Jump to content

Event SB+ Operation Husky - Sicily 1943 dn. 24.10.2020 godz 20.00


Dzień dobry 

 

W sobotę planujemy rozegrać scenariusz lądowania aliantów na Sycylii w 1943r - Pattona i Montgomerego.

 

Spotkanie  odbędzie się dn 24.10.2020. g.20.00

Planowany przebieg spotkania (ramowy plan, może ulec zmianie):
20:00 - zbiórka na nowym serwerze TS3: 4fg.tsdns.pl

Kanał : "Zebranie" hasło: WT

20:15 - zamknięcie listy obecności
20:30 - zamknięcie serwera dla wszystkich spóźnialskich.
20:35 - sesja >> FAQ i "dlaczego" << (odpowiedzi na pytania, ale nie dyskusja)
20:45 - rozdzielenie graczy do drużyn (powstaną dwie tak samo liczne drużyny, obie będą dowodzone przez jednego z graczy T1E, chyba, że któryś z gości będzie chciał dowodzić jedną z drużyn)
21:00 - przejście na kanały stron, odprawa i wyznaczanie zadań dla drużyn, łączenie/zapraszanie graczy do pokoju gry customowej.
21:20 - rozpoczęcie walk.
22:40 - zakończenie spotkania, dyskusja dla chętnych po spotkaniu. Jak wystarczy czasu to zagramy 2-gą bitwę po zamianie stron.
23:30 - oficjalne zamknięcie spotkania, afterparty 1f642.png

 

Dostępne jednostki

American, British

playerMaxSpawns:i=4
spawnLimit:i=120

us_m4a1_1942_sherman:i=20
us_m10:i=10
us_halftrack_m3_75mm_gmc:i=10
us_m5a1_stuart:i=20
uk_sherman_II:i=20
uk_a_22f_mk_7_churchill_1944:i=10
us_halftrack_m15:i=10
p-51d-5:i=10
p-38j:i=8
p-47d-28:i=10
b_25j_20:i=10
b_24d:i=10
a-20g:i=10
spitfire_ix:i=5
spitfire_mk5b:i=10
spitfire_mk5c:i=10
f4f-4:i=10
firefly_mk1:i=10
wellington_mk10:i=10

 

German, Italian

playerMaxSpawns:i=3
spawnLimit:i=80

germ_pzkpfw_VI_ausf_h1_tiger:i=3
germ_pzkpfw_IV_ausf_g:i=10
germ_pzkpfw_IV_ausf_h:i=10
germ_pzkpfw_III_ausf_J:i=10
germ_sdkfz_234_2:i=10
germ_pzkpfw_38t_Marder_III:i=10
germ_stug_III_ausf_G:i=10
germ_sdkfz_6_2_flak36:i=10
bf-109g-6:i=9
fw-190a-8:i=3
fw-190f-8:i=3
ju-87d-5:i=3
ju-88a-4:i=3
bf-110g-2:i=3
he-111h-6:i=6
sm_79_1941_italy:i=3
mc-202_italy:i=3
bf-109g-14as:i=3
mc-205_serie3:i=3
z_1007_bis_serie3:i=6

 

MapaHusky.JPG

Edited by woolfman
  • Like 1
medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Nie żeby coś ale może to alternate history sicilly 1944 :P ? Nie czepiając się już czołgów... To nie powinny być przypadkiem apacze i garść p51a zamiast p51d? Taki trochę przeskok technologiczny. Zresztą powinno roić się też od brytyjskich i amerykańskich kittyhavkow/warhavków :P. A p47 to chyba razorbacki a nie 28. P-38J a nie G? Świetliki mają zastąpić nam orginalnie hurricaney? Po stronie krzyżaków foczki A8/F8 i G14 straszą w lipcu 43go... :D

medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 hours ago, woolfman said:

W sobotę planujemy rozegrać scenariusz lądowania aliantów na Sycylii w 1943r - Pattona i Montgomerego.

 

No i super, "przepustkę" już sobie wstępnie obstalowałem :DD

Mam tylko taką prośbę/problem: TSa mam na komórce i nie ma na razie szans na zmianę tego stanu. Jak na razie uczestniczyłem w 2ch spotkaniach i w obu musiałem się obyć bez mapy podczas odprawy. Dało by się ten problem jakoś rozwiązać?

