kowan69

Member
  • Content count

    1,362
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

672 Excellent

About kowan69

  • Rank
    Squadron leader

Recent Profile Visitors

978 profile views
  1. Almost noone play this tank at BR 6.3. Tiger II P at BR 6.7 and they can remove this tank from this game. It will be the same. You want next white crow in german tech-tree. So american tanks need to have 80%WR? Interesting. M18 Hellcat is most popularity tank in this game, USA is most popularity nation in this game. U really think that this nation and especially M18 are weak? Lot of people use M18 higher than Br 5.3. It should has higher BR than 5.3. M18 has one of the best potential in WT.
  2. A takie pojazdy to nie są czasem premium. Dalej mamy BR 7.3? 7,7? Bez znaczenia dla IV ery. Pytaj operatorów Mausa czy zadowolą się takim czołgiem w schemacie.
  3. Kolega już raz przepowiadał, OP stronk Ru-251 i ISa-6 'niewartego swojej ceny'. Idąc dalej tym tropem szykuje się jeszcze większy gangbang szkopów, a dokładniej zmiana statusu na nację niszową. Nie wiem czy potrzebny jest Leopard, ale potrzebne są na pewno prawdziwe średnie i lekkie czołgi, plus ewentualnie jakiś twór z heat ammo. Szkopy heaty zaczynają mieć dopiero od 7.3. (i to też po siermiężnym grindzie) lub p2p na 6.7. To bieda w porównaniu z ruskimi i jankesami. Nigdy nie grałem i pewnie nie zagram, ale Maus losowany na powojenne MBT wygląda z boku jak ponury żart.
  4. Dziękuję za garść porad, na pewno skorzystam, a z tym ekspertem nie powinien być problem, bo to wszystko są niskie ery. Generalnie pozwoliłem sobie zagrać mecz tym schematem i faktycznie ogólny BR to 2.3. Starałem się grać tym P-47 tak jak piszecie i nawet udało mi się być drugim w podsumowaniu, a to jak na moje możliwości niekwestionowany sukces. Sam samolot wydaje się mieć nieskończoną ilość amunicji, co mnie cieszy, bo właśnie na pojedynkach z innymi latadłami chciałbym się głównie skupić. To co mnie natomiast zaskoczyło, że zagrałem mecz w ogóle bez pojazdów, baz i bunkrów do niszczenia. Tylko samoloty i niby punkt do przejęcia w powietrzu. Pamiętam kiedyś, były też punkty na ziemi, o które trzeba było zahaczyć kołami żeby przejąć, teraz jeszcze nie widziałem takich meczy. A z ciekawostek; mecz lotniczy AB trwał więcej niż niejedna bitwa mieszanego RB, co oczywiście źle świadczy tylko o tym drugim.
  5. A on w ogóle gra II/III erą? Przecież on z perspektywy swojego OP Tigera patrzy na te lolki z góry.
  6. Ty to żeś chłopie chyba naprawdę urwał się z innej gry. Zerkasz chociaż czasem na liczby w kolejkach, albo jakie nacje są ciągle w grze, a których często w ogóle nie losuje? Przecież tu nie trzeba thunderskilla, żeby dojść co jest obecnie w modzie na randomie. Japonią praktycznie nikt nie gra, populacja szkopów zmniejszyła się okrutnie. Tylko dwie nacje losuje regularnie same; jankesów i ruskich. Coraz więcej jest też brytoli, zwłaszcza IV era. A teraz przyjrzyjmy się temu; Dokładają radzieckie, brytyjskie i amerykańskie czołgi = zwiększają ich potencjał. Chi-to jest bez znaczenia, Japonia to absolutny margines, a puma szkopom nie pomoże, za słaba żeby przydała się tam gdzie jest najbardziej potrzebna, a II era i bez niej się obroni. Także brniemy dalej w ślepą uliczkę, a Ty będziesz dalej zachwalał niemieckie drzewko, choćbyś był już ostatnim operatorem niemieckiego czołgu na serwerze. W każdym razie szykuj się na coraz więcej meczy jako zapchajdziura w regularnych rozgrywkach RU vs USA/GB. @up Zagraj radzieckim 4.3. regularnie będziesz dostawał w papę od jankesów, wystarczy że wylosuje kilka Jumbo z 4.7. a o to nie trudno.
  7. Ok, czyli jeśli dobrze wszystko zrozumiałem, to taki zestaw będzie optymalny na 2.3? Który samolot jest lepszy MC.202, czy ten HE 100 D-1? Tego drugiego właśnie badam. Swoją drogą nawet nie wiedziałem, że na lotniczym AB ma to znaczenie. Myślałem że liczy najwyższy BR jako ten właściwy.
