Jump to content

Bierz T.16000. Ja się wahałem tylko pomiędzy nim, a Cobrą M5. Chociaż nie wiem, czy będziesz zadowolony. Celowanie joystickiem to masakra w porównaniu z myszką. Lata się jakieś 10-20x trudniej. 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niedawno kupiłem joya i w zasadzie od tego czasu dopiero zacząłem jakąś przygodę z czymś co można nazwać zbliżonym do symulacji. Gier na amidze juz nie liczę.

 

1. "lepsze czujniki"  - po pierwsze precyzja, jako nowy gracz nie zauważysz żadnej różnicy bo choćbyś wpakował 1000 złotych lepsze czujniki nie sprawią że od razu będziesz lepszy, tak samo ma przesrane ten co ma Hotas X jak ten co kupi Warthoga :p . Co do trwałości to wydaje mi się że jak sprzęt za 200 złotych wytrzyma okres gwarancji i będę miał chęć dalej latać to kupię jakiś porządny joy.

 

2. Oddzielna przepustnica to według mnie konieczność. Aktualnie nie wyobrażam sobie grania mając tylko jedne kontroler i jakiś malutki suwaczek na nim do regulacji mocy. Do tego dochodzi dodatkowa liczba przycisków a używając odpowiednich programów można ją jeszcze "zwiększyć" dodając na joyu kombinacje np shift+ , alt+ co pozwala grac w takiego WT bez używania klawiatury.

 

Dla mnie droga jest krótka : Hotas X > X52 > X52 Pro > i później juz cała reszta ale tutaj dopiero możemy poważnie podyskutować który joy lepszy .

medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jkarambol, mógłbyś jakoś krótko opisać, czemu X52 > X52 Pro?

 

Mam X52 Pro. Jedna rzecz mnie denerwuje w nim niemiłosiernie. System centrowania jest oparty na sprężynie i jeśli bardzo delikatnie się leci, to czuć takie wyraźne "pac", gdy wpada w centrum (nie jakieś super przeszkadzające, ale czuć to w dłoni).

 

I jak ma się do tego Hotas X - czemu lepszy? Bo ilością przycisków, pokręteł itd chyba przegrywa ;) Mi się fajnie lata na przepustnicy X52, bo mam samą przepustnicę, na jednym pokrętle skok śmigła, a na suwaczku małym chłodnicę. Do tego dochodzi myszka, choć taka bardzo mocna sobie, bo to malutki joystick udający myszkę i nawet nie wiem czy to się da skonfigurować, aby nie było myszką.

 

Przy joyach z obracaną osią nie mogą się przyzwyczaić do orczyka. Osobne pedały są bomba. Zwłaszcza, że naprawdę można się na nich nauczyć kołować (albo przynajmniej poduczyć). Kursu pilota nie skończyłem (kilka lekcji, potem priorytety mi się przestawiły), ale właśnie z kołowaniem delikatnym miałem problem. Albo za bardzo zwalniałem albo zbyt ostro hamowałem i już raz mi cessna prawie się przechyliła :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy joyach z obracaną osią nie mogą się przyzwyczaić do orczyka. Osobne pedały są bomba. Zwłaszcza, że naprawdę można się na nich nauczyć kołować (albo przynajmniej poduczyć). Kursu pilota nie skończyłem (kilka lekcji, potem priorytety mi się przestawiły), ale właśnie z kołowaniem delikatnym miałem problem. Albo za bardzo zwalniałem albo zbyt ostro hamowałem i już raz mi cessna prawie się przechyliła :P

 

Kołować spokojnie możesz przy orczyku w joy-u. Przetrenowałem to w FSX-ie, tak że teraz w WT nie mam z tym problemów, brakuje mi jedynie przycisków analogowych do hamulców dla kół (takie przyciski są w Cyborg X, fajna sprawa) ale da się hamować wraz ze skręcaniem, myślę że to ma właśnie symulować osobne hamulca dla każdego z kół.

  • Upvote 1
medal

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Jkarambol, mógłbyś jakoś krótko opisać, czemu X52 > X52 Pro?

To są strzałki raczej, kierunek rozwoju, a nie znak większości :)

 

Ja mam pedały z hamulcami, sam sobie zrobiłem, teraz robię sobie przepustnicę :) ale i tak nawet najlepszy sprzęt nie zrobi z kogoś asa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A, czyli -> ;)

 

Kołować spokojnie możesz przy orczyku w joy-u. Przetrenowałem to w FSX-ie, tak że teraz w WT nie mam z tym problemów, brakuje mi jedynie przycisków analogowych do hamulców dla kół (takie przyciski są w Cyborg X, fajna sprawa) ale da się hamować wraz ze skręcaniem, myślę że to ma właśnie symulować osobne hamulca dla każdego z kół.

