ORR_

Way of the Samurai
  • Content count

    216
  • Joined

  • Last visited

medal medal

Community Reputation

182 Neutral

About ORR_

  • Rank
    Warrant officer

Recent Profile Visitors

697 profile views
  1. 1. "Caracale bynajmniej nie mogą operować wyłącznie z płaskich lądowisk, podczas misji w Afganistanie czy Mali lądowały na różnym gównianym terenie i nie wymagały takich rzeczy, specyfikacja maszyny wedle mojej wiedzy nie zawiera takich wymogów bo była by to poważna wada konstrukcyjna". - Nie zapominaj, że Caracal to wojskowa wersja cywilnej latającej taksówki - Super Pumy. I ma z niej cały kadłub wraz ze wszystkimi konsekwencjami. Śmigłowiec cywilny może być wysoki i nie musi mieć opcji lądowania w przygodnym terenie. Amerykanie zaś projektowali swoje Black Hawki od samego początku jako maszyny dla wojska. Dlatego dali im szerokie kadłuby i mocne podwozie. Czytałem, że ze względu na wysoko położony środek ciężkości w wypadku przymusowego lądowania śmigłowce z całej rodziny Pumy łatwo się wywracają, zaś Black Hawki o zdecydowanie niżej położonym środku ciężkościnie mają tego problemu. To dość istotna sprawa przy maszynach wojskowych. 2. "Airbus może (wersję ZOP) ją opracować na bazie wersji morskich rodziny Puma więc mogło by im to zająć stosunkowo niedużo czasu. Kto za to by zapłacił... dobre pytanie, pewnie my ale pewności nie mam. " - No to ja cię mogę zapewnić, że bez wątpliwości zapłacilibyśmy za to my. 3. "Airbus do swojej oferty dorzucał oprócz budowy na terenie WZL1 swojej montowni to przekazanie praw serwisowych co by zamieniło WZL1 w centrum serwisowe dla maszyn w Polsce. Do tego miał otworzyć linię montażową silników w Dęblinie, rozwinięta potem do wytwarzania wirników i przekładni. Tego Lockheed Martin ani Leonardo nie oferowali". - Bo po co Amerykanie czy Włosi mieliby budować dodatkowe centra serwisowe, skoro wszystkie przeglądy robiliby w istniejących już zakładach w Mielcu lub Świdniku? A jak myślisz, w ostatecznym rozrachunku, to kto by zapłacił za konieczność budowy dodatkowego centrum serwisowego jak nie Polska? Francuzi wszystko to sobie skalkulowali i dlatego też pewnie ich oferta była taka droga. Tu masz źródło z którego korzystałem co do wyliczeń: http://fagot21.salon24.pl/654186,polska-przeplacila-za-caracale 4. "Tak miejsca pracy, ten argument podnosili wszyscy. A bo zwolnienia w Mielcu a bo zwolnienia w Świdniku a bo nie będzie pracy w Łodzi." - No więc, skoro po wybraniu oferty francuskiej Amerykanie oraz Leonardo ogłosili, że będą musieli przeprowadzić zwolnienia grupowe setek pracowników w Mielcu i Świdniku, a po anulowaniu umowy przez nowy rząd zwalniać będą Francuzi w Tuluzie, to sprawa jest oczywista. Z naszego punktu widzenia lepiej jest, by była praca dla ludzi w Mielcu czy Świdniku, niż w Tuluzie. A co by nam dały nowe miejsca pracy w Łodzi? Nic. Zwolnieni z pracy fachowcy ze Świdnika i Mielca musieli by się przeprowadzić do Łodzi. Ale Francuzi odtrąbiliby wielkie halo, ile to miejsc pracy nam dali. 5. Jeszcze jedno. W ramach "offsetu" Francuzi proponowali nam licencję na budowę Caracali. Z tym, że Airbus Helikopters własnie niedawno ogłosiło, że nie będą już kontynuowali programu budowy Caracali i zaczynają prace nad zupełnie nową konstrukcją, która w przyszłości ma je zastąpić. Więc za parę lat my byśmy mieli licencje na stare Caracale, a Francuzi konkurowali by z nami na tym samym rynku o zamówienia ze swoim nowym, zdecydowanie lepszym modelem. I Kto by chciał od nas te przestarzałe Caracale wówczas kupować? Chyba oni rzeczywiście nas mają za ciężkich frajerów.