  8. Meczy RU+USA to już niedługo nie będzie. Za duża baza graczy gra teraz słusznymi nacjami. Weźmy poprawkę, że najpopularniejsze ery w grze to III i IV i przyjrzyjmy się top 5 pod względem popularności u szkopów; 1. Ex aequo Wirbelwind i Ru-251. Pierwszemu się absolutnie nie dziwie, bo jest to chyba obecnie najlepszy niemiecki wehikuł III ery, do tego bat na spam OP18, a drugiego to szczerze nie rozumiem. Portfelowi wojownicy są widać niezmordowani, albo gro to entuzjaści CAP jakich przecież jest wielu. 3. Leopard A1 4. Leopard 1 5. PzIV F2 A przypomnijmy; najpopularniejsze ery w grze to III i IV. Dopiero później to co było top gry (w ogóle) przed ostatnią aktualizacją czyli Pantera II i Tiger II H, a sto lat za murzynami Tigery I, Pantery A, D itd. Od Tigera II P popularniejsze są 3 pelotki i ze 100 innych pojazdów. Takie OP tanki, że jeszcze trochę i znikną z randoma. A teraz ciekawostka; sporo niemieckich pojazdów odżywa na symulacji. Tylko co się często zwiększa na symulacji? Dystans, a pancerze zaczynają w ogóle mieć znaczenie, więc może to jest jakieś rozwiązanie, przynajmniej do czasu heat ammo. Choć i ten tryb nie jest wolny od idiotycznych rozwiązań. Np. OP18 ma 2 spawny, a taki sobie M6 tylko 1. To że system odrodzeń jest archaiczny to mało powiedziane. Może w tej grze z 99 roku balans wygląda trochę inaczej. Moim powołaniem nie jest tryb retro, więc ciężko mi się do niego odnieść.
  9. W szlagierowym losowaniu +1 uwaliłem zadek za górką przy bazie. Cierpliwość została nagrodzona 2 fragami. Tak samo zrobiła reszta drużyny, bo kto wyjechał dalej to zaraz dostawał kulkę i tyle go widzieli. Alianci zajmują wszystkie 3 bazy i teraz mamy dwa wyjścia; albo szturmować powoli te punkty, albo siedzieć dalej i czekać czy coś nie wyjedzie. Błąd, to nie my mamy dwa wyjścia, tylko musimy się dostosować do tego co zrobią alianci. Teraz albo są cierpliwi i po zajęciu baz czekają i tu następuje nasza automatyczna przegrana, albo pewni swego lecą dalej pod niemieckie działa i tu jeśli dobrze wyczuć moment, kiedy dostateczna ilość aliantów zostanie odparowana, oraz za wielu nie wróci do gry samolotem, to szkopy są to w stanie wygrać. Podsumowując; siermięga, nuda i niepełnosprawność niemieckich pojazdów zabija cały fun z grania. One nie nadają się na areny. Oczywiście coraz częściej szkopy grają z USA, albo Ruskimi i te mecze robią się trochę ciekawsze, ale jak grają sami to jest to z reguły bieda i mecz do jednej bramki. Bez medów, lajtów i przy permanentnym uptierowaniu tak to zawsze będzie wyglądało. Teraz wsiadasz w OP18, czy inne 34-85, nie boli Cię żadne +0,7 czy +1, bo panem bitwy możesz być zawsze, a największy przeciwnik to sojusznicy, którzy potrafią hurtowo lecieć się zabić, bo chcą sobie pofruwać.
  10. Cholera nie pamiętam tych nazw. Część mam już chyba wybadane. To He111 na pewno teraz badam, resztę mam już chyba w hangarze. Co to F4 i F4 torp?
  11. Zagrałem meczyk 5.7 z kolegami z max 6.3 pojazdów na czołgi głównie z 6.3-6.7. Z tak badziewnie działającym MM niech nikt się nie dziwi, że tej grze nie przybywa grających. Oczywiście nie dziwię się też, że ludzie nie chcą grać szkopami, bo raz że dostajesz ciągle w tyłek (chyba że przeciwnik coś odstawi, np. zbiorowe harakiri na capie i w niebo), a dwa grasz ciągle na arenach i zmuszany jesteś do grania tak jak nie powinieneś. Oczywiście możesz też stać i klepać fragi jak RNG pozwoli, gorzej jak chcesz coś wygrać. Statycznie, często wbrew sobie i nudno. Dlatego w grze jest taki spam radzieckiego i zwłaszcza amerykańskiego wojska. Elastyczne, skuteczne i jakby na to nie patrzeć ciekawsze. Grasz Tigerem I w losowaniu +1 i robisz za mięso armatnie, tak jak 3/4 twoje drużyny, bo top z 6.3.-6.7. to z reguły jest garstka. Grasz Rudym/M18 na MM +1 i wciąż możesz być głównym rozgrywającym. Ot taka delikatna różnica. No i oczywiście nie da się nie zauważyć, że jest coraz więcej bohaterów ze schematami na zasadzie M18&P-47, ale to też nei ma co się dziwić. Udającym że grają w czołgi MM i patologie gameplayowe na ziemi przecież nie przeszkadzają.
