Jump to content

Wy chyba sobie żartujecie z tym trybem symulacyjnym hahaha. Powiedzcie kto to wymyślił!!!!!!!!!!!! Kolesie wchodzą w bombowce zrzucają bomby i wyskakują i od nowa biorą bombowca zrzucają i tak w kółko!!!

Przecież grać się nie da. Zróbcie jakiś limit na bombowce w jednej rundzie bo żenada straszna jest, jak na mapie na 12 graczy 9 to bomberów. Włączcie mózgi bo to co jest dla nas graczy oczywiste dla was jest czymś nie do ogarnięcia. PozdrO

medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zwiekszyli w GF (na premkowym Spicie jest bazowa stawka 10kSL za zestrzal).

A co do samych samolotow - nie ma obowiazku grac czolgami w GF. Ja dosc czesto latam tam tylko samolotami - jak jest prawie zimna wojna i chce grac US, to biore tylko F-82, bo nic innego nie mam z tego setu do chameryki. Edited by LernanRuss
  • Upvote 2
medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wy chyba sobie żartujecie z tym trybem symulacyjnym hahaha. Powiedzcie kto to wymyślił!!!!!!!!!!!! Kolesie wchodzą w bombowce zrzucają bomby i wyskakują i od nowa biorą bombowca zrzucają i tak w kółko!!!

Przecież grać się nie da. Zróbcie jakiś limit na bombowce w jednej rundzie bo żenada straszna jest, jak na mapie na 12 graczy 9 to bomberów. Włączcie mózgi bo to co jest dla nas graczy oczywiste dla was jest czymś nie do ogarnięcia. PozdrO

Ludzie wchodzą bo widzą, że jest dobry exp i sobie graja nie widzę w tym nic dziwnego.

medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

To znaczy to jest wynik złej konfiguracji misji. Koleś wsiada do bombera, leci nad bazę i rzuca bomby. I dostaje za to tyle że bardziej opłaca mu się rozbić samolot i zapłacić za kolejny wjazd, niż wrócić do bazy, wylądować (zakładając że potrafi), załadować bomby, wystartować (jak wie jak silniki włączyć), i jeszcze po starcie nabrać wysokości. Szybciej jest się rozbić i zespawnować na dzień dobry na 3k.

 

Chociaż ja lecąc ruskim Kittyhawkiem nie narzekałem jak kasowałem Ju-88 jeden za drugim - wystarczyło się wspiąć na te 2,5-3k, zaczaić się pomiędzy wrogim spawnpointem a bazą i zaczekać. On bazy nie zbombardował, a ja miałem fraga na koncie.

 

Ale ostatnio mam fazę na latanie na GF. Raz że zalicza tam zestrzały na poczet skinów i emblematów (na EC nie zalicza bo po co?), a dwa że fajnie się strzela do Sztukasów (tudzież do myśliwców co lecą na pałę z bombą nie patrząc czy ktoś na nich poluje). :Ds

No i brak znaczników (chociaż z tego powodu czasem można TK na zadek wyłapać).

Edited by LernanRuss
medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

To znaczy to jest wynik złej konfiguracji misji. Koleś wsiada do bombera, leci nad bazę i rzuca bomby. I dostaje za to tyle że bardziej opłaca mu się rozbić samolot i zapłacić za kolejny wjazd, niż wrócić do bazy, wylądować (zakładając że potrafi), załadować bomby, wystartować (jak wie jak silniki włączyć), i jeszcze po starcie nabrać wysokości. Szybciej jest się rozbić i zespawnować na dzień dobry na 3k.

Skoro to bitwy symulacyjne, to można wprowadzić system, który dawałby:

-przykładowo 300%/350% punktów za zbombardowanie, powrót nad lotnisko i lądowanie np. do 5 km obok lotniska/powrót nad lotnisko i wylądowanie na pasie poważnie uszkodzoną maszyną

-przykładowo 250% punktów za zbombardowanie i powrót do bazy maszyną nieuszkodzoną lub z niewielkimi uszkodzeniami

-przykładowo 100% punktów za zbombardowanie i śmierć w trakcie powrotu do bazy

-przykładowo 150%/200% punktów za zbombardowanie i awaryjne lądowanie poza lotniskiem z powodu uszkodzeń (za liniami wroga/po swojej stronie frontu)

-przykładowo 125% punktów w przypadku zestrzelenia samolotu, ale przeżycia całej załogi (czy to w przypadku lądowania awaryjnego, czy skoku ze spadochronami)

-tutaj proponuje po prostu 0% w przypadku rozbicia się

Uwaga!

