Jump to content

Bitwy Symulacyjne-Czołgi (do graczy SB)


Witajcie.

Chciałbym poruszyć temat ubogiego trybu symulacji w czołgach.

Jak wszyscy wiemy lotnicy mają niekończąca się konfrontację, która powiedzmy dobrze się sprawdza.

Czołgiści mają jedno malutkie wydarzenie. Wydarzenie które codziennie daje możliwość gry symulacyjnej czołgami ale w ograniczonym stopniu.

Jest to tryb symulacyjny łączony, samoloty z czołgami.

Problemem jest lista maszyn w danym dniu. Nie zawsze jest taki set w którym możemy uczestniczyć, z różnych powodów. Brak maszyn wybadanych, maszyny nam niekoniecznie odpowiadające itd..

 

Czy są jakieś plany aby ten tryb się rozbudował?

Choćby o możliwość powiększenia o dwa wydarzenia, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Czyli niskie tiery, średnie i wysokie.

 

Dlaczego poruszam ten temat?

Brak możliwości gry w danym dniu SB zmusza nas do gry w RB

 

Przesiadka z SB na RB l.

Gdy musimy grać RB po dwudniowej grze na SB, często zapominamy że przeciwnik może być w tym samym czołgu, skutki opłakane. Zapominamy że nasz cwany plan objechania czy też zaskoczenia wroga nie ma większego sensu, gdyż wystarczy że przelatujący samolot nas oznaczy z karabinów i nasz misterny plan szlag trafia. Zasadzka? jaka zasadzka, nie ma czegoś takiego. Czekając w mieście na swą ofiarę, może nam się wydawać że będziemy cwani, owszem pod warunkiem że wróg nie strzeli w naszą stroną ani razu. W innym przypadku zlecą się wszystkie okoliczne sępy po kolejnego fraga, nasz plan przepadł. Jednym słowem granie w RB dla gracza symulacyjnego jest mordęgą....

 

Przesiadka z RB na SB

Po dwudniowej grze na realistiku.(z konieczności)

Zapominamy że wróg nie może jechać takim samym czołgiem co my, strzał do swojego (brak znacznika wskazuje na wroga). Uśpiony zmysł myślenia, jedziemy na pałę jak to przyzwyczailiśmy się na RB.

Efekt końcowy jest taki że trafiamy na bandę idiotów którzy strzelają do swoich a dodatkowo nie myślą nad żadną taktyką. 

 

Aby nie mieszać sobie w głowie, gracz symulacyjny częściej gra w RB z prostych przyczyn, może grać codziennie. SB umiera

Aby być dobrym graczem symulacyjnym trzeba grać symulację cały czas.

 

 

 

Gajin tak mało robi w stronę symulacji. Graczy symulacyjnych jest sporo, ale nie lubią się angażować w dyskusję.

Chcemy uczciwej gry, dobrego towarzystwa i wiedzieć że ma to sens.

Jak już historia pokazała największym zagrożeniem dla graczy symulacyjnych jest bierność.

Gdy była dyskusja nad trybem symulacyjnym, ogrom ludzi odpuściła, GJ zrobił co zrobił. Rozgrywki symulacyjne zniknęły z trybu, aby wylądować w wydarzeniach.

 

Uważam (jest to moje zdanie, poparte opiniami kolegów grających SB), mało się angażujemy w życie gry dlatego mało dostajemy. Nie mam zamiaru nikomu wmawiać że jest zły bo gra RB czy AB.Kiedyś i tak zrozumiecie że to nie ma nic wspólnego z podnoszeniem jakości rozgrywki, czy umiejętnościami. Jest tam tyle ułatwień że płacenie za taki tryb nie podniesie waszych umiejętności, kasa wyrzucona w błoto.

 

Wiem że GJ słucha graczy lepiej niż WG. Wiadomo, nie aż tak jak byśmy sobie tego życzyli.

Gdyby tak znalazł się ktoś wśród Nas i na anglojęzycznym forum poruszył ten temat, mocno popierając argumentami dyskusję, a my wspieralibyśmy takie działania może udałoby się nam wywalczyć kilka usprawnień w stronę SB. Problemem jest dla wielu angielski pisany, moglibyśmy tutaj w PL pisać, co kolega by przekładał na zrozumiały dla nich język. Potrzebujemy tylko zaangażowania graczy SB.

Wielu graczy SB nawet nie czyta forum, bo po co. Możemy zachęcać swoich kolegów,  przyjdą uczestniczyć w takim projekcie, pod warunkiem że będzie to zorganizowane i przemyślane.

Pytanie: Czy chcemy aby tryb symulacyjny się rozwijał?

Oczywiście wiem jest nas garstka na forum więc odpowiedź jest oczywista.

Powiem jedno na koniec, jeśli nie zrobimy teraz nic, tryb SB zniknie a wtedy będzie o wiele ciężej wymusić jakąkolwiek decyzję na twórcach gry.

 

Pytania najważniejsze. Proszę Cię kolego, koleżanko poświęć chwilę i odpowiedz na nie.

 

1. Dlaczego nie lubisz grać w trybie symulacyjnym?

2. Co najbardziej cenisz w swoim ulubionym trybie rozgrywki? podaj jaki to tryb.

 

Te dwa pytania pozwolą nam na wypracowanie kreatywnych pomysłów które postaramy się przedstawić GJ

Edited by Noe
  • Upvote 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Jak już historia pokazała największym zagrożeniem dla graczy symulacyjnych jest bierność.

Gdy była dyskusja nad trybem symulacyjnym, ogrom hejtu poszedł ze strony graczy RB i AB. Bronili i bronią swoich racji że SB jest be, próbując udowadniać graczom SB swą wyższość, większe umiejętności itd. 

Kiedy niby? Sorry, z tego co widzę, największe ego mają właśnie gracze uber realistycznego "symulatora", jakim jest wt.

Widać to właśnie po tobie "gracze sb nie wchodzą w pyskówki, są fajni i dojrzali"  :facepalm:

Nie są zainteresowani "hejtem"? Polecam poczytać, jak ci "wspaniali" gracze (jakby nie patrzeć słusznie) gnoją brak kokpitów i niedowalenie modeli lotu w wielu samolotach.

Nie mam zamiaru nikomu wmawiać że jest zły bo gra RB czy AB. Niech sobie gra, kiedyś i tak zrozumie że to nie ma nic wspólnego z podnoszeniem jakości rozgrywki, czy umiejętnościami.

Tryb "symulacyjny" czołgowy też guano wspólnego ma z rozwojem, to arkejd bez markerów.

Wiem że GJ słucha graczy lepiej niż WG. Wiadomo, nie aż tak jak byśmy sobie tego życzyli.

Doskonale to widać w temacie kierowania czołgiem jednym załogantem, kilkadziesiąt stron narzekania, ich gadanie o "zmianie" konceptu, po czym wprowadzili to w pierwotnej formie. Słuuuchają  :crazy:

Pozdrawia gracz wszystkich trybów.

Edited by Hellrider_88
  • Upvote 7
medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widać wyraźnie dlaczego Gajin tak mało robi w stronę symulacji. Graczy symulacyjnych jest sporo, ale nie lubią się angażować w dyskusję ani dzielić się wiedzą.