  12. Zagrałem meczyk AB i podoba mi się to latadło. Zastosowałem się do zaleceń i tym sposobem nawet udało mi się coś ustrzelić i złapać kilka asyst. Chciałbym mieć jeszcze prośbę o to co dokoptować do schematu. Tylko proszę bez wolnego nazewnictwa, a najlepiej tak jak jest to napisane w grze. Interesuje mnie głównie strzelanie z innymi samolotami, choć jakiś jeden bombowiec też bym chciał sobie doklepać celem urozmaicenia.
  13. Czyli wracamy do tematu gold ammo.
  14. Wygraliśmy, bo przeciwnik zamiast grać postanowił sobie polatać. Jakie dożynki? To nie Wot, że w 5 minut jest po grze, tylko jak się zaczyna rozgrywkę z myśla; cap i w niebo i taki cel realizuje 3/4 składu, to później sa takie pseudo mecze. Moja drużyna choć złożona głównie z niemieckich pojazdów to jakoś rozjechała się po mapce, oponenci grzali po sznureczku, byle tylko zająć punkty. I nie ma w tym żadnej większej filozofii, żadnego teamplayu, wsparcia, chęci wygranej, przyszli sobie po prostu polatać. @up To polsko brzmiacy nick. Może to jakiś cichy bywalec forum. Czymś podpadłeś, to Cię ustrzelił.
  15. Przypomniałem sobie temat z wybuchaniem bomby. Odkopałem powtórkę i tak to wygląda. 20 metrów to to nie jest, pi razy drzwi długość tego czołgu, czyli jakieś 6 metrów z hakiem, więc 'trzeba praktycznie trafić w czołg, żeby go zniszczyć' to to nie jest tym bardziej. To był Typhoon i jak patrze na tabelkę to ma 2x1000kg. Kto dopuszcza takie rzeczy na rozgrywkę mieszaną, w grze gdzie nie ma w ogóle tej czołgowej? Dajcie mi taki zestaw i też nie będę miał problemów z trafianiem w tarcze strzelnicze w postaci graczy na ziemii. p.s. proszę też zwrócić uwagę na zainteresowanie rozgrywką czołgową drużyny po prawej.
  16. Bo potencjał części pojazdów wykracza nawet poza normalne widełki losowań, a innych nawet przy +0.7 sprawia że pojazd staje się już mało grywalny, nie mówiąc o +1.0. Generalnie pomysł z preferencyjnym MM dla części pojazdów uważam za wcale nie taki głupi, tylko musiałoby to być wprowadzone z głową i obiektywnie.
  17. Jest sens się licytować jak Ruskie biją jednych i drugich? Albo amerykanie, gra takim Jumbo przy pomyślnym losowaniu zakrawa czasem na godmode. Jak niemieckie 6.0 rzuci na hamburgerowe 6.7. (czyli takie raczej standardowe losowanie), to też jest mecz do jednej bramki. Porównywanie herbaciarzy ze szkopami, to takie trochę mydlenie oczu. W grze są dwie słuszne nacje i są to RU/USA, a po najbliższym patchu będą jeszcze silniejsze. Szkopy już są w wielu bitwach na doczepkę do słusznych nacji, więc przyzwyczajajmy się że to się tylko pogłębi.
  18. Caliope na godzinkę.
  19. Losowanie na poziomie jazdy testowej, a przynajmniej taką ma dla mnie wartość.
  20. Za taki wyjazd w Wot dostałbyś combo rozpruwające od sojuszników i tle by Cię widzieli. Tam grają głównie gimby i nawet podstawówka, wielu próbuje oszukiwać jadąc na 'modach', ale jakieś tam swoje niepisane zasady jednak mają. Taka ciekawostka; tam można tak wyjeżdżać tylko w plutonach, bo MM liczy jako właściwy tier w grze ten który ma czołg z najwyższym tierem a został wybrany przez któregoś z graczy. Ilość grajków z WR 50%+ którzy tak wyjeżdżają to jest promil całości. W mojej 15 tysięcznej 'karierze' osobiście nie spotkałem takich asów. W ten sposób grają głównie 10-letni chłopcy z 40-45% WR i takich spotykałem u diabła i trochę. Schemat był z reguły podobny; Maciek lat 10 wyjeżdżał do bitwy swoim nowo kupionym za mamusine pieniądze Lowe z tieru VIII, a Zdziśkowi lat 11 mama nie kupiła czołgu premium więc grał z Maćkiem czym miał, a miał tylko II tierowego Panzera II. Druga sprawa warta podkreślenia i odnosząca się do samego WT, to ten bonus w kredytach. Gra promuje patologię za pośrednictwem srebrnych lwów. A trzecia to tradycyjne ULQ, mimo że jest sprzętowo niepotrzebne. Potrójne combo, z czego dwa to samozaorania, a trzecie to pokazanie idiotycznego systemu promowania gameplayowej patologii.