  2. Tu się z tobą zgodzę, ten gość nie mógł oddać takiego strzału bez "Wołodia pack". Pocisk przelatuje nad dachami, ale miasteczko i drzewa uniemożliwiają w RB dostrzeżenie przeciwnika w takich warunkach. Sprawa do zgłoszenia do administracji. Nie, to inna sytuacja. Tu strzelasz ze spawna na spawn, wiedząc gdzie należy celować. I pewnie na początku bitwy przy pewnej dozie szczęścia można taki numer wykręcić (Ćwiczyliście to wcześniej z Talbotem?). Tamten gość od Kowana strzelał w poprzek mapy gdzieś w trakcie bitwy, więc nie miał prawa wiedzieć, gdzie akurat spodziewać się przeciwnika.
  3. Kowan, to wcale nie musi być cheater, choć kamper, owszem, może być. Pewnie wiesz, że niektóre budynki mają okna. I jeżeli budynek ma dwa okna w przeciwległych ścianach, to da się przez nie przestrzelić. Jeżeli strzelec odpowiednio się ustawi, może skutecznie trollować przeciwników niszcząc ich "przez budynek". To że drzewa i krzaki nie stanowią istotnej przeszkody dla pocisków przeciwpancernych to oczywista oczywistość i nie ma co o tym dyskutować. Ale jeszcze jedno: O ile uczciwe kamienne mury zatrzymują pociski, to np. na mapie Synaj masz całe osiedle arabskich lepianek zrobionych z błota i wielbłądziego nawozu. Ściany tych domostw nie stanowią problemu dla pocisków p-panc. Nie jeden niedoświadczony gracz stojąc obok takiej lepianki myślał sobie, że na osłonięty bok, a wówczas można go namierzyć i ustrzelić wprost przez taką chałupkę. Fajny myk, polecam.
  4. Szczęściarz z ciebie, na ostatnie 10 losowań (tych co 2 tygodnie logowania) miałem chyba z 9 jazd próbnych na różne lolki w rodzaju ruskiego karakana skrzyżowanego z Katiuszą czy I-153P i może z jednego małego łagierka. W sumie, nie pamiętam, czy te jazdy próbne to były 9/10 czy też 10/10 ostatnich losowań
  5. No a ja ostatnio właśnie trzasnąłem łagierka na 500+ z kolegami z dywizjonu , dzięki czemu wykorzystałem łaskawość Ślimaka, który dał mi ticket 75% zniżki na Hitlerbolta i ta wspaniała maszynka znalazła się w moim garażu. Na takie właśnie okazje warto trzymać sobie łagiery.
  6. Zacny pomysł, piszę się na to
  7. Odpowiednio ułożone gałęzie na Rb/SB dużo dają. Nieraz miałem takie sytuacje, że nieświadomy mojej obecności przeciwnik przejeżdżał sobie beztrosko dosłownie 20 - 50 m ode mnie. A potem był totalnie zaskoczony, jak odsyłałem go do garażu. Sam też parę razy wpadłem w taką pułapkę. A co do Sturmpanzera, na RB/SB to będzie bardzo groźny karaluch - mały, niski, mobilny i z potężnym kopem. Fanboye panzerwaffe będą zachwyceni.