Edited by RAin72
medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 hours ago, Weaselcat said:

Po stronie krzyżaków foczki A8/F8 i G14 straszą w lipcu 43go... :D

A ty taki bojący się jesteś :)?

Balans jest po obu stronach. Poprawimy na następny raz.

14 hours ago, RAin72 said:

Dało by się ten problem jakoś rozwiązać?

Nie do końca rozumiem problem. Czy na komórce nie da się linku do mapy którą prezentuje dowódca odpalić?

medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

W trakcie odprawy dowódca załącza link do mapy, która zwykle jest jakąś formą prezentacji w Googlu. Większość komórek to chyba obsługuje.

Link pojawia się na dole TSa w zakładce odpowiedniej dla kanału, na którym prowadzona jest odprawa.

Zwykle wieczorem jesteśmy na TSie wejdź wieczorem to możemy to sprawdzić na jakimś przykładzie.

medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Jakie słabe punkty ma Churchill?
- Zboku.
- Ja tylko pytałem, nie musisz mnie wyzywać.
(autentyczny cytat z lobby)
:D

 

- A to słyszałeś? Patton był wściekły. Otwarcie krytykuje plan Montgomery'ego, mówiąc że to błazenada. Zdaniem Pattona ten 'bufon' nie powinien dowodzić nawet korpusem. Ryczeliśmy z chłopakami ze śmiechu.
- Kapralu, skupcie się na obserwacji przedpola, zaraz powinniśmy napotkać nieprzyjaciela.

Sherman z rykiem silnika podjeżdżał pod kolejne wzgórze, wspierając brytyjskie Churchille w ataku na pozycje niemieckie.

 

Przed bitwą

 

Wg planistów inwazja na Sycylię miała odbyć się w dżdżystej pogodzie, która by nie tylko opóźniła wykrycie całej operacji, ale do końca ukrywała plany taktyczne Aliantów.
Planiści nie wzięli jednak pod uwagę trzech rzeczy:
- włoskiej lipcowej pogody, która zwykle zamiast deszczu nad Sycylią wita "turystów" słońcem,
- piasku, który skutecznie spowolnił atak najcięższych czołgów brytyjskich co prawie przełożyło się na klęskę całej operacji,
- niesnasków obu sojuszników, gdy dużo lepszy plan operacji opracowany przez Pattona został odrzucony z polecenia samego Eisenhowera.
 
Pierwsze jednostki aliantów lądowały już po podniesieniu się mgły, co szybko ujawniło Niemcom założenia taktyczne Montgomery'ego. Dodatkowo Brytyjczycy chyba tak samo nie przepadali za Amerykanami jak Patton za Montgomerym - brytyjski i amerykański samolot zderzyły się zanim doleciały nad wyspę, a jeden z nich spadając zdążył zbluzgać przez radio swego sojusznika łamiąc ciszę radiową. W tym momencie siły niemieckie zostały już postawione w stan alarmu bojowego, a dowodzący obroną Sycylii generał Guzzoni w trzech krótkich żołnierskich słowach oparł obronę o pancerny walec Tygrysów, które miały za zadanie zatrzymać rozwijające się uderzenie aliantów, a następnie zepchnąć siły inwazyjne do morza.


Działania aliantów

 

Lekkie siły alianckie atakujące na kierunku pobliskiego miasteczka Misterbianco szybko dotarły do pierwszych lini obrony niemieckiej. Wciąż alarmowane przez aktywność zwiadu niemieckiego w wozach pancernych typu Puma, siły amerykańskie wpadły prosto w zasadzkę niemiecką dwóch Tygrysów, wspieranych przez czołgi typu Pz.IV.H i niszczyciele czołgów Marder. Wysunięte czołgi nawiązywały walkę, a ukryte Tygrysy siały zniszczenie niszcząc zarówno Shermany jak i nadciągające powoli czołgi Churchill. Rosnące straty aliantów uratowało lotnictwo, czego przykładem była sytuacja na wzgórzu A1. Precyzyjne uderzenie lotnictwa zmiotło jednego z Tygrysów,  drugi został związany walką w drugiej fali ataku brytyjskich czołgów ciężkich Churchill, podczas gdy lżejszy Sherman ostrzeliwał Tygrysa z boku. 

 

ENr4ndZ.jpg
Ostrzeliwany z dwóch kierunków czołg ciężki PzKpfw VI Tiger.