  21. Gość stracił tytuł współpracownika społeczności za ten ostatni filmik i jeszcze zagrozili mu zablokowaniem konta na youtubie (bo prawa autorskie czy coś). Generalnie zrobiła się z tego niezła kupoburza w którą w mniejszym czy większym stopniu zaangażowało się już kilku bardziej niezależnych postaci ze sceny Wota, nie mówiąc że szambo zalało też samo forum Wota. A jakie są tego podwaliny? Z tego co się orientuje to głównie polityka wprowadzania OP premek do swojej gry, gdzie stare są przy nich nijakie, nowe zaczynają dominować we wszystkich trybach gry, a normalne czołgi znikać z randoma na rzecz tych premium. To tak ku przestrodze jak się kończy polityka natarczywego p2p. O a tak przedstawia się w kuluarach nowy czołg premium wprowadzany do gry;
  22. To tak nie działa, fragi bez zwycięstwa to pusty demedż. Albo wygrywasz, albo nie jesteś prograjek, albo gra nie jest zbalansowana i te 45% na danym tanku to szczyt możliwości danego schematu.
  23. No to przynajmniej wyniki już mamy historyczne i to bez historycznych losowań. Cel osiągnięty.
  24. O ludzie nawet nie wiem od czego zacząć. - paski hp - poszczególne moduły pojazdów nie mają ukrytych hp? - gold ammo - wszystko co ma 300mm+ i zadaje przynajmniej przyzwoite obrażenia to gold ammo, generalnie jak zaczyna się skuteczne strzelanie ot tak w obrysy pojazdów to zaczyna się też gold ammo - modele są ładne, temu akurat nie można zaprzeczyć - ładniejsza grafika - w którym trybie graficznym? Tym oficjalnym, czy praktycznym? Ten drugi jest 10 lat za tytułem konkurencji, a za nowymi grami jest więcej lat niż sam masz na karku. - efekt kolizji jest jednak lepszy niż w Wocie, choć tutaj bardziej czuje się że prowadzi się 70 ton stali. - 3 tryby - wciąż brak trybu stricte czołgowego. - historyczne pojazdy - szkoda że nie przywiązują większej uwagi do dat powstania tych pojazdów jak rozmieszczają je w drzewkach. - premium p2p i p2w - polityka dystrybucji czołgów premium jest bardzo podobna w obu grach, i tu i tu się ciuła walutę, a pojazdy bada latami bez dobrodziejstw premium, ale to raczej standard w grach f2p.
  25. Jak mi się kiedyś obaliła ciężarówka po odległym wybuchu bomby, to powiedzmy było to jak Cię mogę. Małe, lekkie, papierowe więc poległo i to wydaje się logiczne. Natomiast Tygrys pierdkiem nie jest. Przed bombą która mnie zutylizowała, zastanawiałem się czy w ogóle wykonywać manewr cofania, bo byłem przekonany że będzie tylko uderzenie bez większych obrażeń. A tu kaboom i garaż.
  26. Najpierw pojawił się Typhoon (albo Tempest, wszystko jedno), dostałem bombkę ze 20 metrów ode mnie - garaż. Później wziąłem pojazd z armatkami i strzelałem w te ustrojstwa na niebie. Jednego złapałem, charakterystyczny dźwięk że wszedł jakiś krytyk, gość zaczął się palić, a jak się obrócił w moją stronę to się chyba i rozpadł, bo nie przestałem w niego strzelać.Tyle tylko że wypuścił jeszcze rakietki, więc razem opuściliśmy tą krainę. 2/3 tego meczu to ganianie się chłopaków po niebie (też mieliśmy entuzjastów CaF), a pozostali jeździli po mapie robiąc za tarcze strzelnicze, czyli mówiąc wprost; tracili czas na bezproduktywne jeżdżenie, taki to cudowny gameplay. Teraz jeszcze jeden punkt odnośnie tego całego latania. Regularnymi są mecze, gdzie przewaga jednej strony jest przytłaczająca, już wszyscy zostali praktycznie wybici i tylko czeka się na zwycięstwo, najczęściej na wrogim spawnie. Jak nie ma żadnego przeciwnika na planszy, to pasek leci na łeb raz dwa i mecz się kończy. Czołgiem w takich okolicznościach nie ma sensu wyjeżdżać, więc cierpliwie się czeka na koniec meczu w trybie obserwatora.Tylko co innego samolot, non stop trafiają się asy, którzy już zamiast sobie odpuścić, łapią się za latadła i w drogę gdzieś w krzaki. I to żeby jeszcze leciał w rejon walk, nawet rozumiał bym to bombienie, ale gdzie tam, leci gdzieś w krzaki, mecz z automatu się wydłuża, a reszta tak sobie stoi i czeka nie wiadomo na co. Tryb RB z jednej strony jest raczony rozwiązaniami stricte zręcznościowymi, jak areny zamiast map, a z drugiej można tutaj 80% czasu meczu spędzić na bezproduktywnym czekaniu rodem z prawdziwej symulacji.
