Jump to content

[Blog Deweloperski] Maszyny z Przepustki Bitewnej: Centurion Mk 5/1 (RAAC)


Australijski zmodernizowany Centurion ze wzmocnioną płytą przednią kadłuba i noktowizorem - główna nagroda za wykonanie zadań z Przepustki Bitewnej!

Centurion Mk.5/1 (RAAC), czołg podstawowy, Wielka Brytania, era V, Premium

Zalety

  • Wzmocniony przedni pancerz kadłuba
  • Urządzenia noktowizyjne

Wady

  • Wrażliwy na ataki od boku lub tyłu
Historia

Od 1951 roku Królewski Australijski Korpus Pancerny był uzupełniany czołgami Centurion Mk 3 i Mk 5, które docierały zarówno z Wielkiej Brytanii, jak i innych kontrolowanych przez Brytyjczyków regionów. Pod koniec lat 60. wszystkie czołgi Centurion zostały zmodernizowane do standardu Mk 5/1 - modernizacja obejmowała między innymi montaż  nowych karabinów maszynowych, a także dodanie płyty pancerza o grubości 50,8 mm do górnej przedniej płyty kadłuba. 

W 1965 roku Australia ogłosiła wprowadzenie swojego kontyngentu wojskowego do Wietnamu. Na potrzeby tej misji czołgi Centurion zostały dodatkowo wyposażone w noktowizory: zdejmowalny reflektor podczerwieni pojawił się z przodu wieży, a wizjery kierowcy, strzelca i dowódcy otrzymały noktowizory. Ostateczna standaryzacja wszystkich dostępnych Centurionów miała miejsce w 1973 roku po powrocie wojsk australijskich z Wietnamu. Centurion Mk 5/1 był czołgiem podstawowym Australijskiego Królewskiego Korpusu Pancernego do lat 80. XX wieku, później zastąpiony został czołgami Leopard 1.

 

W War Thunder Centurion Mk 5/1 (RAAC) będzie główną nagrodą za wykonanie zadań wydarzenia „Stalowy Centurion” z Przepustki Bitewnej. Australijska modyfikacja Centuriona Mk 3 różni się od podstawowego modelu znacznie zwiększoną grubością górnej przedniej części kadłuba, w której zastosowano dodatkową płytę o grubości 50,8 mm, wyposażeniem na podczerwień do nocnych bitew oraz, oczywiście, status Premium w grze, co znacznie zwiększa opłacalność bitew. Ten czołg pomoże badać wszystkie brytyjskie pojazdy od I do VI ery, w tym nadchodzące czołgi południowoafrykańskie.

news_centurion_mk_5_raac_com_5799bb9cf8e

Pobierz tapetę: 1920x1080 2560x1440 3840x2160

Doskonałe pociski  APDS typu Mk 3 kalibru 84 mm są w stanie przebić pancerz prawie każdego wroga. Chociaż ich efekt odłamków nie jest zbyt szeroki, mogą z łatwością wyeliminować najważniejsze komponenty lub członków załogi, a niezwykle płaska trajektoria lotu tych pocisków ułatwia strzelanie z dużych odległości. Problemy mogą się pojawić tylko w przypadku „dinozaurów” z połowy XX wieku, takich jak IS-3 czy „Maus”, które lepiej ostrzelać je z boku lub najpierw uszkodzić uzbrojenie przeciwnika.

Centurion Mk.5/1 (RAAC) to doskonały czołg średni, który stanie się wyjątkowym dodatkiem do pojazdów V ery dla Wielkiej Brytanii. Weź udział w Przepustce Bitewnej, zdobywaj nagrody za każdy ukończony etap i zdobądź swojego „Stalowego Centuriona” — Centuriona Mk 5/1 (RAAC) oraz nowe południowoafrykańskie czołgi, które z pewnością dodadzą nieco różnorodności podczas gry brytyjskimi pojazdami!


Zespół War Thunder

 

 

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg mnie warto zaznaczyć, że ten wóz nie ma granatów dymnych! Jedynym źródłem dymu są pociski wystrzeliwane z działa (tylko mało kto ich używa). A prawdopodobnie będzie niemiłym zaskoczeniem dla niejednego posiadacza tego wozu. Zwłaszcza, jeśli zdążył przyzwyczaić się do tego, że granaty dymne to "standard" wśród Centurionów.