Gracze symulacyjni nie szukają poklasku sławy i zabawy w hejt. Chcą uczciwej gry, dobrego towarzystwa i wiedzieć że ma to sens.

 

1. Gracze "Symulanci" jak już ich szufladkować to uważają się za nadludzi, a graczy AB postrzega się jako debilo-dzieci.     Nie trzeba komentować. EGO sięga aktualnie już Jowisza i rośnie dalej w kierunki plutona. 

2. Każda gra MMO powstaje tylko i wyłącznie dla zysku. Graczy symulantów jest maluśka ledwo widoczna garstka. Graczy casualów jest 90%.  Grupa która płaci najwięcej, będzie miała najwięcej. Robiłbyś to samo w Gaijin albo by Cię wywalili, albo byś splajtował.

Czy to rozumiesz czy nie i czy to widzisz czy nie to wszystko rozbija się o to aby wyciągnąć hajs. Również kosztem trybów gry.    Dużo ludzi sobie nie zdaje sprawy jak się pierze mózgi.   Przykładowo ostatnio było info, że krzaki i ozdoby podrożeją.

 

Wyglądało to tak, że kosztowały te krzaki po te 500 orełów i nagle ukazuje się info, że to już ostatnie chwile na zakup tego krzaka za 500 i będzie o wiele droższy !!!!   Ilu graczy wtedy dostało uderzenie " o kurde jak teraz nie kupie, to tym bardziej nie kupie potem.  Hooy tam biere bo jest taniej i to ostatnia chwila"    Gdybyś zobaczył wykres sprzedaży w tym jednym dniu po ogłoszeniu, że to ostatni dzień promocji to byś się zdziwił. 

 

 

Zrozum jedno - Wszystko kręci się wokół kasy i nad tym siedzi sztab ludzi, który na bieżąco optymalizuje źródło zyski.     Nie będą tracili zasobów na SB bo tam siedzi 1000 ludzi i płacze o grę, kiedy na AB 40 tyś ludzia czeka na rozwałkę. 

  • Upvote 8
medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyglądało to tak, że kosztowały te krzaki po te 500 orełów i nagle ukazuje się info, że to już ostatnie chwile na zakup tego krzaka za 500 i będzie o wiele droższy !!!!   Ilu graczy wtedy dostało uderzenie " o kurde jak teraz nie kupie, to tym bardziej nie kupie potem.  Hooy tam biere bo jest taniej i to ostatnia chwila"    Gdybyś zobaczył wykres sprzedaży w tym jednym dniu po ogłoszeniu, że to ostatni dzień promocji to byś się zdziwił. 

Żebyś wiedział, sam w 2 godziny trzasnąłem wagera za 500 wron, by chociaż jednego kupić.

Cóż, na mnie nie zarobili.

  • Upvote 2
medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na wstępie zaznaczę, że należę do uber-gatunku symulantów... co prawda tylko kilka razy w tygodniu, ale zawsze coś :V

 

Drugim punktem jaki warto poruszyć na 'stat' to pytanie - czy my aby na pewno gramy w tę samą grę ?

 

(...)
Jak wszyscy wiemy lotnicy mają niekończąca się konfrontację, która powiedzmy dobrze się sprawdza. Czołgiści mają jedno malutkie wydarzenie. Wydarzenie które codziennie daje możliwość gry symulacyjnej czołgami ale w ograniczonym stopniu. (...)
Czy są jakieś plany aby ten tryb się rozbudował?
(...)

 
Odpowiedź na to pytanie brzmi TAK... oficjalnie ślimaki pracują nad czymś takim i było to nawet parokrotnie zapowiadanie... tak samo jak kokpity w bombowcach, ale wiesz <lub może i nie> Ślimak jest dość 'nierychliwy' więc choć wszem i wobec trąbi, że już niedługo, za chwilę wrzuci coś nowego do WT... to w praktyce oznacza to ni mniej ni więcej jak nieśmiertelne: SoonTM
 

 

(...)

Przesiadka z SB na RB lub RB na SB pociąga za sobą sporo problemów i zamieszania.

Gdy musimy grać RB po dwudniowej grze na SB, często zapominamy że przeciwnik może być w tym samym czołgu, skutki opłakane. Zapominamy że nasz cwany plan objechania czy też zaskoczenia wroga nie ma większego sensu, gdyż wystarczy że przelatujący samolot nas oznaczy z karabinów i nasz misterny plan szlag trafia. Zasadzka? jaka zasadzka, nie ma czegoś takiego. Czekając w mieście na swą ofiarę, może nam się wydawać że będziemy cwani, owszem pod warunkiem że wróg nie strzeli w naszą stroną ani razu. W innym przypadku zlecą się wszystkie okoliczne sępy po kolejnego fraga, nasz plan przepadł. Jednym słowem granie w RB dla gracza symulacyjnego jest mordęgą....

 

Przesiadka z RB na SB po dwudniowej grze na realistiku.(z konieczności)

Zapominamy że wróg nie może jechać takim samym czołgiem co my, strzał do swojego. Uśpiony zmysł myślenia (no bo na RB nie trzeba myśleć), jedziemy na pałę jak to przyzwyczailiśmy się na RB.

Efekt końcowy jest taki że trafiamy na bandę idiotów którzy strzelają do swoich a dodatkowo nie myślą nad żadną taktyką. 

(...)

 

Moment przeciwnik w tym samym czołgu na AB+ ? Od kiedy ?! Na AB jak najbardziej ale na AB+ ? Gdzieś Ty takie cuda widział ? To samo tyczy się walenia po swoich na AB++ co faktycznie się zdarza, ale głównie gdy dochodzi do starć na duże dystanse pod koniec rozgrywki kiedy nigdy nie wiesz gdzie tak naprawdę jest Twój, a gdzie Wróg :P

 

Co zaś tyczy się taktyki - od tego masz oddział - wiem... wiem... powiesz mi zaraz co może 'kompania' pancerna czyli 4 czołgi podczas 'wielkiej' bitwy na takim AB+ czy AB++ ? Odpowiedź jest prosta - może praktycznie wszystko zwłaszcza gdy jest stale na 'łączach' bo dzięki temu każdy czołg ma o niebo lepsze rozpoznanie sytuacyjne od typowego 'randoma' który informacjami wymienia się przez czat ew. komendy na mapie. Chcesz się o tym przekonać ? Znajdź jakąś ekipę i spróbujcie zagrać 'taktycznie' :D

 

 

(...)

Aby nie mieszać sobie w głowie, gracz symulacyjny częściej gra w RB z prostych przyczyn, może grać codziennie. SB umiera. Aby być dobrym graczem symulacyjnym trzeba grać symulację cały czas, jeśli ktoś woli RB czy AB zapraszam do WoTa tam jest o wiele lepiej i jeszcze łatwiej, wierzcie mi.

(...)

 

Żyjemy w wolnym kraju - nie chcesz grać w WT to nie graj, koniec końców nikt Cię tu na siłę nie trzyma...

 

 

(...)