  27. 1. Jedni myśliciele, pod kierownictwem innych myślicieli, umieścili punkt odradzania w błocie. Mało tego, odrodzony czołg zawsze ustawiony jest w przeciwną stronę do planszy, więc żeby w ogóle ruszyć taki muł jak Matilda 'znowu nic nie zrobiłem' Mk II, potrzebuje najpierw minutę żeby w ogóle skierować się w stronę gry, a potem jeszcze kolejną wykolebać się z tego błota. 3 lata otwartej bety, Jezu Chryste przenajświętszy, a jeśli War Thunder, to własnie ten czołg taplający się w błocie i skierowany tyłem do właściwej rozgrywki. 2. Widział ktoś kiedyś takie losowanie jak RU vs GB? Ja się szczerze przyznam po raz pierwszy. Trzeba iść z duchem czasu i się przyzwyczaić. 3. Meczu 6.3. bez szkopów też jeszcze nie miałem. Ruskie z OP-34-85 (a to losowanie +1)zaorały drużynę aliantów. Po 5 minutach nie było już do czego wracać po zgonie. 4. Świat samolotów z celami naziemnymi, a spotkane czołgi to OP18 i inne Comety, To ponownie się zapytuje; po co te Tigery, te Pantery, jak mam wróbla nowocześnie postępowego, który sam na serie ściąga większość tego tałatajstwa, a co wyżej jak T29, czy inne ISy to i tamte robią dla nich za dostawców demedża. Bez sensu. p.s. tak szkopy wygrywają mecze; jak towarzystwo z przeciwnej drużyny stadnie zrobi CaF i się pozabija o własne śmigła.
  28. Churchill jest uroczy, do tego 3.3. więc tym bardziej się skuszę, a niemiecka topka zrówna się pewnie poziomem WR z wcześniejszymi kolegami z drzewka. Zabawnie powinien wyglądać Maus walczący z coraz większą ilością czołgów z innej epoki.
  29. Nie ja będę płakał, tylko twój współklanowicz, że dalej wszystko przez nubów przegrywa.
  30. Tak Cię to zdenerwowało? Swoją drogą to była raczej oczywista oczywistość z racji wydarzenia na pierwszego kwietnia.
  31. us_t95e1 us_m60a2 pb4y-2 f3f-2_galer germ_sdkfz_234_2 bf-109a_1 ussr_t_55a ussr_object_268 uk_chieftain_mk_5 uk_a_22_mk_1_churchill_1941 uk_vickers_mbt_mk_1 (rank 5) jp_type_4_chi_to_late No to tyle pograli. Dalej dominacja US/RU. Chyba że ta Puma będzie jakaś wybitnie OP stronk, albo bf-109a to kryptonim jakiegoś E-50, E-25 czy innego cuda serwetkowego.
  32. Widziałeś kiedyś w jednej drużynie herbaciarzy i helmutów? No właśnie, a szkopami grają tylko nuby więc i wyniki są pro. To jak 2+2, czyli 5.
  33. Ja się na brytyjskich wozach zatrzymałem na br 3.0 i co więcej uważam je za jedną ze słabszych nacji na tym poziomie, ale coś musi być na rzeczy. Zostawmy nawet Thunderskilla, ale czy Ty jesteś ślepy? Takie obrazki są ostatnio bardzo typowe, zwłaszcza wieczorami. Crap czołgami nikt by tyle nie grał. Poza tym WR mimo że w WT jest gro bitew mieszanych, obecnie już często w wielu konfiguracjach, jest w pewnym sensie reprezentantem potencjału danego czołgu i otaczającego go schematu. Zwłaszcza jeśli pojazd ma WR na poziomie 60% i więcej czy 40% i mniej. p.s. chwilę przed zrobieniem screena było jeszcze w huk ruskich z IV ery, ale ciut za późno kliknąłem.