Jednocześnie, prócz wzmocnionego pancerza i noktowizji, ma półcalowy km na dachu, który nieraz może się przydać przy niszczeniu karaluchów pokroju R3. Kąt podniesienia tego wkmu jest pokaźny, ale szybkość podnoszenia, co najwyżej skromna. Czyli będzie można postrzelać do samolotów, ale tych, które nie zmieniają zbyt gwałtownie wysokości i/lub kierunku lotu.

Edit: Jednak wkm jest współosiowy z działem, a na dachu jest km.

Edited by b7a
  • Like 1
medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, b7a said:

Wg mnie warto zaznaczyć, że ten wóz nie ma granatów dymnych! Jedynym źródłem dymu są pociski wystrzeliwane z działa (tylko mało kto ich używa). A prawdopodobnie będzie niemiłym zaskoczeniem dla niejednego posiadacza tego wozu. Zwłaszcza, jeśli zdążył przyzwyczaić się do tego, że granaty dymne to "standard" wśród Centurionów.

Jednocześnie, prócz wzmocnionego pancerza i noktowizji, ma półcalowy km na dachu, który nieraz może się przydać przy niszczeniu karaluchów pokroju R3. Kąt podniesienia tego wkmu jest pokaźny, ale szybkość podnoszenia, co najwyżej skromna. Czyli będzie można postrzelać do samolotów, ale tych, które nie zmieniają zbyt gwałtownie wysokości i/lub kierunku lotu.

 

czy ten km na dachu to na pewno pięćdziesiątka? bo coś mały mi się wydaje 

medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

i jeszcze jedna sprawa jak ktoś nas objedzie od tyłu to przez te kanistry jesteśmy bezbronni bo nie można opuścić działa żeby strzelać do tyłu.

medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podstawowe pytanie brzmi: czy dla tego jednego czołgu warto będzie kupić przepustkę, bo samolot zdobedziemy i sprzedamy bez niej, a tylko ten czołg z maszyn za paywallem będzie w formie kuponu.

 

Edited by henryk5pio

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 hours ago, Ranach said:

czy ten km na dachu to na pewno pięćdziesiątka? bo coś mały mi się wydaje 

Faktycznie. Mój błąd. Na dachu jest jednak km. a wkm jest współosiowo z działem.
Czyli do samolotów jednak sobie za bardzo nim nie postrzelamy, ale do karaluchów już tak.

 

3 hours ago, CichyWaldek said:

Dodatkowo cena napraw w porównaniu do reszty bandy z 7.0-7.3 jest wręcz niepokojąco niska, jak na gaijinowo :p:

Generalnie wozy premium są tańsze w naprawie, niż drzewkowe. To jedna z zachęt do ich zakupu. T-10A do tej pory ma koszt napraw 860 SL (choć to pewnie cena widoczna na kuponie, czyli bez aktywowanych modyfikacji).
 

23 minutes ago, henryk5pio said:

Podstawowe pytanie brzmi: czy dla tego jednego czołgu warto będzie kupić przepustkę, bo samolot zdobedziemy i sprzedamy bez niej, a tylko ten czołg z maszyn za paywallem będzie w formie kuponu.

 

Zależ, co kto rozumie pod pojęciem "warto". Jeśli chodzi o pozbycie się kuponu za GJN, to biorąc pod uwagę tego, jak wielki wysyp może być tych kuponów na rynku, to jego wartość będzie znaczna być może dopiero w 2022 roku.;)

A jeśli chodzi o jego wartość bojową do użytku własnego, to prezentuje się lepiej, niż T-10A.

medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minutes ago, Mezjasz said:

To zależy w jaki sposób zdobyłeś złote orły.

Za GJN: dwa razy po 1000GE za 6,6 GJN.

10 minutes ago, b7a said:

biorąc pod uwagę tego, jak wielki wysyp może być tych kuponów na rynku, to jego wartość będzie znaczna być może dopiero w 2022 roku. ;)

A jeśli chodzi o jego wartość bojową do użytku własnego, to prezentuje się lepiej, niż T-10A.