No wiem, że się da na samym orczyku, ale promień skrętu jest taki sobie. Jak wylądowałem po ammo, bez naprawy i zjechałem sobie na bok, to potem aby zawrócić, to zrobiłem sobie kółko. W sumie to niby nic, ale jednak ;) Rozwiązaniem by było lekkie hamowanie przy orczyku, ale dopiero na ziemi, co by ze zblokowanymi kołami nie przyziemiać ;)

A ważniejszym problemem to było dla mnie jak się bawiłem na realistycznym w lądowanie. Znacznie łatwiej o kapotaż przy hamulcu 0 lub 1.

A jeszcze ważniejsze, o czym zapomniałem, to minimalizowanie strat energii przy przechylaniu. Próbowałem, ale ciężko mi przechylić joystick i jednocześnie go obrócić. W FSXie w ogóle to olewałem i nawet nie zwracałem uwagi na kulkę. W Condorze na początku tak, ale potem zacząłem orczykiem (na pedałach) wspierać się i po jakimś tam czasie bez patrzenia na kulkę, odruchowo skręty brałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kołowanie w WT działa następująco: dajesz jakieś 30% ciągu, trochę się rozpędzasz (ok. 7-10 km/h), skręcasz orczykiem  i dajesz w hamulec, takim sposobem znacznie zmniejszasz promień skrętu. Przetestowałem ten sposób w Blenheimie (bez tego pewnie potrzebowałbym całej mapy :yes: ), Ju-88 (trochę zwrotniejszy od Blenheima), SB-2M (ten jest wyjątkowo zwrotny) i Su-2.

BTW dzisiaj w SB-2M zrobiłem ćwierć obrotu w miejscu przy pomocy hamulca + orczyka + ciągu 100% (kolejność nieprzypadkowa), czyli da się wiele.

  • Upvote 1
medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zrozumieliśmy się właśnie jak ktoś juz wcześniej wspomniał , wstawiłem joy-e w kolejności od najtańszego. Btw Jak już wspominacie o skręcaniu to Hotas X ma ciekawą funkcję w postaci orczyka w przepustnicy , latałem z orczykiem w joyu i  brak tam precyzji, kołyska jest lepsza bo ogranicza twoje ruchy joyem w 2 osiach pozwalając na precyzyjniejsze manewry , ale i tak przegrywa z pedałami. Według mnie większą frajdę z latania da komplet, joy, przepustnica i pedały niż super precyzyjny joy :p

  • Upvote 1
medal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem joystick ma sens tylko w FRB, dlatego że nie masz szans przeciwko myszy, a na FRB wszyscy latają na joyu albo mouse-joyu. Jeśli nie podoba Ci się ten tryb, to nie kupuj joya. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@drstrach dzięki za wskazówki dotyczące kołowania :)

 

@gombrowitch według mnie warto i tak zainwestować w joya, nawet jak się gra w arcade. Choćby dlatego, aby polatać też w cywilnych symulatorach i zobaczyć, jaką frajdą jest samo latanie. Przy FSXie sporo się nauczyłem, w tym i trochę rzeczy dotyczących nawigacji (nie czaiłem, jak działają VORy, poczytałem, a potem latałem ustalając sobie trasę przelotu na samych VORach :) ), a przy Condorze nauczyłem się zwracać uwagę na każdy ruch. Zwłaszcza ten symulator (szybowca) nauczył mnie delikatności, choć niby i poprzednie mnie tego nauczyły na tyle, że instruktor był zaskoczony, że ktoś pierwszy raz w samolocie i tak delikatnie nim steruje (a równie dobrze mógł Anglik tak wszystkim mówić, którzy nie targali wolantem ;) ).

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W HB joyem gra się bardzo dobrze.

 

Ale i tak nie masz szans z myszką. Joyem celuje się o wiele trudniej. Dlatego ma to sens na FRB, bo tam wszyscy grają na joyach i szanse są równe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej zniosę pedały i znajdę miejsce, aby grać. Teraz na myszce, to mogę leżeć/siedzieć na narożniku i grać. Z pedałami już stół. Ale mam plan - jak kupimy domek, to chcę sobie zbudować kokpit, taki uniwersalny, a od brata fotel kubełkowy wezmę z pasami (bajerem by było katapultowanie się po odpięciu pasów (wiem, to bzdura, ale wiecie... ;) )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czemu nie, po prostu je skonfigurujesz inaczej. Swoją drogą jestem ciekaw czy można dwie osie (logiczne, w przypadku pedałów samochodowych - dwa pedały) przypisać jakoś do jednej - nie koniecznie z poziomu gry, ale gdzieś w systemie/sterowniku.

 

Z tym, że zdajesz sobie sprawę, że pedały do samolotu działają nieco inaczej?

1. Przesuwając jeden pedał do przodu, drugi przesuwa się do tyłu.

2. Na pedałach są... pedały. Które wciskasz - to są hamulce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Tak a propos pedałów, orientuje się ktoś czy bez żadnych przeróbek da się podłączyć pedały od kierownicy?

Da się. Teoretycznie jak masz pedały dwuosiowe to z poziomu gry nie da się tego skonfigurować, ale tu masz video poradnik jak to zrobić mimo wszystko:

http://www.youtube.com/watch?v=FnvC2SAPQ3I

 

Z tym, że zdajesz sobie sprawę, że pedały do samolotu działają nieco inaczej?