Pokuszę się o małą statystykę:

 

Tryb AB:

- gracze 6-12 lat

- mały hejt na forach i YT gdyż jeszcze dobrze pisać nie potrafią

- ilość: dużo

- płatności w grze: małe

 

Tryb RB:

- gracze 12-18

- mega wielki hejt na forach i YT, żądza bycia popularnym i mega PRO

- ilość: ogromna

- płatności w grze: ogromne, zapłacę będę lepszy.

 

Tryb SB:

- gracze 18-60

- żadne zainteresowanie hejtem i dyskusją, oczekiwania dobrej rozrywki w świetnym towarzystwie, po ciężkim dniu.

- ilość: dużo

- płatności w grze: małe, duża świadomość jakości 

(...)

 

No i mamy pierwszy problem merytoryczny - pokaż mi nieopracowane dane, albo to co tutaj przedstawiasz to zwykła 'obserwacja' a nie statystyka. Lub po prostu poświęć chwilę i przygotuj takową ankietę i wrzuć ją gdzieś na forum. Zbierz i opracuj dane i wtedy przedstawiaj wszem und wobec jakieś 'statystki'...

 

Ale miej świadomość, że nie każdy kto gra w WT jest na forum i odwrotnie - sporo osób już dawno sobie odpuściła, a tutaj wpada z przyzwyczajenia :P Mimo to jeśli się na to zdecydujesz pamiętaj o tym, że każde badanie statystyczne powinno charakteryzować się:

 

- trafnością
- rzetelnością
- normalizacją
- standaryzacją

 

 

Inaczej, Twoja 'statystyka' będzie tak samo reprezentacyjna jak historyczny jest tryb AB+ czyli tak raczej nie bardzo :P

 

(...)

Widać wyraźnie dlaczego Gajin tak mało robi w stronę symulacji. Graczy symulacyjnych jest sporo, ale nie lubią się angażować w dyskusję ani dzielić się wiedzą.

Gracze symulacyjni nie szukają poklasku sławy i zabawy w hejt. Chcą uczciwej gry, dobrego towarzystwa i wiedzieć że ma to sens.

Jak już historia pokazała największym zagrożeniem dla graczy symulacyjnych jest bierność.

 

Gdy była dyskusja nad trybem symulacyjnym, ogrom hejtu poszedł ze strony graczy RB i AB. Bronili i bronią swoich racji że SB jest be, próbując udowadniać graczom SB swą wyższość, większe umiejętności itd. Po co jeszcze bardziej się wysilać skoro może być łatwiej?

 

Cel jest oczywisty, im gra łatwiejsza tym większe szanse na bycie PRO i sławnym.

Gracze SB, nie wchodzą w pyskówki, nie uczestniczą w hejtowaniu ani nie tworzą mega poradników. Liczba graczy spada.

(...)

 

Wyraźnie to widać, że na podstawie swobodnej obserwacji niepopartej żadnymi badaniami poza ogólnymi szacunkami 'na oko' wysnułeś tezę, która sama w sobie jest słuszna - graczy SB jest mniej bo dla wielu gry takie jak WT, WoT czy AW to nic innego jak sposób na szybki relaks ;D Zresztą nie oszukujmy się, ale poza przyjazną grafiką WT sporo odstaje od typowych symulatorów, w których tak naprawdę nie ważne jest to jak 'gra' wygląda, a jak bardzo 'realistyczna' jest :P

 

Poza tym ten cały 'hejt', któremu nadajesz mityczne wręcz możliwości wpływania na grę... dude to je SUBFORUM... zasadniczo możesz tu pisać co chcesz, jak chcesz mieć jakiś <iluzoryczny> wpływ na to co się dzieje, to zapraszam na forum anglojęzyczne i może coś z tego będzie choć serio szanse są raczej nikłe bo jak sam stwierdziłeś - gracze symulacyjni to niewielki kawałek tortu <choć by to ustalić z pewnością trzeba by się dorwać do zestawień finansowych i zobaczyć jak rozkładają się zyski z złotych szekli na poszczególne grupy graczy>

 

I mylisz się, gracze SB to też ludzie, też się kłócą i tworzą poradniki... a wiem bo jak już stwierdziłem na wstępie sam jestem graczem SB, który kłóci się z Twoją wizją graczy AB++

 

(...)

Uważam (jest to moje zdanie, poparte opiniami kolegów grających SB), mało się angażujemy w życie gry dlatego mało dostajemy. Każdy gracz SB szybko jest hejtowany, w grupie siła. Nie mam zamiaru nikomu wmawiać że jest zły bo gra RB czy AB. Niech sobie gra, kiedyś i tak zrozumie że to nie ma nic wspólnego z podnoszeniem jakości rozgrywki, czy umiejętnościami. Jest tam tyle ułatwień że płacenie za taki tryb nie podniesie jego umiejętności, kasa wyrzucona w błoto.

 

Wiem że GJ słucha graczy lepiej niż WG. Wiadomo, nie aż tak jak byśmy sobie tego życzyli.

Gdyby tak znalazł się ktoś wśród Nas i na anglojęzycznym forum poruszył ten temat, mocno popierając argumentami dyskusję, a my wspieralibyśmy takie działania może udałoby się nam wywalczyć kilka usprawnień w stronę SB. Problemem jest dla wielu angielski pisany, moglibyśmy tutaj w PL pisać, co kolega by przekładał na zrozumiały dla nich język. Potrzebujemy tylko zaangażowania graczy SB.

Wielu graczy SB nawet nie czyta forum, bo po co, skoro hejt nie jest ciekawym zajęciem. Możemy zachęcać swoich kolegów,  przyjdą uczestniczyć w takim projekcie, pod warunkiem że będzie to zorganizowane i przemyślane. Pytanie: Czy chcemy aby tryb symulacyjny się rozwijał? Oczywiście wiem jest nas garstka na forum więc odpowiedź jest oczywista. Powiem jedno na koniec, jeśli nie zrobimy teraz nic, tryb SB zniknie a wtedy będzie o wiele ciężej wymusić jakąkolwiek decyzję na twórcach gry.

 

Proszę o uczestnictwo w dyskusji tylko graczy symulacyjnych. Moderację proszę o baczenie uważne na tą prośbę.

 

I tutaj nawrota czyli jeszcze raz to samo, ale inaczej bo fakt, że "GJ słucha graczy 'lepiej' niż WG" to nie jest równoznaczne, że cokolwiek z tego słuchania wynika, ale bez obaw AB++ nie zniknie bo choć to mały fragment tortu to jednak jest to tort, który odróżnia WT od WoT/AW i dlatego zostanie... to w jakiej formie to już inna kwestia...

 

Poza tym ta wstawka 'tylko graczy symulacyjnych' ... mamy XXI wiek, a Ty się bawisz w jakąś segregację na gorszych i lepszych ? Ty tak na serio ?

 

 

(...)

Zrozum jedno - Wszystko kręci się wokół kasy i nad tym siedzi sztab ludzi, który na bieżąco optymalizuje źródło zyski.     Nie będą tracili zasobów na SB bo tam siedzi 1000 ludzi i płacze o grę, kiedy na AB 40 tyś ludzia czeka na rozwałkę. 