 

Sukces akcji (przy sporych kosztach własnych) otworzył drogę aliantom na tyle, iż część sił została wysłana do wsparcia sił ataku na wzgórza B1, a następnie przy braku sił wroga (eliminowanego przez lotnictwo) uderzyła na linię obrony Misterbianco, gdzie znajdowały się już - jak się okazało - ostatnie siły niemieckie. Załoga niemiecka niszcząc atakującego Shermana zdradziła swoją pozycję i nie dostała kolejnej szansy na odddanie kolejengo strzału - załogi brytyjskie szybko i skutecznie pomściły los amerykańskiego sojusznika.

 

tfn6tSp.jpg
Brytyjskie Churchille przełamujące ostatnią linie obrony Niemieckiej.


Działania osi

 

Od czasu jak siły niemieckie stacjonowały we Włoszech sami Włosi byli obiektami żartów niemieckich, głównie za ich ciągłe odwołania do Cesarstwa Rzymskiego.
Głównodowodzący, gen Guzzoni tylko potwierdził tą opinię, w szyfrogramie do dowództwa obrony wzorując się na Cezarze i jego słynnym "Veni, vidi, vici". 
Szyfrogram od gen Guzzoniego był krótki i treściwy: fermare, respingere, distruggere (zatrzymać, odrzucić, zniszczyć).

 

Pierwszy kontakt z nieprzyjacielem nawiązano jeszcze przed umocnionymi punktami oporu, notując niewielkie sukcesy. Jednak wsparcie brytyjskie w postaci 2 ciężkich czołgów Churchill rozbiło obronę niemiecką i posuwając się naprzód siły Aliantów opanowywały kolejne punkty strategiczne. Co prawda jeden Churchill został rozbity przez flankującego go Tygrysa, to drugi wydawał się niezniszczalny. 

 

o6OOtVT.jpg
Po wojnie zarówno Niemcy i jak i Brytyjczycy mówili "niemożliwe". A jednak - to byliśmy my i nasza armata 7.5 cm KwK 40 L/48.

 

O dramatyźmie sytuacji świadczą słowa uczestnika walk - wypowiada się porucznik Andreas Gluck, dowódca czołgu PzKpfw IV Ausf. G:

 

Ten jeden Churchill po kolei eliminował wszystkie nasze siły - na naszych oczach dwa czołgi z naszego plutonu zostały zniszczone. Nie mogliśmy wesprzeć kolegów z naszej zakamuflowanej pozycji, bez jej zdradzania. Zastanawialiśmy się głośno gdzie te cholerne Luftwaffe, które miało zapewnić nam wsparcie. Zdawało się że wszyscy wokoło raportują pozycję tego herbaciarza, a nikt nie jest w stanie go zniszczyć. 
Gdy usłyszeliśmy że nasz Tygrys wspierający środkowy punkt obrony związał go walką, powiedziałem - panowie, Vaterland na nas patrzy - i rozkazałem wyjechać z kryjówki. Po przejechaniu ledwie 100 metrów zauważyliśmy go - był lekko poniżej naszej pozycji, ustawiony do nas bokiem, ostrzeliwujący naszych kolegów. Był w idealnej pozycji - trzeci strzał okazał się celny i Churchill eksplodował. Co ciekawe, nikt nam nie uwierzył w to zniszczenie.

 

KiNxLgn.jpg
Rzadki widok - radość dowódcy tuż po potwierdzeniu zniszczeniu wrogiego Churchilla, zbiory prywatne autora.

 

Luftwaffe jednak nie próżnowało i zaskoczyła Aliantów rajdem na siły desantowce, topiąc kilkanaście statków z cennym zaopatrzeniem. Przy zaskakującym sukcesie obrony flanki północnej siły niemieckie ruszyły do ataku, w celu odcięcia walczących Aliantów od punktów zaopatrzenia, co się udało. Po wojnie historycy ocenili, iż akcja ta była jedną z najbardziej błyskotliwych operacji taktycznych sił niemieckich w kampanii we Włoszech. Niestety ta operacje nie miała już przełożenia na wynik inwazji - w tym samym czasie Aliantom udało się przełamać ostatnią linię obrony pod Misterbianco i alianci wkroczyli do miasta zdobywając niezbędne zapasy paliwa. 