1. Przesuwając jeden pedał do przodu, drugi przesuwa się do tyłu.

2. Na pedałach są... pedały. Które wciskasz - to są hamulce.

To w sumie zależy od samolotu, są pedały na osiach, które się nie przesuwają a obracają oraz takie które nie mają hamulców. W starych samolotach to był zwyczajny drąg na osi, z podpórkami na stopy na końcach :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To w sumie zależy od samolotu, są pedały na osiach, które się nie przesuwają a obracają oraz takie które nie mają hamulców. W starych samolotach to był zwyczajny drąg na osi, z podpórkami na stopy na końcach :)

No ale wspominam o najbardziej popularnym rozwiązaniu ;) Nie widziałem swoją drogą kontrolerów do hamulców w postaci drągów ;) ani w sumie nawet kontrolerów do kupienia takich zbliżonych do tych z drugiej wojny światowej. Choć widziałem, że ludzie sobie takie robią sami.

Niby w X52 (Pro) mam dużo przycisków i pokręteł, ale trochę brakuje i dlatego w przyszłości kilka dodatkowych paneli Saiteka chcę nabyć, TPM i Switch Panel by mi wystarczył. Bo niby większość rzeczy można ustawić na X52, ale inaczej jest jak się sięga ręką gdzieś indziej ;) Mniej wygodnie, ale fajniej ;) Swoją drogą, do grania w X-Winga lub TIE Fightera, strasznie fajnie się gra mając wszystko na kontrolerze. Przy X-Wingu praktycznie wszystko miałem, w TIE Fighterze musiałem wspomagać się trybami (miałem osobne do ataku, eskorty i nawigacji - jedyna gra, gdzie wykorzystałem to, że X52 ma 3 tryby).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

No ale wspominam o najbardziej popularnym rozwiązaniu ;) Nie widziałem swoją drogą kontrolerów do hamulców w postaci drągów ;) ani w sumie nawet kontrolerów do kupienia takich zbliżonych do tych z drugiej wojny światowej. Choć widziałem, że ludzie sobie takie robią sami.

Niby w X52 (Pro) mam dużo przycisków i pokręteł, ale trochę brakuje i dlatego w przyszłości kilka dodatkowych paneli Saiteka chcę nabyć, TPM i Switch Panel by mi wystarczył. 

Pedały to mocno niszowy produkt, na rynku jest raptem kilka modeli, więc wielu ludzi robi je sobie samodzielnie, zwłaszcza, że to dość prosta rzecz.

Jak jesteś "manualny" to może zainteresuj się MJoyem, można na nim zrobić wyczesany panel z ośmioma osiami, czterema enkoderami i pierdyliardem przycisków, w tym dźwigniowych-przełączanych, koszt tego jest dość niski. https://sites.google.com/site/mjoy16/home

 

Tak OT, jak można nabyć Po-2? 

Nie można. Po-2 był kiedyś w drzewku radzieckim, ale go usunęli jednocześnie nie usuwając z gry, więc ci którzy go mieli przed zmianą wciąż go mają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak jesteś "manualny" to może zainteresuj się MJoyem, można na nim zrobić wyczesany panel z ośmioma osiami, czterema enkoderami i pierdyliardem przycisków, w tym dźwigniowych-przełączanych, koszt tego jest dość niski. https://sites.google.com/site/mjoy16/home

O! Dzięki wielkie! Link zapisany i jak będę już coś budował, to pewnie na tym się oprę. W drewnie wieki temu coś robiłem i ogólnie lubiłem to (a chciałbym sobie z drewna zrobić sporo, trochę metalem wspartego i to raczej z elektroniką na bakier jestem, bo wprawdzie kiedyś się magnetofon naprawiło raz czy drugi, a ostatnio to tylko w gitarze poluzowany potencjometr przylutowałem, ale przecież to nie jest nic strasznie skomplikowanego.

 

Dzięki jeszcze raz :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W teorii to można wszystko tak zrobić ze starego sprzętu ;) Spust też można na koniec drąga wrzucić. Kiedyś przerobiliśmy mysz kulkową na urządzenie do scratchowania (wykorzystując dwa stare dyski twarde i na folii nadrukowując linie). Ale jeśli można wrzucić 8 osi, do tego pełno przycisków i podłączyć to jednym kablem i jako jedno urządzenie, to czemu nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.

Piszę w sprawie zakupu joysticka, który będzie służył przez długi okres czasu oraz będzie naprawdę dobrym sprzętem.

Mianowicie zastanawiałem się nad zakupem JOYSTICK SAITEK CYBORG FLY 5, lecz nie wiem czy będzie on spełniał powyższe wymagania.

Chciałbym uzyskać wasze opinie pozytywne jaki i negatywne na temat wyżej wymienionego joya.

 

Z góry dziękuję,

 

 

Na następny raz proszę patrzeć czy nie ma już takiego samego tematu.

Orson.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...