niż 110 i powiem jak sprawa wygląda, a wygląda nie źle. Podałem przykład Me110 jako krańcowy żeby podkreślić różnice pomiędzy Vickersem a M2. Opancerzenie osłaniające tyłek pilota to łącznie 19mm stali +tyłek strzelca, jak wiadomo taki pancerz dla Vickersa to za dużo. Samo w sobie uzbrojenie radzi sobie przyzwoicie, nie tak dobrze jak w.w. M2 ale w walce z przeciętnym myśliwcem mi to wystarcza. Rozstaw karabinów również mi się podoba bo część serii jest bardzo celna a część nie dzięki temu mogę ostrzeliwać np. kadłub i skrzydła jednocześnie.

Co do mojego podsumowania miałem na myśli w słowach "trochę za słabo uzbrojony" że w starciu z bombowcem może być problem, przekonałem się o tym ostrzeliwując Fw 200 który zniósł galantom ilość kulek i ciągle leciał.. ale to moje odczucie.

Tak czy inaczej rozszerzę swoje podsumowanie:

Podsumowując samolot świetny do wali z myśliwcami, ale trochę za słabo uzbrojony do niszczenia bombowców.:good:   


Ja pamiętam jak przez mgłę, bo trochę czasu minęło kiedy ostatnio nim dłużej latałem, ale Ju88 to po krótkiej serii około 100 pocisków dosłownie eksplodował w powietrzu i nie był to jednostkowy przypadek, ale zaznaczam że to było jakiś spory kawałek czasu temu (ponad pół roku). Jak chcesz możemy się możemy się ustawić na jakieś strzelanie i sprawdzić jak to ma się w praktyce. :salute:

medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 hours ago, _Puszczyk_ said:


Ja pamiętam jak przez mgłę, bo trochę czasu minęło kiedy ostatnio nim dłużej latałem, ale Ju88 to po krótkiej serii około 100 pocisków dosłownie eksplodował w powietrzu i nie był to jednostkowy przypadek, ale zaznaczam że to było jakiś spory kawałek czasu temu (ponad pół roku). Jak chcesz możemy się możemy się ustawić na jakieś strzelanie i sprawdzić jak to ma się w praktyce. :salute:

RNG jest bez litości w takich sprawach, kiedyś z F-82 z podwieszonymi dodatkowymi M3 zaatakowałem Tu-2 wytrzymał gościu 3 sekundową serie i nawet sie nie zapalił, a waliłem po silnikach i kadłubie :018:

a innym razem gościu spalił sie po krótkim trafieniu... Co do umówienia sie to nie trzeba, mam mase latających "tarcz" na których moge próbować :016:

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minute ago, Fury_2ndAD_PL said:

RNG jest bez litości w takich sprawach, kiedyś z F-82 z podwieszonymi dodatkowymi M3 zaatakowałem Tu-2 wytrzymał gościu 3 sekundową serie i nawet sie nie zapalił, a waliłem po silnikach i kadłubie :018:

a innym razem gościu spalił sie po krótkim trafieniu... Co do umówienia sie to nie trzeba, mam mase latających "tarcz" na których moge próbować :016:

ehhh myślałem że to Ty będziesz robił za cel :( 

medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 11 months later...
Guest

RB 

Wersje: tei, hei - przetierowana porażka 

Podniesienie BR+2 w zamian za dostęp do dwóch 20 mm .Oba (Mg151 i Ho-5) nawet pomimo ulepszenia to żadna rewelacja ,na czołówkach w tej erze ,i tak wymiękają z każdym.

Patrametry lotu te same co w wersjach ko,otsu.

Nie wznosi się (dostał nawet start z wysokości ,co niewiele mu daje ), lata wolno ,nikogo nie dogoni ,przed nikim nie ucieknie ,nie nadaje się ani do TNB ani BNZ,

nie nadaje się ani jako wsparcie Zer ,ani Hayate. Nie nadaje się do niczego . Nadaje się chyba tylko do zanurkowania z 2x250 kg:kamikaze: albo czajenie się z dołu ,

na jakieś uszkodzone wraki (chyba stąd ta hiena....)

Na swoim 4,7-5,0 to wyśmiewany na czacie ,easy frag.

Skręca tylko w poziomie ,kto podniesie trochę  nos do góry - traci prędkość i ginie. Głód i mizeria .

Modyfikowanie  to mordęga, nawet na AB, bo tam też go leją . Jedyna szansa to czołówki (bo Ślimak podrasował im trochę na AB działka )oraz nurkowanie+rzut bombą  i uciekanie .

Kręcenie się na AB tylko na WEP-ie .Po uszkodzeniu marne szanse na dalszą grę (tylko czołówka) -trzeba lądować .

 

Wersje: ko,otsu 

Na RB te same możliwości tyle że łatwiejszy BR przez co są bardziej grywalne .Siłą KM-ów jest wystarczająca.Szału nie ma ,ale grać się da. 