 

Licencjat z ekonomii w pięć minut, a mówią, że WT nie uczy :D Choć właśnie tak to wygląda - w grach takich jak WT czyli 'Free-to-Play' całość tyczy się mikropłatności dzięki, którym te gry zarabiają dużo... dużo więcej niż typowe gry 'pudełkowe' <pamięta ktoś jeszcze te wielkie pudła ?> czego dowodem jest właśnie przykład z krzakami, które w praktyce nic nie dają <bo z daleka ich nie widać, a z bliska niewiele już maskują> a jakbyś dorwał się do zestawień finansowych to pewnie byś zdębiał widząc ile kasy Ślimak zarobił na czymś czego przygotowanie kosztowało przysłowiowe grosze, a co ma taki sam wpływ na rozgrywkę jak kamuflaż na AB :V

Edited by Talbot_pl
  • Upvote 4
medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja tylko koledze powiem że czołgi kiedyś miały normalne kolejki i nie było enduringu. Poza tym uber symulanci właśnie mają przesadzone ego co widzimy w pierwszym poście. Co do czołgów, różnica rb/sb to tylko celowanie i znaczniki. Jak wprowadzili zestawy maszyn to się nawet zastanawiać nie musisz co spotkasz. A co do samolotów nie skomentuję tego inaczej niż to, że ten półprodukt nawet obok symulatora nie stał. Pod względem skomplikowania I DZIAŁAJĄCYCH FUNKCJI nawet euro truck simulator jest większym symulatorem.
  • Upvote 7
medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem Wam tak, zgadzam się z Wami w większości. Nie będę każdemu z osobna odpisywał. Każdy ma po części rację tak jak i ja.

WT nie jest symulatorem i tego nikt mi nie musi udowadniać. To że dla kasy jest wszystko robione to tez każdy wie.

Nie jestem uber, super i lepszy od innych bo wolę tryb SB.

Statystyki pochodzą z moich obserwacji nie badań (mają bardziej formę żartu niż faktu, myślałem że to zauważysz).

 

Jedno jest pewne, tryb SB jest zdecydowanie lepszy choćby właśnie z braku wszelkich ułatwiaczy, minimum realizmu i bardzo małej historyczności. Pozostałe tryby nawet odrobinę tych elementów nie mają.

W trybie SB łatwiej wykorzystać umiejętności i wiedzę, wcielić te elementy do rozgrywki.

 

Dlaczego jest tak mało graczy symulacyjnych?

Dlaczego nie grasz w tryb symulacji?

 

To są kluczowe pytania. Postarajcie się szczerze odpowiedzieć na te pytania.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 braku wszelkich ułatwiaczy, minimum realizmu i bardzo małej historyczności. 

W trybie SB łatwiej wykorzystać umiejętności i wiedzę, wcielić te elementy do rozgrywki.

 

Dlaczego jest tak mało graczy symulacyjnych?

Sam sobie odpowiedziałeś.

Dodałbym jeszcze, że gracze SYMULACYJNI, powtórzę SY-MU-LA-CYJ-NI raczej siedzą w prawdziwych symulatorach, nie na arkejdzie++.

Dlaczego nie grasz w tryb symulacji?

Bo to nie jest symulacja, a nie chce mi się wycinać kokpitu na monitor do każdego podniebnego giganta, który go nie ma.

Bo nie chce mi się czekać 45 minut na coś, czym chcę latać, bo mieści się w górnym przedziale BR.

Bo nie chce mi się męczyć z ufokami, kiedy ja lecę w czymś, co ma, jak na tutejsze standardy "normalny" FM.

Bo wszystko poza myśliwcami jest wykastrowane, szturmowce w 90% przypadków nie wpływają na wynik, a bombowce bombardują "bazy" wyglądające jak obóz harcerski. (co do szturmowców, głównie na samolotowych, na GF mają większy wpływ)

Bo gra jest spłycona do dennego mordobicia, a gdzie konkretne cele misji, mające realny wpływ na wygraną? Pod tym względem już nawet zwykły arkejd jest sensowniejszy, bo tam lotnictwo wygrywa wspieraniem jednostek naziemnych, a nie przez wyrzniecie przeciwnika jak na pozostałych trybach.

Wymieniać dalej? Nie, o czołgach nie mam zamiaru pisać, bo jak mówiłem- to arkejd bez markerów.

Edited by Hellrider_88
  • Upvote 5
medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

Każdy ma po części rację tak jak i ja.

(...)

Statystyki pochodzą z moich obserwacji nie badań (mają bardziej formę żartu niż faktu, myślałem że to zauważysz).

 

Jedno jest pewne, tryb SB jest zdecydowanie lepszy choćby właśnie z braku wszelkich ułatwiaczy, minimum realizmu i bardzo małej historyczności.

 

Dlaczego jest tak mało graczy symulacyjnych?

Dlaczego nie grasz w tryb symulacji?

 

To są kluczowe pytania. Postarajcie się szczerze odpowiedzieć na te pytania.

 

No tak to już z tą racją jest - każdy ma swoją....

 

Znowu to samo... nie używaj wyrażeń, które Ci pasują. Chcesz by to był poważny wątek ? To sam podejdź do niego poważnie - na początek wystarczy, że przestaniesz mieszać pojęcia :P

 

Tryb AB++ scharakteryzowany jako minimum realizmu i bardzo małej historyczności ... Ślimak Ty to widzisz ?! I Ty się chełpisz tytułem 'Best Simulation Game' ?!

 

Ił-2 & Steel Beasts <oraz wiele, wiele innych prawdziwych SYMULATORÓW> patrzą i płaczą, widząc jak robisz z 'symulacji' tanią <piii>.

 

A na pytanie dlaczego tak mało osób gra w AB++ odpowiedź jest prosta:

 

Bo mimo 'nazwy' AB++ to nie symulator, a bardziej wymagająca zręcznościówka próbująca pogodzić ze sobą historyczną poprawność <której i tak nie ma> z 'balansem' <który w 'SYMULACJI' ma tyle samo sensu co połowa ustaw w Naszym kraju>... ergo po co mam się męczyć ?

Edited by Talbot_pl
  • Upvote 2
medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Dodałbym jeszcze, że gracze SYMULACYJNI, powtórzę SY-MU-LA-CYJ-NI raczej siedzą w prawdziwych symulatorach, nie na arkejdzie++.

 

 

 

Znasz te prawdziwe symulatory?

Wiesz jaki jest problem prawdziwych symulatorów?

Wiesz dlaczego w ten jak nazwałeś Arcade++ gra sporo graczy z prawdziwych symulatorów?

Polecam zagrać w BoSa i zasymulować podobną ilość obiektów i graczy co w WT....nie pograsz...

Obecnie nie ma dobrego symulatora lotniczego IIWŚ. Bynajmniej dla mnie.

 

No tak to już z tą racją jest - każdy ma swoją....

 

Znowu to samo... nie używaj wyrażeń, które Ci pasują. Chcesz by to był poważny wątek ? To sam podejdź do niego poważnie - na początek wystarczy, że przestaniesz mieszać pojęcia :P

 

Tryb AB++ scharakteryzowany jako minimum realizmu i bardzo małej historyczności ... Ślimak Ty to widzisz ?! I Ty się chełpisz tytułem 'Best Simulation Game' ?!