I tu jest sedno problemu, bo kupujeszz w ciemno i o zysku lub stracie dowiadujesz się dopiero po minimum 75 dniach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 hours ago, b7a said:

Zależ, co kto rozumie pod pojęciem "warto". Jeśli chodzi o pozbycie się kuponu za GJN, to biorąc pod uwagę tego, jak wielki wysyp może być tych kuponów na rynku, to jego wartość będzie znaczna być może dopiero w 2022 roku.;)

A jeśli chodzi o jego wartość bojową do użytku własnego, to prezentuje się lepiej, niż T-10A.

Jako, że obecny BP ma tylko dwie maszyny na sprzedaż zysk pewnie będzie mniejszy niż obecnie ale ja obecnie samym "korsarzem" zarobiłem już więcej niż wydałem na BP pierwszego sezonu, a trzeba pamiętać, że posiadam jeszcze T-10A które będzie jeszcze droższe niż sam korsarz. Więc myślę, że i z drugiego sezony wyjde na fajny plus pod względem wydanych a zarobionych GJNów

medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 hours ago, Rogatywka_39 said:

Jako, że obecny BP ma tylko dwie maszyny na sprzedaż zysk pewnie będzie mniejszy niż obecnie ale ja obecnie samym "korsarzem" zarobiłem już więcej niż wydałem na BP pierwszego sezonu, a trzeba pamiętać, że posiadam jeszcze T-10A które będzie jeszcze droższe niż sam korsarz. Więc myślę, że i z drugiego sezony wyjde na fajny plus pod względem wydanych a zarobionych GJNów

Gdy w pierwszej przepustce bitewnej przekroczyłem 75 poziom, wykupiłem wersję premium za GE zgromadzone z wagerów. Zamierzałem sprzedać zdobyte maszyny i kupić tę, na której mi zależało - TIS MA.
W międzyczasie, cena tegoż samolotu coraz bardziej rosła (w grudniu kosztował ponad 30 GJN, dziś ponad 67 GJN). Także do momentu, aż wreszcie będę mógł sprzedać maszyny z Przepustki (po tych 75 dniach od momentu ich zdobycia), ta cena wystrzeli w kosmos tak bardzo, że pewnie nie starczy GJN na zakup tej jednej, którą jestem zainteresowany.:burned:

Ta sytuacja uzmysławia mi, jak wygląda Gaijin Market. Z narzędzia, które teoretycznie miało służyć graczom do zakupu maszyn (których z różnych przyczyn nie mają), staje się pożywką dla spekulacji (tak ze strony Greedjinu, jak i graczy).

 

Ba! Sam jestem postawiony przed wyborem: wydać realną kasę na GJN (co kompletnie kłóci się z moimi zasadami, by "nie głosować portfelem za szkodliwymi rozwiązaniami", zatem nie ma na to najmniejszych szans) albo samemu stać się spekulantem i tak kombinować, by starczyło mi na maszynę, którą jestem zainteresowany... a tym samym będę napędzał rozwiązania.:burned:
"Jak byś się nie obrócił, tak zadek będziesz miał na widoku.":facepalm:


Co więcej, to też pokazuje, że o ile cena GJN w przeliczeniu na realną walutę jest mniej więcej stała, to już siła nabywcza tej "waluty" spada. Dziś np. za 20 GJN można kupić sobie maszynę X, ale za kilka miesięcy, będzie trzeba na tę samą maszynę wydać kilka, kilkanaście razy tyle. A to jest jest tym bardziej kuriozalne, że na rynku Gaijinu są sprzedawane przedmioty wirtualne! Nie trzeba ich po godzinach klepać w jakimś warsztacie - wystarczy zmienić linijki kodu. Tyle, że właśnie nie jest opłacalne dla Ślimaka, by podaż tych wirtualnych przedmiotów była odpowiednio duża.

Także powodzenia dla tych graczy, którzy np. dziś rozpoczynają swoją przygodę z WT, a zarazem są nakręceni na jakąś konkretną maszynę, która debiutowała na Rynku jakiś czas temu.:burned:

 

I to będzie postępowało tym bardziej, im graczy mniej lub bardziej dobrowolnie będzie spekulowało, im więcej w WT będzie tego typu patologicznych rozwiązań... A kto na tym zyska najbardziej? Chyba nie trzeba wspominać, że na pewno nie będzie to szary, zwykły gracz?:dntknw:

medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minutes ago, b7a said:

Ta sytuacja uzmysławia mi, jak wygląda Gaijin Market. Z narzędzia, które teoretycznie miało służyć graczom do zakupu maszyn (których z różnych przyczyn nie mają), staje się pożywką dla spekulacji (tak ze strony Greedjinu, jak i graczy).