 

Wróćmy jeszcze na chwilę do wspomnień Andreasa Glucka:

 

Z przerażeniem słuchaliśmy kolejnych doniesień o klęsce naszej linii obrony. Teraz już byliśmy otoczeni przez Aliantów i odkrycie i zniszczenie naszego czołgu było kwestią czasu. W baku pozostało ledwie kilka litrów ropy, walczyć dalej było szaleństwem. Poddaliśmy się więc pierwszemu napotkanemu patrolowi.
Pamiętam jeszcze ich zaskoczenie i zdumienie na widok naszego Pz.IV.G ukrytego tak blisko plaży...

 

_______________________

 

Podsumowanie

 

Do samego eventu dołączyłem w ostatniej chwili, gdyż osobiście nie grywam już czołgami. Historyczne batalie jednak miło wspominam, więc postanowiłem dołączyć.

Jak widać z powyższego opisu nie żałowałem, bawiłem się świetnie. Powyższy opis skleiłem z obu bitew w których brałem udział:

- w pierwszej gdy nie byłem w stanie przebić Tygrysa,

- i w drugiej, gdy z kolei nie byłem w stanie przebić Churchilla. 
:D

 

Szczególnie zaskakująca (in plus) była dla mnie oprawa graficzna eventu: wyraźne punkty przejęć, bazy, umocnione punkty zaopatrzenia.   
Informacje o zatapianiu floty inwazyjnej też były zaskoczeniem (i chyba nie tylko dla mnie :016:), brawa dla autorów scenariusza że przewidziano takie rozwiązanie.

 

W obu grach trafiłem na ogarniętych dowódców i ich działającą kooperację ze sztabem...
...chociaż ich luzackie podejście powodowały że niekiedy czułem się jak zwykłe mięso armatnie:


Dowódca plutonu do sztabu:
- Tu jest Churchill, nie jesteśmy w stanie go przebić, potrzebujemy lotnictwa!
- Morduje wszystkich naszych!
Sztab: 
- Ok, zobaczymy co się da zrobić.
:016:

 

Inna zabawna sytuacja miała miejsce gdy kolega z plutonu "z nudów" strzelał do bombowca, 
a dowódca w tym czasie: 
- tylko nie strzelajcie do samolotu, by was nie zauważył
:D

 

Z komentarzy technicznych:
Podczas rajdu na plażę z daleka widziałem chyba spawn aliantów, otoczony ogniem.
Nie za bardzo rozumiem jaki sens takiego rozwiązania, skoro jedna drużyna wie precyzyjnie gdzie jest spawn.
Powinno być chyba kilka mniejszych spawnów w odległości 100-200 metrów od siebie, aby symulowały losowość przybywania posiłków.

 

Ogólnie - było to co lubię:
- scenariusz z różnymi drogami do zwycięstwa,
- technicznie szansa dla obu drużyn na zwycięstwo (porażka Niemców w drugiej bitwie przy ich przewadze sił 22k vs 1.5k),
- interesujący scenariusz z okresu 2WW,
- poziom pojazdów wybaczający braki wyszkolenia (czołgami grałem ostatnio chyba z rok temu)

 

Jeszcze raz dzięki za świetną zabawę i do zobaczenia w kolejnym podobnym evencie!

BTW. Przydałby się jakaś osoba z językiem niemieckim - wydaje się że są chętni gracze, ale jest bariera językowa.

Edited by PL_Andrev
  • Like 4
  • Upvote 1
medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzień dobry.

Zapraszam zainteresowanych na krótki raport z walk.

Tym razem tradycyjnie walczyłem w powietrzu więc nie mam wiele do powiedzenia o sytuacji na ziemi i chyba nie jest to potrzebne, bo Andrew bardzo plastycznie namalował obraz tego co się działo. Ograniczę się tylko do wrzucenia planów z pierwszej bitwy, którymi dysponuję. :)

Ale od początku.

Podobnie jak dwa tygodnie temu frekwencja nam dopisała i dobrze, bo mamy jakąś motywację żeby to ciągnąć dalej.

W pierwszej bitwie trwającej 48 min zagrało 43 (21N:22A) graczy, a  w drugiej 42.(22A:20N).  Udało się nawet sensownie zbalansować drużyny żeby Alianci mieli 1 lub 2 graczy więcej. Potem się nam to troche rozjechało ze względu na brak niemieckojęzycznego koordynatora, ale ostatecznie wyszło ok. 