 

Ił-2 & Steel Beasts <oraz wiele, wiele innych prawdziwych SYMULATORÓW> patrzą i płaczą, widząc jak robisz z 'symulacji' tanią <piii>.

 

A na pytanie dlaczego tak mało osób gra w AB++ odpowiedź jest prosta:

 

Bo mimo 'nazwy' AB++ to nie symulator, a bardziej wymagająca zręcznościówka próbująca pogodzić ze sobą historyczną poprawność <której i tak nie ma> z 'balansem' <który w 'SYMULACJI' ma tyle samo sensu co połowa ustaw w Naszym kraju>... ergo po co mam się męczyć ?

 

Nie wiem w czym Ty masz problem ze zrozumieniem że tryb SB to nie symulator lotu a tylko najtrudniejszy tryb w grze która nie jest symulatorem, nigdy nie była i nie będzie.

Ja rozumiem że to tylko nazwa!

Jednak nie ulega wątpliwości że to najtrudniejszy tryb rozgrywki który wymaga od gracza najwięcej umiejętności. Co zresztą większość boli. To jest jedyny fakt.

 

Twoja odpowiedź na zadane pytanie jest dokładnie taka jaką podejrzewałem że będzie. Im łatwiej tym lepiej......ehhhh 

 

Prosiłem o dyskusję w temacie ludzi którzy wolą tryb SB. Większość z Was ma jednak przeważającą ilość bitew AB lub RB. Kierunek tej dyskusji mnie nie dziwi, jak wspomniałem w pierwszym poście.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zioło zaczęło się... sprawdzanie teczek... lustracja i czepianie się tego, że bez zbędnych zabaw <czytaj prosto i z mostu> mówimy że w WT nie ma czegoś takiego jak SB tylko AB++...

 

I znowu będzie, że =3OO= to banda trolli :P

  • Upvote 3
medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jednak nie ulega wątpliwości że to najtrudniejszy tryb rozgrywki który wymaga od gracza najwięcej umiejętności. 

I ty jeszcze nie rozumiesz, czemu to najmniej popularny tryb? 

A argument o ilości bitew wsadź sobie w okrężnicę, panie prawdziwy symulotniku mającym na najtrudniejszym trybie nawet nie 50% bitew.

Edited by Hellrider_88
  • Upvote 2
medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego jest tak mało graczy symulacyjnych?

Dlaczego nie grasz w tryb symulacji?

 

To są kluczowe pytania. Postarajcie się szczerze odpowiedzieć na te pytania.

 

 

Bo symulacje albo się kocha albo nienawidzi. 

Bo 90% graczy to casuale i jest to normalne.  Oni nie kochają symulacji.

 

Prosty przykład ARMA vs CS. 

Ludziom się nie chce lecieć kilka kilosów przez las, a potem strzelać się z odległości pół kilometra walcząc z odrzutem rozrzutem i uciekającym ammo.

Ludziom się chce wziąć kałacha w łapy i ostrzeliwać się z 30 metrów skacząc, zginąć i od początku granat, seria, skok, granat, seria, skok na zmianę z wyzywaniem i dymanej twojej/mojej/swojej/naszej starej i od święta starego.  

 

Drugi prosty przykład to BF 3 / 4.  Serwery 8vs8 gdzie stawia się na taktykę wieją pustką, w stosunku do oblężonych serverów 32 vs 32 gdzie panuje, cepownia, chaos, skaczesz miedzy rakietami i biegasz po granatach.  Gdzieś tam krąży legenda, że nawet ktoś tam przeładował broń bo zdążył przeżyć do skończenia sie magazynka.  

 

WoT vs WT.  WoT prymitywna gra spłycona do granic przy tym co oferuje WT ale jednak ludzie grają w te pykadełko udające czołgi, a mają grę tak rozbudowaną z wielokrotnie lepszym feelingiem czołgu i klimatem.

 

 

Prosta sprawa. Ludzie chcą się naparzać, a nie jechać / biec najpierw 5 minut lasem, w miedzy czasie skanować każdy krzak. Męczyć się ze strzelaniem, prowadzeniem, kombinowaniem. To trzeba kochać. Ilu ludzi to kocha dowiesz się jak porównasz graczy AB vs SB, CS vs ARMA, WT vs WoT i wiele innych gier.    Trzeba koniecznie dodać, że każda gra wymaga skilla i ogrania. Czy to CS czy Arma to zawsze znajdzie się prosa i zwierzynę łowną niczym bezbronne sarenki. 

medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

I ty jeszcze nie rozumiesz, czemu to najmniej popularny tryb? 
 
A argument o ilości bitew wsadź sobie w okrężnicę, panie prawdziwy symulotniku mającym na najtrudniejszym trybie nawet nie 50% bitew.

 
 

Bo symulacje albo się kocha albo nienawidzi.
Bo 90% graczy to casuale i jest to normalne. Oni nie kochają symulacji.

Prosty przykład ARMA vs CS.
Ludziom się nie chce lecieć kilka kilosów przez las, a potem strzelać się z odległości pół kilometra walcząc z odrzutem rozrzutem i uciekającym ammo.
Ludziom się chce wziąć kałacha w łapy i ostrzeliwać się z 30 metrów skacząc, zginąć i od początku granat, seria, skok, granat, seria, skok na zmianę z wyzywaniem i dymanej twojej/mojej/swojej/naszej starej i od święta starego.

Drugi prosty przykład to BF 3 / 4. Serwery 8vs8 gdzie stawia się na taktykę wieją pustką, w stosunku do oblężonych serverów 32 vs 32 gdzie panuje, cepownia, chaos, skaczesz miedzy rakietami i biegasz po granatach. Gdzieś tam krąży legenda, że nawet ktoś tam przeładował broń bo zdążył przeżyć do skończenia sie magazynka.

WoT vs WT. WoT prymitywna gra spłycona do granic przy tym co oferuje WT ale jednak ludzie grają w te pykadełko udające czołgi, a mają grę tak rozbudowaną z wielokrotnie lepszym feelingiem czołgu i klimatem.


Prosta sprawa. Ludzie chcą się naparzać, a nie jechać / biec najpierw 5 minut lasem, w miedzy czasie skanować każdy krzak. Męczyć się ze strzelaniem, prowadzeniem, kombinowaniem. To trzeba kochać. Ilu ludzi to kocha dowiesz się jak porównasz graczy AB vs SB, CS vs ARMA, WT vs WoT i wiele innych gier. Trzeba koniecznie dodać, że każda gra wymaga skilla i ogrania. Czy to CS czy Arma to zawsze znajdzie się prosa i zwierzynę łowną niczym bezbronne sarenki.

 

To chyba Tyle w tym temacie :D Bo co jeszcze można by tutaj dodać ?

 

EDIT:

 

Dobra, przemyślałem to i mam pewną konluzję, która dla niektórych może być trochę OT.