Co więcej, to też pokazuje, że o ile cena GJN w przeliczeniu na realną walutę jest mniej więcej stała, to już siła nabywcza tej "waluty" spada. Dziś np. za 20 GJN można kupić sobie maszynę X, ale za kilka miesięcy, będzie trzeba na tę samą maszynę wydać kilka, kilkanaście razy tyle. A to jest jest tym bardziej kuriozalne, że na rynku Gaijinu są sprzedawane przedmioty wirtualne! Nie trzeba ich po godzinach klepać w jakimś warsztacie - wystarczy zmienić linijki kodu.

Market to giełda, a na giełdzie zawsze robiło się, robi i robić będzie spekulacje. <zaciera_rączki>

 

A takie interwencje, to już by był socjalizm. Dziękuję, już to przerabialiśmy.

 

Rozumiem, że może się to nie podobać,  ale tak działa ten system i to sami gracze ustalają ceny. :)

 

 

Edited by henryk5pio

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 hours ago, b7a said:

Ta sytuacja uzmysławia mi, jak wygląda Gaijin Market. Z narzędzia, które teoretycznie miało służyć graczom do zakupu maszyn (których z różnych przyczyn nie mają), staje się pożywką dla spekulacji (tak ze strony Greedjinu, jak i graczy).

Jak by to Ci powiedzieć tak działa wolny rynek. Jeśli maszyn jest coraz starsza cena będzie leciała do góry bo jest ich coraz mniej a gracze nie po to poświęcali swój czas aby później sprzedać efekt ich "pracy" za grosze. Wiec nic z tym nie zrobisz jeśli ktoś chce to nie wydając ani grosza realnej waluty może pozwolić sobie tak naprawdę na wszystko co jest do kupna w tej grze. 

Edited by Rogatywka_39
medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Rogatywka_39 said:

Jak by to Ci powiedzieć tak działa wolny rynek. Jeśli maszyn jest coraz starsza cena będzie leciała do góry bo jest ich coraz mniej a gracze nie po to poświęcali swój czas aby później sprzedać efekt ich "pracy" za grosze. Wiec nic z tym nie zrobisz jeśli ktoś chce to nie wydając ani grosza realnej waluty może pozwolić sobie tak naprawdę na wszystko co jest do kupna w tej grze. 

Zgadzam się z tym co piszesz poza ostatnim zdaniem: znajdziesz na rynku maszyny tak absurdalnie wycenione, że nikt ich nigdy po tej cenie nie kupi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 hours ago, Rogatywka_39 said:

Jak by to Ci powiedzieć tak działa wolny rynek.

Wg mnie Gaijin Market raczej sprawia pozory wolnego rynku, a jest rynkiem spekulacyjnym.
Gdyby wg tych samych zasad działali np. piekarze. To mielibyśmy sytuację, w której ów piekarz mógłby pogłówkować: "po co mam wypiekać 1000 chlebów, które w sklepie będą kosztowały 4-5 zł, skoro jeśli wypiekę jeden chleb, wtedy może wywinduję jego cenę do 4-5 tys. zł. Napracuję się mniej, a zarobię tyle samo.":016:

Ale właśnie tak to na wolnym rynku nie działa (m.in. dzięki konkurencji, jak i samej ekonomii, wg której zysk można zbudować nie tylko dzięki wywindowanej cenie jednostkowej, ale również dzięki ilości sprzedanych towarów czy usług). Tak działa to na rynku spekulacyjnym, gdzie sztucznie zaniża się podaż, by windować ceny.

I nawet to porównanie nie jest do końca trafne, bo piekarz wkłada jednakowy wysiłek w wypiek każdego jednego bochenka, a nie jak Ślimak (czy jakikolwiek inny wydawca gier), który przygotuje jeden model, a później go "jedynie" klonuje.


 

22 hours ago, henryk5pio said:

A takie interwencje, to już by był socjalizm. Dziękuję, już to przerabialiśmy.