  34. To to taki ficzer, że póki co bardziej mi przeszkadza niż pomaga. Z zasady nie strzelam w ruchu, chyba że okoliczności do tego zmuszają, a to też raczej rzadkie przypadki
  35. Kliknąłem sobie bitewkę, wylosowało arenę. Wchodzę czołgiem z wieżyczką i wraz atakuje mnie ciężarówka z rakietami. Ratatata spamuje jak porąbany, a ja nie dość że nie mogę nic zrobić, to tylko obserwuje jak poszczególni załoganci odchodzą w niebyt. W końcu wysiekł wszystkich. Wracam autkiem z działkami, bo przecież skończyłoby się to szybciej niż się zaczęło. Po drodze mijam jeszcze 2 wraki sojuszniczych jednostek, ot skończyli żywot w ten sam sposób i rozpylaczem utylizuję niemilucha. Mało, zaraz materializuje się nieśmiertelne T-34, tylko tak niefortunnie strzela, że utylizuje mi tylko kierowcę. Dostaje serią w czerep, później drugi i wraca do garażu. Później nadjeżdża Chaffie, jedna seria i po robocie. Potem tłucze do mnie gazik, robi jakieś mikre uszkodzenia, dostaje serię zwrotną i garaż. Na koniec wraca jeszcze mój pogromca z katiuszy w swoim błyszczącym T-34, również wraca do garażu, a gdzieś po drodze jeszcze jakieś latadło zawadziłem na asystę. To teraz pytam się po co mi w zasadzie czołg? Po co jakieś armaty staroświeckie z długim przeładowaniem, jak mam wróbla z rozpylaczem nowocześnie postępowego. Wytrzymałość nie przemawia za czołgami, bo nie są wcale mocniejsze od niego. Wróbel to najlepszy bat na spam M18, a i Rudego potrafi zaorać serią (a że ma br 3.7 i w ogóle sam z siebie nie spotyka tych pojazdów, to możemy sobie jeszcze połechtać ego zdobywając odznaczenia 'liczą się umiejętonośc' czy 'ranga nie ma znaczenia'). No i nie zapominajmy o latadłach, to jest bez wątpienia najlepsza działko na samoloty jakim do tej pory grałem (Szyłka i Gepard z 8.0 przyjemniejsze, ale to tylko przy okazji eventu grałem, zresztą to 8.0). Bez sensu. Zastanawiam się czy najlepszym rozwiązaniem nie byłoby zastosowanie manewru ze schematem Gepard/Wróbel/Flakpanzer i w drogę, a na doczepkę jakiegoś Panzera IV jak od biedy czasem wylosuje mapę, a nie arenę. Będę się musiał nad tym zastanowić.
  36. Na to samo, bo śmiało można założyć, że Sherman niczego nie odbije. Ja kupiłem niedawno wersję A2, znaczy tą z BR 5.0. Z A1 jestem bardzo zadowolony, ale z A2 mam dziwny problem z działem. Mianowicie przy jego podnoszeniu i opuszczaniu, potrafi się tak jakby przycinać. Opuści się kapkę, przystanie, później znowu opuści, znowu stanie. Nie wiem czy to kwestia tego że to stockowy pojazd, ale z wersją A1 nie zauważyłem takich problemów.
  37. Ja bym jeszcze dodał wieczne problemy z dźwiękiem. Odkąd mój umysł myśli i sięgam pamięcią w polskich filmach zawsze seplenili. To chyba taki celowy zabieg, żeby nie skupiać się na tym co wokół, a wsłuchiwać co też szanowny pan aktor w ogóle chce powiedzieć.
  38. Doskonale rozumiem. OP18 to taka zmora, że wysyła w niebo nawet najbardziej zatwardziałego czołgistę.
  39. Która akurat jako praktycznie jedyna takich pojazdów nie potrzebuje.
  40. Co Ty przeżyłeś szok osobowościowy że ciągnie Cię do ciemnej strony mocy? Mało, szkopy potrzebują coś takiego na III/IV erę.
  41. Bo takie coś jest właśnie potrzebne. Boje się tylko że to będzie jakiś pierdkowaty tier, lufka będzie niedomagała wyżej, a obrót wieżyczki pozostawi wiele do życzenia.
  42. żuć - gryźć coś powoli, rozgniatać zębami pokarm Słyszałem już o ludziach gryzących szkło, ale żeby żuć kamienie to tego jeszcze nie widziałem.
  43. Co Wy tam wiecie, film był pro.
  44. Próbowałem szkopami, próbowałem amerykanami, nic nie wychodziło. Wsiadłem w ruskich i wraz zagrali na medal, a byłoby jeszcze lepiej gdyby nie OP-osiemnastki i entuzjaści Gazików.
  45. Bardziej myślałem o tych oczywistych konstrukcjach jak T-34, ISy, czy nawet Tiger, bo przecież jest jeden na chodzie.
  46. Apropo tych dźwięków; czy to nie pracownicy Ślimaka przypadkiem jeździli po muzeach nagrywając dźwięki poszczególnych pojazdów? Skoro są jednak jakieś mody, to mam rozumieć że dźwięki silników i odgłosy wystrzałów które są w grze nie są poprawne historycznie?
  47. Wiem. Dlatego tracą ważność, bo są czasowe. Ja ich wykonanie odkładam w czasie z dnia na dzień na zasadzie 'zrobi się jutro', a że jutro potrafi nie nadejść, albo nadchodzi dużo później niż dzisiaj to i mi wygasają. Za zakłady na złote wrony nic się nie traci jak się je przegra bez wygranej. Przetestowane.