 

WoT & AW to takie czołgowe CS'y - coś w co możesz pograć na szybko w przerwie między jednym, a drugim wykładem na uczelni. Ot - niewymagająca rozgrywka 4Fun.

 

WT mimo całej pro-symulacyjno-historyczno-super-ekstra otoczki marketingowej to tak naprawdę taki PR2 / BF - czyli z jednej strony niby realizm niby taktyka ale zasadniczo i tak chodzi o czystą rozwałkę, ale dającą Ci możliwość zarówno grania 4Fun jak i trochę bardziej 'tacticool' ale bez fajerwerków :P

 

Zaś wspominane przeze mnie wcześniej Ił-2 & Steel Beasts to właśnie taka ostro zmodowana ArmA... ale tak zmodowana, że bardziej przypomina VBS'a niż to czym było pierwotnie no i tutaj już można się 'bawić' czyli siedzieć przez kilka dni z kumplami na TS'ie... planować, ćwiczyć poszczególne elementy, a później ruszyć do boju i to ze świadomością, że równie dobrze można zginąć po pierwszych 5 minutach gry... lub  przez 3h nie oddać nawet jednego strzału.

 

I właśnie to miała być mocna strona WT - jedna gra w której fani tych 3 poziomów rozgrywki mieli znaleźć coś dla siebie... ale skończyło się jak zawsze :P

Edited by Talbot_pl
  • Upvote 1
medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

I ty jeszcze nie rozumiesz, czemu to najmniej popularny tryb? 

A argument o ilości bitew wsadź sobie w okrężnicę, panie prawdziwy symulotniku mającym na najtrudniejszym trybie nawet nie 50% bitew.

 

Widzę że nadal nie kumasz chłopcze.Nie interesuje mnie hejt ani wyśmiewanie się z Ciebie lub kogokolwiek. Nie jestem symulotnikiem (może kiedyś tak).

Jesteś dobrym graczem patrząc na Twoje statystyki. Ja tylko zwróciłem uwagę na ilość bitew w różnych trybach. Masz lepsze osiągnięcia ode mnie i pewnie jeszcze bardziej bym Cię podziwiał, gdyby liczba bitew na najtrudniejszym trybie była by znacząco większa w porównaniu do innych trybów. Pewnie też wiele mógłbym się od Ciebie nauczyć i chętnie przyjmę każdą poradę ale tylko co do trybu SB.

 

Owszem mam trochę bitew na innych trybach bo jakoś trzeba wybadać pojazdy bądź latadła , poznać grę itd.

Napisałem też że zmuszani jesteśmy do gry na RB, gdyby nie to, to w ogóle bym nie grał innych trybów.

No i najważniejsze, nie gram całymi dniami gdyż mam ciekawsze zajęcia, choćby rodzina, dzieci, czy praca.

Gram dla rozrywki....

A ten wątek ma delikatnie pobudzić motywację i ambicje kochane dzieci. Nie zawsze to co najłatwiejsze jest najlepszym wyborem, ale jeśli masz za sobą najtrudniejsze z łatwym radzisz sobie jeszcze lepiej....

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ten wątek ma delikatnie pobudzić motywację i ambicje kochane dzieci. 

Boże... nie wiem, weź idź pobudzaj ambicję w swoich dzieciach, nie w nas, mesjaszu najtrudniejszego trybu, wyżej ci wypisałem powody, ale podam je jeszcze raz.

Bo to nie jest symulacja, a nie chce mi się wycinać kokpitu na monitor do każdego podniebnego giganta, który go nie ma.

Bo nie chce mi się czekać 45 minut na coś, czym chcę latać, bo mieści się w górnym przedziale BR.

Bo nie chce mi się męczyć z ufokami, kiedy ja lecę w czymś, co ma, jak na tutejsze standardy "normalny" FM.

Bo wszystko poza myśliwcami jest wykastrowane, szturmowce w 90% przypadków nie wpływają na wynik, a bombowce bombardują "bazy" wyglądające jak obóz harcerski. (co do szturmowców, głównie na samolotowych, na GF mają większy wpływ)

Bo gra jest spłycona do dennego mordobicia, a gdzie konkretne cele misji, mające realny wpływ na wygraną? Pod tym względem już nawet zwykły arkejd jest sensowniejszy, bo tam lotnictwo wygrywa wspieraniem jednostek naziemnych, a nie przez wyrzniecie przeciwnika jak na pozostałych trybach.

Nie będę grać w ten "trudny" tryb gry, który tak na prawdę jest tylko mordobiciem, gdzie wszystko poza myśliwcami jest wykastrowane i nie ma kokpitów, gdzie są stada ufoków, gdzie chcąc polecieć tym, czym chcę muszę 45 minut tłuc się czymś innym.

Nie rozumiesz tego? Przykro mi, nie czuję potrzeby, aby to tłumaczyć jeszcze obszerniej. Od mordobicia mam rb, gdzie przewaga wynikająca z diabelskiej precyzji strzelców bombowców, oraz nieprzeciągających ufoków nie jest aż tak widoczna.

Jak chcę czegoś trudniejszego to biorę dowolną rezerwę na topowe piątki i je posuwam.

Edited by Hellrider_88
  • Upvote 1
medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
@op

Pomijając kretyńskie szufladkowanie w pierwszym poście, postaram ci się to prosto wyjaśnić.

RB oferuje (co by nie mówić na temat Gaijin) najlepszy na rynku mix grywalności oraz realizmu.
Ludzie, którzy chcą symulacji siedzą w symulatorach tak jak przedmowcy wspomnieli.
I jeszcze jedno. Czołgowe SB jest guanem dla ludzi , którzy nie potrafią latać na SB, bo są na straconej pozycji.
  • Upvote 1
medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie tak się zastanawiam o czym jest ta dyskusja, o czołgowym SB, które nawet nie leży blisko jakiejkolwiek symulacji przede wszystkim przez brak widoku z wnętrza. Nie wiem więc po co dalej ciągnąć ten wątek.

 

Aha Neo, dzięki za szufladkę, poczułem się tak jakoś 30 lat młodszy :Ps

  • Upvote 2
medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Boże... nie wiem, weź idź pobudzaj ambicję w swoich dzieciach, nie w nas, mesjaszu najtrudniejszego trybu, wyżej ci wypisałem powody, ale podam je jeszcze raz.

 

 

Nie będę grać w ten "trudny" tryb gry, który tak na prawdę jest tylko mordobiciem, gdzie wszystko poza myśliwcami jest wykastrowane i nie ma kokpitów, gdzie są stada ufoków, gdzie chcąc polecieć tym, czym chcę muszę 45 minut tłuc się czymś innym.

Nie rozumiesz tego? Przykro mi, nie czuję potrzeby, aby to tłumaczyć jeszcze obszerniej. Od mordobicia mam rb, gdzie przewaga wynikająca z diabelskiej precyzji strzelców bombowców, oraz nieprzeciągających ufoków nie jest aż tak widoczna.

Jak chcę czegoś trudniejszego to biorę dowolną rezerwę na topowe piątki i je posuwam.

Uśmiałem się ... dzięki za ubaw. 