Ślimakowy rynek bardziej przypomina sytuacje z PRLu, gdzie np. samochód zakupiony na rynku pierwotnym, po opuszczeniu salonu sprzedaży, miał wielokrotnie większą wartość na rynku wtórnym. Bo ich podaż była mniejsza, niż popyt.
Także nie tylko coś takiego przerabialiśmy, ale jak widać, dzięki Ślimakowi, jest możliwość przerabiania tego ponownie.
 

 

18 hours ago, henryk5pio said:

znajdziesz na rynku maszyny tak absurdalnie wycenione, że nikt ich nigdy po tej cenie nie kupi.

Witamy w świecie spekulacji.

  • Like 1
medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, b7a said:

Wg mnie Gaijin Market raczej sprawia pozory wolnego rynku, a jest rynkiem spekulacyjnym.
Gdyby wg tych samych zasad działali np. piekarze. To mielibyśmy sytuację, w której ów piekarz mógłby pogłówkować: "po co mam wypiekać 1000 chlebów, które w sklepie będą kosztowały 4-5 zł, skoro jeśli wypiekę jeden chleb, wtedy może wywinduję jego cenę do 4-5 tys. zł. Napracuję się mniej, a zarobię tyle samo.":016:

Ale właśnie tak to na wolnym rynku nie działa (m.in. dzięki konkurencji, jak i samej ekonomii, wg której zysk można zbudować nie tylko dzięki wywindowanej cenie jednostkowej, ale również dzięki ilości sprzedanych towarów czy usług). Tak działa to na rynku spekulacyjnym, gdzie sztucznie zaniża się podaż, by windować ceny.

I nawet to porównanie nie jest do końca trafne, bo piekarz wkłada jednakowy wysiłek w wypiek każdego jednego bochenka, a nie jak Ślimak (czy jakikolwiek inny wydawca gier), który przygotuje jeden model, a później go "jedynie" klonuje.


 

Ślimakowy rynek bardziej przypomina sytuacje z PRLu, gdzie np. samochód zakupiony na rynku pierwotnym, po opuszczeniu salonu sprzedaży, miał wielokrotnie większą wartość na rynku wtórnym. Bo ich podaż była mniejsza, niż popyt.
Także nie tylko coś takiego przerabialiśmy, ale jak widać, dzięki Ślimakowi, jest możliwość przerabiania tego ponownie.
 

 

Witamy w świecie spekulacji.

Ale to nie Gaijin ustala ceny, tylko gracze. Gaijin jedynie dał nam narzędzie do ręki, jakim jest market. Dzisiaj też są sytuacje, że winduje się ceny np. aut na rynku wtórnym, bo dany model jest rzadki i ktoś w końcu kupi. Przypomniał mi się też dokument, który oglądałem x lat temu w tv o bańce miekszaniowej m.in. w Hiszpanii. Domy na osiwdlach się sypały, ale cen nie obniżano "bo i tak ktoś to kiedyś kupi". Tu jest podobnie, z tym, że oferty typu 800/900/1000 za np. samolot traktuję nie jak próbę sprzedaży, co machanie komuś przed nosem czymś "luksusowym" z intencją "zobacz co ja mam, a ty tego nie masz i mieć nie będziesz, hehehe".

Przykładowo ceny Ki-94-II, Kingcobry Animal czy Sd Kfz 234/4.

 

Edited by henryk5pio

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minutes ago, henryk5pio said:

Ale to nie Gaijin ustala ceny, tylko gracze. Gaijin jedynie dał nam narzędzie do ręki, jakim jest market. Dzisiaj też są sytuacje, że winduje się ceny np. aut na rynku wtórnym, bo dany model jest rzadki i ktoś w końcu kupi. Przypomniał mi się też dokument, który oglądałem x lat temu w tv o bańce miekszaniowej m.in. w Hiszpanii. Domy na osiwdlach się sypały, ale cen nie obniżano "bo i tak ktoś to kiedyś kupi". Tu jest podobnie, z tym, że oferty typu 800/900/1000 za np. samolot traktuję nie jak próbę sprzedaży, co machanie komuś przed nosem czymś "luksusowym" z intencją "zobacz co ja mam, a ty tego nie masz i mieć nie będziesz, hehehe".

Przykładowo ceny Ki-94-II, Kingcobry Animal czy Sd Kfz 234/4.