Na AB ko/otsu bardzo dobre .Zwrotne i szybkie.   k/r 1:6 więc rewelacja.

 

 

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 1 year later...

<SB>

 

Polecam Ki-61-I otsu na EC2. Jest szybki, całkiem zwrotny, a 4 x 12,7 mm z amunicją niewidzialną i dość sensownym zapasem pocisków daje całkiem fajne rezultaty. Dopiero 1 bitwę mam na nim, ale już czuję, że się polubimy. Na klapach bojowych wykręciłem bez problemu dwa Yaki 7, lecz bardzo możliwe, że gdzieś wcześniej wypaliły energię. Generalnie jest to samolot bardzo przyjemny w pilotażu, jednakże jest jeden minus - brak trymu lotek i steru kierunku. Muszę cały czas kontrować joystickiem, co jest trochę męczące. Dodatkowo ma odnowiony kokpit co powoduje, że nie ma się odruchów wymiotnych podczas patrzenia na pikselozę.

 

Ki-61 ko też jest bardzo dobrym samolotem, ale jego uzbrojenie jest słabsze, jednakże dzięki jemu BR 2.7 można go od razu brać do bitwy i nazbierać punkty do Ki-61 ko.

 

Czy Ki-61 hei (ten z 2 x Mg 151) jest warty grindu, czy może przez wstawienie działek stał się ociężałym, powolnym klockiem zdolnym tylko do BnZ? Przyznam szczerze, że ta wersja kusi mnie najbardziej, bo jeśli jego osiągi są zbliżone do Ki-61 ko/otsu to powinna być dość przyjemna maszyna na EC3.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 hours ago, Dupxo7 said:

Czy Ki-61 hei (ten z 2 x Mg 151) jest warty grindu, czy może przez wstawienie działek stał się ociężałym, powolnym klockiem zdolnym tylko do BnZ? Przyznam szczerze, że ta wersja kusi mnie najbardziej, bo jeśli jego osiągi są zbliżone do Ki-61 ko/otsu to powinna być dość przyjemna maszyna na EC3.

moim zdaniem czuć już lekkie przesunięcie stylu bitwy w kierunku BnZ choć jeszcze jestem na etapie maksowania samolotu (trwa to dużo dłużej niż w poprzednich). Pod każdym względem parametrów lotu samolot jest gorszy od wersji ko/otsu choć ciężko mówić o przepaści.


Ogólnie samolot bardzo dobry i przyjemnie mi się nim latało. W EC3 spotykasz trudnijszych przeciwników więc nie ma takiej przewagi jak ko/otsu z masakrycznie zanizonymi BRami na EC2 ale jest bardzo mocnym samolotem w uniwersalnym. W niczym nie jest mistrzem ale zwykle jest coś w czym jest lepszy od przeciwnika z którym walczysz. Oznacza to jednak, ze musisz za kazdym razem dopasowac swoja taktyke do wroga bardziej niz w przypadku ko/otsu..
 


Na koniec należy zwrócić uwagę na koszt spawny samolotu (w SL) bo jest dość wysoki. To nie tak, że bedziesz permanentnie tracił kasę ale np trzeba sie w grach ktore juz trwaja te 2h, zastanowic czy oplaca sie go brac (szczegolnie jesli masz zwykle malo SL jak ja) bo moze sie okazac ze nawet jesli nie zginiesz to nie zdazysz "odrobic" tego co zaplaciles za spawn nim gra sie skonczy.

 

medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 25/09/2018 at 09:07, przybysz86 said:


 W EC3 spotykasz trudnijszych przeciwników więc nie ma takiej przewagi jak ko/otsu z masakrycznie zanizonymi BRami na EC2 (...)

 

Czy ja wiem czy takie zaniżone. BR 2.7 i 3.0, podobnie mają Airacobry, La5, późnowojenne Yaki, P-40F, Korsarz, no i Lightning premium. Aż takiego strasznego sealclubbowania nie ma na tym EC2 IMO, no chyba że liczyć gości na siłę kręcących się z Ki-61 swoimi ŁaGG, MiG i P40, a jest ich mnóstwo. Do tego dziś miałem jakiś niefart bo krótkie rzygnięcie z byle czego zmuszało mnie do powrotu do bazy, bo samolot do niczego się już nie nadawał.

 

Dlaczego do wybadania Ki-61 hei/tei potrzeba aż po 50 koła expa :facepalm:? Dopiero dziś to zauważyłem, kiedy zdziwiło mnie to, że już trochę pograłem Japońcami, a nowy samolot się jeszcze nie odkrył. Patrzę, a tu dopiero 60% potrzebnego expa na Ki-61 hei... ŻADEN samolot z 3 ery o BR 4.0 lub podobnym nie potrzebuje aż 50 koła. Zwykle jest to tylko 18k, czasem 26k. Inne japońce są tak tanie w wybadaniu, że trzeba było sztucznie podwyższyć jakiemuś, żeby suma expa na całą erę była równa z innymi drzewkami?

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...