Zaznaczam że ani razu na Twój temat nie napisałem żadnego wyśmiewczego tekstu. Wiem że uważasz się za mega gracza który ma ciężko z odnalezieniem się w realnym świecie, widzę że pianę z tego powodu toczysz, ale Twoje wypowiedzi świadczą tylko o Twojej kulturze i inteligencji. Wiem, zrozumiałem co chciałeś powiedzieć... grasz AB I RB bo lubisz jak jest łatwo i tyle po co pianę ciśniesz?

 

I jeszcze jedno. Czołgowe SB jest guanem dla ludzi , którzy nie potrafią latać na SB, bo są na straconej pozycji.

 

Z tej wypowiedzi wnioskuję że latasz symulację i nawet jesteś dobry. Brawo!

Tylko skąd tak mało bitew SB?


Właśnie tak się zastanawiam o czym jest ta dyskusja, o czołgowym SB, które nawet nie leży blisko jakiejkolwiek symulacji przede wszystkim przez brak widoku z wnętrza. Nie wiem więc po co dalej ciągnąć ten wątek.

 

Aha Neo, dzięki za szufladkę, poczułem się tak jakoś 30 lat młodszy :Ps

 

Badanie przeprowadzam, chcę poznać przyczyny podążania wśród młodzieży najprostszą drogą 

 

Proszę bardzo... o to chodziło :yes:

Edited by Noe
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uśmiałem się ... dzięki za ubaw. 

Zaznaczam że ani razu na Twój temat nie napisałem żadnego wyśmiewczego tekstu. Wiem że uważasz się za mega gracza

Nie, nie uważam się, sam tak o mnie piszesz,po czym wkładasz te słowa mi w usta, ale tym tylko udowadniasz, że jesteś betonem głuchym na jakiekolwiek argumenty, powiedz mi mistrzu, czy latanie szturmowcami na "najtrudniejszym" trybie, który nie oferuje im NIC jest pójściem na łatwiznę, czy już nie, z samego faktu grania na elitarnym trybie?

A te swoje śmieszne psychoanalizy wsadź sobie, kretyńska generalizacja, brak argumentów, próba ściśnięcia kogoś jakimiś marnymi tekstami. A tak na prawdę nie masz do powiedzenia nic ciekawego, nie potrafisz się odnieść do kontrargumentów. Chcesz pokazać, że się mylę? Pokaż mi kokpity do bomberów (nie, nie będę latać w trybie symulacyjnym czymś, co ich nie ma), pokaż mi rozsądne cele do bombardowania dla nich, jak i dla szturmowców, pokaż mi ich wpływ na wynik gry, pokaż mi te świetne modele lotu, bez nieprzeciągających ufoków.

Chyba, że chodzi jedynie o granie na najtrudniejszym trybie bez względu na to, jak by nie był zwalony i popsuty, ale takiemu podejściu jest bliżej nie go gry dla przyjemności, a właśnie do tego twoje słynnego wywyższania się, by pokazania komuś, że jest się lepszym. Czyli do czegoś, do czego w twoim mniemaniu dążą gracze pozostałych trybów.

Widzę, że kompletnie nie rozumiesz, o czym mówię, ale to tylko twój problem.

Trudniejsza gra? Człowieku, bombowce mają:

widok z 3 osoby

brak kokpitu

diabelnie celnych strzelców

kierując strzelcami kierujesz wszystkimi

A ty mi gadasz o tym, że nie gram w to, bo lubię jak jest łatwo? Gdyby to było prawdą, to katowałbym bombowce na ab++ cały czas, bo wobec tych 4 czynników ONE MAJĄ ŁATWIEJ, NIE TRUDNIEJ.

Napiszę to po raz ostatni, bo widzę, że masz problem z czytaniem ze zrozumieniem...

Bo to nie jest symulacja, a nie chce mi się wycinać kokpitu na monitor do każdego podniebnego giganta, który go nie ma.

Co ma wspólnego brak czasu na bawienie się w wycinanki z "łatwizną"?

Bo nie chce mi się czekać 45 minut na coś, czym chcę latać, bo mieści się w górnym przedziale BR.

Sam podobno masz rodzinę, dzieci, życie, a ode mnie wymagasz, bym czekał niemal godzinę na możliwość brania tego, co chcę? I ty gadasz o pójściu na łatwiznę? Nie, to się nazywa brak czasu, nie chce mi się czekać 45 minut, aby polatać 15-20.

Bo nie chce mi się męczyć z ufokami, kiedy ja lecę w czymś, co ma, jak na tutejsze standardy "normalny" FM.

To nie jest pójście na łatwiznę, a zdrowy rozsądek. Rozumiem, że specjalnie mam latać na sb wyłącznie tym, co ma zrypany model?

Bo wszystko poza myśliwcami jest wykastrowane, szturmowce w 90% przypadków nie wpływają na wynik, a bombowce bombardują "bazy" wyglądające jak obóz harcerski. (co do szturmowców, głównie na samolotowych, na GF mają większy wpływ)

A tu? Gdzie widzisz pójście na łatwiznę?

Bo gra jest spłycona do dennego mordobicia, a gdzie konkretne cele misji, mające realny wpływ na wygraną? Pod tym względem już nawet zwykły arkejd jest sensowniejszy, bo tam lotnictwo wygrywa wspieraniem jednostek naziemnych, a nie przez wyrzniecie przeciwnika jak na pozostałych trybach.

Oh.. nie pasuje mi obecność tylko i wyłącznie mordobicia na "elitarnym" trybie. CHODZENIE NA ŁATWIZNĘ!

A, ciekawi mnie jedno, czym jest latanie na takim ab, na przykład jedynie z kokpitu i bez instruktora, gdy każdy inny ma to ułatwienie+ widok z 3 osoby?

Dobra, żartuję, to nie tak, że bombowce nie mają kokpitów, że modele lotu są niedowalone, że szturmowce są wykastrowane, nie, wcale. Dostrzeganie idiotyzmów jest tylko chęcią pójścia na łatwiznę, tak  :yes:

Edited by Hellrider_88
  • Upvote 1
medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Badanie przeprowadzam, chcę poznać przyczyny podążania wśród młodzieży najprostszą drogą 

 

Hahaha....!  :lol:

 

Daj spokój z tymi żenującymi tekstami. Widzisz przecież, że nikt się z Twoim punktem widzenia nie zgadza. SB nie odbiega na chwilę obecną poziomem trudności czy stylem rozgrywki od RB w stopniu, który uprawniałby Ciebie do swego rodzaju wywyższania się. 

  • Upvote 1
medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, nie uważam się, sam tak o mnie piszesz,po czym wkładasz te słowa mi w usta, ale tym tylko udowadniasz, że jesteś betonem głuchym na jakiekolwiek argumenty, powiedz mi mistrzu, czy latanie szturmowcami na "najtrudniejszym" trybie, który nie oferuje im NIC jest pójściem na łatwiznę, czy już nie, z samego faktu grania na elitarnym trybie?