 

Ale ty @henryk5pio naiwny jesteś... :facepalm:

  • Upvote 2
medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minutes ago, adamL555 said:

Ale ty @henryk5pio naiwny jesteś... :facepalm:

Sugerujesz, że gros ofert to boty Gaijin, które windują ceny? A dowody masz, czy to tylko taka teoria spiskowa? Osobiście dla mnie cena 710/999/1500 za taką Kingcobrę to szqleństwo, ale sorry nie wierzę by Gaijin wystawił 3 takie oferty w tak chorych piniondzach. A Ki94 2 za 2k to już totalna abominacja i tak, celowo pomijam br 5.7/6.0 bo to i tak nie jest dla mnie żadnym wytłumaczeniem.

 

Edited by henryk5pio

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minute ago, henryk5pio said:

Sugerujesz, że gros ofert to boty Gaijin, które windują ceny? A dowody masz, czy to tylko taka teoria spiskowa? Osobiście dla mnie cena 710/999/1500 za taką Kingcobrę to szqleństwo, ale sorry nie wierzę by Gaijin wystawił 3 takie oferty w tak chorych piniondzach. A Ki94 2 za 2k2tko już totalna abominacja i tak, celowo pomijam br 5.7/6.0 bo to i tak nie jest dla mnie żadnym wytłumaczeniem.

A masz dowody na RNG? W WT czy w WoWSie, którego grałeś?

A też pewnie czujesz czasami, że ktoś Ciebie dyma, przynajmniej ja tak mam, może Ty za krótko grasz żeby to odczuć.

medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minutes ago, adamL555 said:

A masz dowody na RNG? W WT czy w WoWSie, którego grałeś?

A też pewnie czujesz czasami, że ktoś Ciebie dyma, przynajmniej ja tak mam, może Ty za krótko grasz żeby to odczuć.

Cóż, rozrzut obrażeń może być dowodem, ale nie, nikt mi RNG nie pokazał "na żywo". Natomiast nie widziałem też na żywo własnymi oczami, że Ziemia nie jest płaska, ale uważam, że nauka się nie myli i jest kulą.

 

Edited by henryk5pio

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minutes ago, henryk5pio said:

Ale to nie Gaijin ustala ceny, tylko gracze.

Doprawdy?

To nie zawsze jest bezpośrednie ustalanie cen, ale pośrednie już jak najbardziej. Przychodzą mi do głowy takie oto przykłady na to, jak Gaijin wpływa na ceny wehikułów na rynku:
1) BR danego wehikułu. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że jednej i tej samej maszynie można dać zarówno BR zaniżony, który wpłynie na jej wysoką atrakcyjność, jak i taki BR, który sprawi, że dany wehikuł będzie niemal niegrywalny.

2) Szeroko rozumiane uzbrojenie. Czy to nowsza amunicja wozu/okrętu czy super-hiper podwieszki do samolotu/śmigłowca. I znów: podobnie, jak wyżej, można np. dać takie Sidewindery jakiemuś samolotowi, że będzie siał zniszczenie, jak i można dać najwcześniejszą ich wersję, która jest słaba na tle konkurencji lub jakieś "pierdołowate" bombki.
3) Podaż. Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, by umożliwić regularne, ponowne zdobywanie maszyn, które debiutowały w grze przed laty... Tyle, że wtedy nie byłoby rekordów typu E-100 za 1800 GJN (bo chyba tyle kosztował ostatni sprzedawany egzemplarz tego czołgu?:dntknw:).

I wiesz, poniekąd rozumiem, że odnosisz sytuację Rynku Gaijinu do sytuacji panujących w świecie offline, realnym. Bo rynek wirtualny jest czymś relatywnie nowym, więc trudno o jakieś odniesienia. Ale właśnie niewspółmierność tego typu porównań tkwi m.in. w samej istocie "dóbr wirtualnych" - można je klonować bez trudu nieporównywalnego do np. ponownego uruchomienia produkcji kultowego samochodu.

  • Upvote 1
medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minutes ago, henryk5pio said:

Cóż, rozrzut obrażeń może być dowodem, ale nie, nikt mi RNG nie pokazał "na żywo". Natomiast nie widziałem też na żywo własnymi oczami, że Ziemia nie jest płaska, ale uważam, że nauka się nie myli i jest kulą.

 

No to sobie odpowiedziałeś na pytanie kto ustala ceny na rynku. Ja nie mówię, że tak jest przy każdej maszynie, ale to jednak nie gracze ustalają do końca te ceny.

medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...