  48. Nie traci się, tylko dostajesz tyle ile uda Ci się ugrać. Chociaż w sumie nie wiem. Ja robiłem do tej pory tylko zakład 'zwycięstwo', a tam zawsze udaje się coś ugrać, zwłaszcza nieśmiertelnym Rudym. W każdym razie przydatna rzecz jak się już wybada coś z 3 ery. Rozkazy jak się nie zapomnę to aktywuje ot tak w bitwach, bo tylko zaśmiecają inwentarz.
  49. Boostery 2x500%PD, 1x500%SL i 1x150%PD. Wszystko umoczone przepadło, bo się za późno zalogowałem. Zostałem tylko z nowym boosterem 15%PD i wraz jakoś mi się grać odechciało. A najlepsze, że to nie pierwszy raz takie cuda. Te największe ciągle odkładam i później tylko czytam że wygasły. Wrodzony talent do marnotrawienia boosterów innych niż 10-30%, bo te jak już uruchomię to staram się grać tak żeby je całe wykorzystać, czy to 5, 10, czy 20 bitew.
  50. Połowiczny zestaw. Normalnie są jeszcze szczęki na kadłubie. Tak przecież było na wojnie, nie mogło być inaczej. Oj tam to takie czepianie się. Sam sobie nie jeden pojazd wymalowałem tymi oczami.
  51. Drugie ja, czyli najpewniej przeciwieństwo. Sugerujesz że jestem aniołem? Tego jeszcze nie grali.
  52. Jak dostaną w końcu jakieś lekkie i/lub prawdziwe medy w odpowiednich miejscach w drzewku, to może się i te szanse wyrównają. Jestem na tak. Póki co wiemy tylko tyle że dochodzi kolejny placek z czerwoną gwiazdą i nic poza tym. Dwie aktualizacje i piszemy tym samym językiem.
  53. WR danego schematu mówi już znacznie więcej, zwłaszcza w połączeniu z wysokim współczynnikiem fragów do zgonów w tych pojazdach. Dodaj do tego popularność tych pojazdów i jeśli na tle konkurencji jest ona duża, to mamy przepis na pro schemat na danym BR, Nawet mieszane gry tego nie zakamuflują.
  54. Ha, bo nie są tak idiotoodporne i tak wszechstronne jak część pojazdów sąsiadów ze wschodu i tych zza oceanu. Widzę, że powoli kolega zaczyna zmieniać swoją retorykę. Jeszcze ze dwa, trzy patche z trwającym marazmem w niemieckim drzewku i wypracujemy wspólne stanowisko, że ruskie to jednak są łope, twory pokroju OP18 to właściwa meta gry, a o nubach nawet nie wspominając..
  55. Na temat ISeła 8 czytałem same superlatywy. Na temat IT-1 że OP i psuje grę. Ponadto ruskie mają tutaj jak jeden mąż WR na poziomie 55-60%, więc i logicznym się wydaje że to inne nacje raczej potrzebują nowych pojazdów a nie Ivany. Poza tym mi to w gruncie rzeczy rybka. Swoje możliwości farmienia i cierpliwość oceniłem na poziom 6.7 w drzewkach. Nie sądzę żebym kiedykolwiek zagrał z 8.0, a na pewno nie w najbliższym czasie.
  56. Po roku grindu wreszcie go sobie kupiłem i tym samym zakończyłem farmę wielkiej trójki z br 3.0. Same faworyty; Matilda 'znowu nic nie zrobiłem' Mk II Churchill 'jestem wielkim kartonem' GC Valentine 'udaje że jestem lepszy od tamtych' Mk XI. Twórcy tej gry powinni grać tylko tymi pojazdami, z permanentnym losowaniem +1. To i skośnoocy to najgorszy grind wczesnych er w grze.
  57. Czołg

    Nie wiem czy to będzie miało sens. Po najbliższym patchu sytuacja może się zmienić i 40% WR niemieckich czołgów może być już wspomnieniem. Obecnie jesteśmy na najlepszej drodze do meczy ruskie vs jankesi z dodatkami innych nacji na doczepkę.
  58. Czołg

    Od ostatniego patcha mamy wyraźny spadek popularności w niemieckim drzewku z okresu 5.7-7.0. Nie wiem jak wyżej, bo nie interesowałem się nimi póki co. Co natomiast istotne to to, że takie masowe zjawisko, to nie jest kwestia wydajemisiów, tylko raczej coś się w grze wydarzyło. Np. spadła przyjemność z grania danym pojazdem/pojazdami, a do tego nawet nie potrzeba OP czołgów w innych drzewkach, wystarczy zwichrowany system losujący. W tym wypadku mamy kumulację obu tych zjawisk, więc popularność niemieckiego drzewka szlag trafił. Dla mnie ta próbka 50 meczy to tylko potwierdzenie tego co się dzieje w grze od dwóch czy trzech miesięcy.