  8. 1. Co do awaryjności Caracali: To wojskowa wersja Super Pumy. A te mogą mieć poważny problem. Przypomnę o co chodzi: http://pol-nor.com/norwegia-uziemia-wszystkie-smiglowce-super-puma-0009734/ 2. Co do wymogów polskiego wojska - to dziwna sprawa, specyfikacja przetargowa była kilkakrotnie zmieniana. Dziwnym trafem tak, by dopasować ją po "Caracale". Przykładowo, pierwsza specyfikacja zakładała wymóg by śmigłowiec mógł lądować w przygodnym terenie. Wiadomo, śmigłowce do przewożenia wojsk czy ewakuacji medycznej nie zawsze mają idealne lądowiska w miejscu działań. Wymóg ten spełniały amerykańskie Black Hawki - ich niski, szeroki kadłub daje im duża stabilność podczas lotu i manewrów takich jak lądowanie. Natomiast Caracale mają stosunkowo wąski i wysoki kadłub, przez co są mniej stabilne. W specyfikacji producenta jest zapisane że mogą operować tylko z płaskich lądowisk. Ale w trakcie tych dziwnym zmian odnośnie specyfikacji przetargu ten warunek jakoś nagle gdzieś zniknął i Caracale mogły wrócić do gry. ciekawe, co? 3. Cena. Wiadomo, że specjalistyczne warianty są droższe niż podstawowe. Ale tu amerykanie też mają przewagę. Otóż Black Hawki posiadają już opracowaną wersję morską przeznaczoną do misji ZOP i SAR - Sea Hawka. Francuzi zaś taką wersję musieli by tworzyć od podstaw - zaprojektować, przetestować, certyfikować itp., co znacząco podnosi ich koszty, a za tym czas realizacji kontraktu i cenę oferty. Więc amerykanie mogą taniej i szybciej zaproponować swoją wersję. 4. Produkcja. Amerykanie robią swoje śmigłowce w Mielcu. Według tego co mówią, blisko 70% konstrukcji robią tu sami bądź z podzespołów produkowanych przez ich polskich podwykonawców, co generuje tysiące miejsc pracy w polskim przemyśle. Francuzi robiliby Caracale w całości u siebie we Francji. Jedynie montaż ostatnich 25 sztuk miałby odbyć się w Polsce. To daje jedynie kilkaset miejsc pracy. Znamienne, że po zerwaniu polskiego kontraktu Airbus Helicopters ogłosił iż planuje redukcję zatrudnienia o ok 2000 osób. A jak wiadomo 1 miejsce pracy w przemyśle generuje nawet do 10 miejsc pracy w jego otoczce. To o tę liczbę miejsc pracy toczy się gra.
  9. No przecież tam pisze jak wół, że wycinka buków w parku była zaplanowana w celu przywracania pierwotnego ekosystemu (bór jodłowy). Cytat z artykułu:" Nadleśniczy Lesław Leśniak z Magurskiego Parku Narodowego podkreśla, że dotychczasowe wycinki zostały zatwierdzone przez radę naukową Parku i nic się pod tym kątem nie zmieniło od 20 lat." Więc co? Jenak nie efekt szalonej PiS-owskiej ustawy, tylko planowa gospodarka leśna. Więc czego tu się czepiać?
  10. Strachu, fajnie że podałeś linki, ale czy sam je przeczytałeś ze zrozumieniem? Tam gdzie wycinka była nielegalna po interwencji policji sprawa trafia do prokuratury. Kary jakie zostaną nałożone na sprawców zapewne będą dotkliwe. I bardzo słusznie, tak powinno być. Ale przecież to były wycinki NIELEGALNE także z punktu widzenia PiS-owskiej ustawy. No więc nie można za to mieć pretensji do Szyszki. Co do zaś przetargu na śmigłowce dla armii - dobrze że ten pierwszy został anulowany, bo za te przestarzałe Caracale to byśmy zapłacili jak za zboże, dostając w zamian badziewne, nie dostosowane do oczekiwań naszej armii, awaryjne i drogie w eksploatacji maszyny, płacą za nie dwa razy tyle, co płaciły za nie francuzom takie kraje jak Turcja czy Brazylia. W dodatku nasz przemysł niewiele by na tym zyskał, bo produkcja ich miałaby miejsce we Francji, u nas byłyby tylko montowane, a i to nie wszystkie, a jedynie połowa. Więc dobrze, że sprawa została anulowana.