-lądowania awaryjne bez poważnych uszkodzeń samolotu, są traktowane jako rozbicie się (0%). To samo w przypadku ratowania się załogi ucieczką na spadochronie.

 

Proszę bardzo, problem rozwiązany.

 

No i brak znaczników (chociaż z tego powodu czasem można TK na zadek wyłapać).

Ja, na jakieś 100 wylotów w GF:SB nigdy nie zostałem zestrzelony przez TK. Może dlatego, że latam tam IV erą, gdzie ludzie już raczej ogarniają.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja, na jakieś 100 wylotów w GF:SB nigdy nie zostałem zestrzelony przez TK. Może dlatego, że latam tam IV erą, gdzie ludzie już raczej ogarniają.

Wiesz, lecę chamerykańskim Spitem nad Polską i zestrzeliwuje mnie chamerykański Spit albowiem.... myśli że jestem Bf-109. Fakt faktem - przeprosił. Ale nie poznał samolotu którym sam leci.

 

Dwie bitwy później lecę chamerykańskim spitem nad Berlinem. Idzie nieźle, kasuje Sztukasa, kasuje Gustawa,  zero Niemców w powietrzu, i w tym momencie zestrzeliwuje mnie....P-51D. Nie przeprosił.

 

O ile w czołgach TK zasadzają mi wyłącznie sowieci, to w aeroplanach wyłącznie chamerykanie. Każde środowisko ma swoje meduzy. :dntknw:

  • Upvote 5
medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz, lecę chamerykańskim Spitem nad Polską i zestrzeliwuje mnie chamerykański Spit albowiem.... myśli że jestem Bf-109. Fakt faktem - przeprosił. Ale nie poznał samolotu którym sam leci.

 

Dwie bitwy później lecę chamerykańskim spitem nad Berlinem. Idzie nieźle, kasuje Sztukasa, kasuje Gustawa,  zero Niemców w powietrzu, i w tym momencie zestrzeliwuje mnie....P-51D. Nie przeprosił.

 

O ile w czołgach TK zasadzają mi wyłącznie sowieci, to w aeroplanach wyłącznie chamerykanie. Każde środowisko ma swoje meduzy. :dntknw:

Ja z kolei latając USA lub UK najbardziej obawiam się, nie BF, nie FW, a Jaków.

  • Upvote 1
medal medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakami w zasadzie nie latam - po to kupiłem Kittyhawka by nie musieć latać ruskim samolotem by grindować ruskie drzewko. :crazy:

Poza tym hitlerbolt nie ma wjazdu na GF. :Ds

Wczoraj na Spitku IIb okazało się że nie mam wtrysku (znowu :facepalm: ). Jak już go zrobiłem, to zorientowałem się że....Typhoona nie mam wymaksowanego. :crazy:

Wpadło trochę "rank doesn't matter" za Gustawy. O dziwo za Chiny nie byłem w stanie zaciukać żadnego Sztukasa. Gustawy i Bf-110 zdejmowałem, ale Sztukasy zawzięcie ignorowały mój ostrzał.

 

A w ogóle latałem brytolami bo starałem się wymaksować trzycalówkę. Generalnie pojazd z kosmosu, na trzeźwo nie polecam. :dntknw:

medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czemu ? Pancerz ma dobry, działo przyzwoite, a największą zaletą jest jego prędkość, która skutecznie chroni przed wpadaniem i realizacją większości głupich pomysłów.  :lol:

Pancerz ma dobry, dopóki ktoś go nie przebije. Przy czym zawsze wybucha w nim amunicja - jak ja strzelam z niego we wrogą amunicję, ta nie wybucha nigdy. Mała prędkość powoduje że po raz pierwszy od któregoś patcha kasowały mnie Sztukasy. W tym pierwszy raz zdarzyło mi się że skasował mnie Sztukas G z działek. Coś tam niby tym zabiłem, ale to było takie tam pitu-pitu. Balistyka działa też momentami dziwna.

medal medal medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...