 

Wydaje się że 40 graczy jest liczbą minimalną, dającą się sensownie zaplanować na mapy 7 x 7 km. Mamy wtedy mniej więcej po 15 czołgistów/stronę w trzech 4-5 osobowych plutonach i 5-7 pilotów/ stronę.

 

Poniżej plan Aliantów i Niemco-włochów z pierwszej bitwy.

850027003_planamerWardzki.thumb.JPG.49f5 286240377_planniemJanek.thumb.JPG.5f8800

Dość wyraźnie widać co chcieli zrobić dowódcy. Ponieważ mapę zaprojektowałem z 2km marginesem, to jak widać obaj postanowili z tego ochoczo skorzystać. Alianci flankowali z obydwu stron, a Niemcy od północy. 

Poniżej mapy na koniec obydwu bitew pokazujące, że plutony były bardzo zdyscyplinowane w realizacji planów :salute:. Na pierwszej mapie powiódł się aliancki atak z północy, a na drugiej z południa co widać po dezaktywowanych resach niemieckich. 

Na mapach tych widać także zupełnie odmienne efekty działań lotnictwa. w I bitwie Niemcy zabezpieczali amerykańską strefę lądowania 82 AirbornDiv w pkt. A, osłaniając jednocześnie czołgi przed atakami szturmowców. W II bitwie skupiono się na osłonie czołgów i likwidacji przyczółków desantowych, a z nimi baz zaopatrzenia Aliantów. Zaskutkowało to jednak otwarciem drogi dla jednostek powietrznodesantowych w pkt A i otwarcie amerykańskiego resa na tyłach. Spowodowało to wyrojenie się Stuartów, hasających po mapie, jak wszy po plecach Niemców, co skutecznie odwracało ich uwagę od głównej osi natarcia Aliantów.

905188700_zakonczbitwy1.JPG.d54bd23f8440 1377116535_zakonczbitwy2.JPG.3dd435fedaa

 

Wracając do bitwy powietrznej.

W pierwszej bitwie pole walki zdominowały, dwie różne strategie. Niemcy głównie bronili strefy zrzutu i osłaniali czołgi, wysyłając w powietrze 5x Bf109G6, 1 Bf110g2 i Ju88A4. 

Alianci jako żywo chcieli te czołgi zamordować wysyłając 3xP47D i 1xFirefly. Ponieważ mieli ich dużo, strategię tą utrzymywali do końca bitwy, korzystając z osłony plot okrętów desantowych, które w tej bitwie miały swój dzień chwały. Z relacji bitewnych wynika, że wyjątkowo czołgiści byli zadowoleni z tego wsparcia. Zwykle wylewają kubeł sików na głowy pilotów za brak wsparcia.

Tak czy owak bitwa była dość wyrównana i tylko wyczerpanie zasobów bitewnych Niemców zdecydowało o porażce na ziemi.

Wynik bitwy:

Alianci: zniszczone czołgi 36, zniszczone samoloty 7,

Niemcy: zniszczone czołgi 57, zniszczone samoloty 19.

 

W drugiej bitwie było dość podobnie, z tym że Niemcy głównie osłaniali czołgi i niszczyli przyczółki, wysyłając w powietrze 3x Bf109G6, MC202 i He111. Alianci mając do dyspozycji więcej pilotów zbalansowali strategię wysyłając 1xP47D, 2 x B25, 1 x A20G w osłonie 3xP51D i Spit MKIX.

Skutki przyjętych planów widać na mapach powyżej. Niemcy zrealizowali swój plan w powietrzu, niszcząc przyczółki alianckie, a amerykanie zdobyli strefę zrzutu na tyłach, wygrywając bitwe pomimo braku zaopatrzenia ciężkich dywizji pancernych.

Wynik bitwy:

Alianci: zniszczone czołgi 40, zniszczone samoloty 8,

Niemcy: zniszczone czołgi 43, zniszczone samoloty 18.

 

Mam nadzieję, że uczestnicy się dobrze bawili.  Potencjalnie kolejny event ma się  odbyć za dwa tygodnie i będzie dotyczył I wojny w zatoce w 1991. Jak kto zainteresowany to zapraszam. Stosowne ogłoszenie jeszcze powiesimy. Mapa dostępna na WT live w mojej zakładce #woolfman.

  • Upvote 1
medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...