A te swoje śmieszne psychoanalizy wsadź sobie, kretyńska generalizacja, brak argumentów, próba ściśnięcia kogoś jakimiś marnymi tekstami. A tak na prawdę nie masz do powiedzenia nic ciekawego, nie potrafisz się odnieść do kontrargumentów. Chcesz pokazać, że się mylę? Pokaż mi kokpity do bomberów (nie, nie będę latać w trybie symulacyjnym czymś, co ich nie ma), pokaż mi rozsądne cele do bombardowania dla nich, jak i dla szturmowców, pokaż mi ich wpływ na wynik gry, pokaż mi te świetne modele lotu, bez nieprzeciągających ufoków.

Chyba, że chodzi jedynie o granie na najtrudniejszym trybie bez względu na to, jak by nie był zwalony i popsuty, ale takiemu podejściu jest bliżej nie go gry dla przyjemności, a właśnie do tego twoje słynnego wywyższania się, by pokazania komuś, że jest się lepszym.

Widzę, że kompletnie nie rozumiesz, o czym mówię, ale to tylko twój problem.

Trudniejsza gra? Człowieku, bombowce mają:

widok z 3 osoby

brak kokpitu

diabelnie celnych strzelców

kierując strzelcami kierujesz wszystkimi

A ty mi gadasz o tym, że nie gram w to, bo lubię jak jest łatwo? Gdyby to było prawdą, to katowałbym bombowce na ab++ cały czas, bo wobec tych 4 czynników ONE MAJĄ ŁATWIEJ, NIE TRUDNIEJ.

Napiszę to po raz ostatni, bo widzę, że masz problem z czytaniem ze zrozumieniem...

Bo to nie jest symulacja, a nie chce mi się wycinać kokpitu na monitor do każdego podniebnego giganta, który go nie ma.

Co ma wspólnego brak czasu na bawienie się w wycinanki z "łatwizną"?

Bo nie chce mi się czekać 45 minut na coś, czym chcę latać, bo mieści się w górnym przedziale BR.

Sam podobno masz rodzinę, dzieci, życie, a ode mnie wymagasz, bym czekał niemal godzinę na możliwość brania tego, co chcę? I ty gadasz o pójściu na łatwiznę? Nie, to się nazywa brak czasu, nie chce mi się czekać 45 minut, aby polatać 15-20.

Bo nie chce mi się męczyć z ufokami, kiedy ja lecę w czymś, co ma, jak na tutejsze standardy "normalny" FM.

To nie jest pójście na łatwiznę, a zdrowy rozsądek. Rozumiem, że specjalnie mam latać na sb wyłącznie tym, co ma zrypany model?

Bo wszystko poza myśliwcami jest wykastrowane, szturmowce w 90% przypadków nie wpływają na wynik, a bombowce bombardują "bazy" wyglądające jak obóz harcerski. (co do szturmowców, głównie na samolotowych, na GF mają większy wpływ)

A tu? Gdzie widzisz pójście na łatwiznę?

Bo gra jest spłycona do dennego mordobicia, a gdzie konkretne cele misji, mające realny wpływ na wygraną? Pod tym względem już nawet zwykły arkejd jest sensowniejszy, bo tam lotnictwo wygrywa wspieraniem jednostek naziemnych, a nie przez wyrzniecie przeciwnika jak na pozostałych trybach.

Oh.. nie pasuje mi obecność tylko i wyłącznie mordobicia na "elitarnym" trybie. CHODZENIE NA ŁATWIZNĘ!

 

Po pierwsze to nie moje słowa tylko Twoje wypowiedzi wskazują na fakt że jesteś PRO.

Czepiłeś się bombowców, chcesz mi powiedzieć że latając na RB, Ty nie masz ułatwionej gry? Bzdury...

 

Widzisz z 15km gdzie leci wróg, masz widok zewnętrzny gdzie z łatwością możesz śledzić posunięcia wroga jednym kliknięciem.

Chcesz mi wmówić że to jest trudne, przyjemne granie? Jakieś równe szanse? Nie ma! kto lepiej klika w mychę ten wygrywa.

Samoloty na RB, czy to myśliwiec czy szturmowiec mają tylko ułatwienia. Widzisz gdzie na dole są czołgi do zbombardowania, nie musisz zrobić lotu rozpoznawczego aby upewnić się że nie walniesz w swojego no bo przecież gra Ci wyświetli. Nożyce? jakie nożyce po co? jeśli nawet na ułamek sekundy mnie nie stracisz z widoku. Zaskoczenie? Nie ma bo masz durne strzałki latające po brzegach monitora sprytnie informujące że zbliża się wróg.

To wszystko nie są argumenty? I kto tu nie przyjmuje argumentów.

Piszesz o symulacji jakbyś kiedykolwiek walczył na symulatorze, Prawda jest taka że nie masz pojęcia jak powinna wyglądać gra symulacyjna a się mądrzysz jakbyś przynajmniej 20 lat latał. Całą swoją wiedzę zbudowałeś na WT zgadza się? Cieszę się że choć trochę historia w ten sposób dotarła do zwojów. Nabijasz posty jako PRO w ten sposób szukasz poklasku i szacunku...no może i jest to sposób na życie ale pokory chłopaku. Życie to nie je bajka.

 

Argumenty Twoje i kilku kolegów wzajemnej adoracji, skłaniają się do jednego. Gram bo jest łatwiej, gram bo nie chce mi się czekać itd.

Wysilam się pisząc z Wami tylko dlatego że psujecie zabawę innym hejtując inne niż najłatwiejsze tryby. Werbujecie młodych do klanów (inaczej tego nazwać się nie da w takiej grze), zaśmiecacie głowy bzdurami, naprowadzacie z góry na złą drogę, czyli im łatwiej tym lepiej będziesz PRO. Większych bzdur nie słyszałem.

Skoro gra ma 3 stopnie trudności to oczywiste że najlepszy gracz będzie grał w najtrudniejszy wariant. Wmawianie sobie i innym że jest się dobrym bo gram na easy lub very easy jest największa bzdurą jaką czytam na tym forum.

Ale to są jedyne słuszne argumenty.

 

NIE!

 

Nikt konkretnie nie odpowiedział na zadane pytania, bynajmniej konstruktywnie. Gram bo gram i jestem PRO, to jest jedyna wasza odpowiedź.

Tryb symulacyjny jest najtrudniejszym wariantem rozgrywki WT.

Wymaga największej wprawy, wiedzy i obeznania.

Grając SB najwięcej się zarabia i ekspi, pod warunkiem że się potrafi grać.

Tryb SB nie służy staciarzom i fragowcom, tu ma znaczenie gra drużynowa!

To są argumenty!!

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hahaha....!  :lol:

 

Daj spokój z tymi żenującymi tekstami. Widzisz przecież, że nikt się z Twoim punktem widzenia nie zgadza. SB nie odbiega na chwilę obecną poziomem trudności czy stylem rozgrywki od RB w stopniu, który uprawniałby Ciebie do swego rodzaju wywyższania się. 

 

Odezwał się nastepny PRO Gamer!

Nikt się ze mną nie musi zgadzać! To jest forum, mogę wypowiadać swoje zdanie i tak jak Wy mogę promować swój tryb rozgrywki.

Najbardziej mnie rozbawił tekst SB nie odbiega poziomem trudności.... no chłopaku zastanów się co Ty piszesz?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...