  59. Radzieckich naleśników nigdy za wiele. Ciekawe jaki to będzie miało BR.
  60. Mi tam wystarczy jeden pasek; usprawnienie systemu losującego. Reszta sama by się z grubsza ułożyła.
  61. Czołg

    Kiedyś w Wot była taka zasada, że jak 2 mecze z rzędu rozegrałeś z MM+2 (odpowiednik tutejszego +1), to nie było opcji żebyś kolejny mecz rozegrał inny niż +0 lub +1. Może to jest sposób na usprawnienie systemu losującego. Nie byłoby przynajmniej takich patologicznych serii; 3. Br. 6.7; Dominacja - ren 1/1 P 4. Br. 6.7; Podbój - dolina śnieżna 2/1 W 5. BR. 6.7; Dominacja - rzeka popiołu 3/1 W 6. Br. 6.7; Dominacja - śnieżna dolina 1/1 p 7. Br. 6.7; Dominacja - Twierdza 0/1 W Plus tylko taki że przynajmniej losuje różne mapy, a nie w kółko 3 takie same, aczkolwiek rotacja trybów meczowych jednak pozostawia wiele do życzenia. Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości co do tego że system losujący działa niepoprawnie, to kolega @zomeer je właśnie chyba rozwiał. 5 meczy z rzędu z permanentnym losowaniem w górę powinno być niedopuszczalne, a system winien sam się zbanować za takie działanie.
  62. Ściągnij sobie poligon, będziesz sobie mógł w ramach odstresowania zniszczyć wszystkie dostępne czołgi w grze, a nie tylko wielkiego myszeła.
  63. Gdybyśmy walczyli w tej grze na normalnych odległościach to ja tez nie miałbym problemu z niemieckimi pancerzami, a rudym trzeba by się było trochę nagimnastykować żeby podejść przeciwnika. Na arenach ruski jest po prostu lepszym pojazdem, a pancerz Tygrysa nie jest dla niego wielkim problemem.
  64. Jest taki fajny żart sytuacyjny związany z podobnym babolem; - pomorze ktoś? - niestety mazowsze. W świecie Wota ruskie miały niezniszczalne wieże, w świecie War Thundera mają niezniszczalne kadłuby, a przynajmniej część z nich, zwłaszcza te z serii T. Tigery czy pantery wyjeżdżające na T29/T34 to w 90% frag dla tych drugich, takie to klikanie na pałę. o ISach-6 i ich weakspotach wielkości kilku pikseli nie ma co pisać. A jest przecież jeszcze zjawisko OP gąsienic, regularnych rykoszetów na pochyłych pancerzach i ruskich wieżach po których pociski się ześlizgują. Tiger wyjeżdżający na T-34-85 jeśli nie wystrzeli pierwszy to z dużym prawdopodobieństwem wraca do garażu, to samo Pantera, takie to OP armory. O dokładaniu przez Gajin pojazdów z coraz większą penetracją coraz niżej w drzewkach, też już nie ma co pisać, bo nie kopie się leżącego. Czemu w ogóle nie wspomniałem o brytyjskich czołgach? Bo najlepsze nacje to RU i USA. Równamy w górę, a nie w dół. Balans pomiędzy nacjami drugiego sortu nie ma większego znaczenia, bo i tak najczęściej ogrywane będą te najmocniejsze. Zwłaszcza że oflankowany czołg niemiecki to praktycznie pewny frag i to czym byś nie strzelał, a w przypadku radzieckich dział to właściwie tylko formalność. Mobilność, zwinność i rozmiary pozwalają zachować potencjał maszyny w tych trudniejszych losowaniach. Bez tych cech jeśli musisz strzelać w piksele, a sam cały jesteś weakspotem dla przeciwnika, to nawet z nuklearną amunicją wiele nie zawojujesz.
  65. Talizman jest bardzo przydatny jak Ci go wylosuje na jakiś w miarę użyteczny pojazd. Wbrew pozorom szybsze kompletowanie schematów ma dość istotne znaczenie i niejako pozwala bardziej komfortowo grać w tą grę. Ja bym nie pogardził kolejnymi, a sreberka zawsze można próbować farmić na zakładach, eventowymi premkami, albo grać w samoloty.
  66. RU/USA są w tej chwili najpopularniejsze, a według mnie i najsilniejsze. Strzelanie na pałę niemieckimi armatami to mit, a przynajmniej od pewnego etapu. Na pałę strzela się pociskami nuklearnymi z radzieckiej 85mm, pod tym się mogę podpisać. IV era brytyjska jest w tej chwili bardziej popularna od niemieckiej, no poza nowym premium wynalazkiem. Generalnie zgadzam się że brytyjczycy przez sporą część drzewka są raczej drugoplanową nacją, ale też nie popadajmy w ignorancję że tak się dzieje za sprawą niemieckich pojazdów, bo te obecnie również są w odwrocie. Oceniając nacje jako całość to w grze jest USA/RU, a potem długo długo nic. edit. teraz sobie przypomniałem po co tu właściwie wszedłem. Na obrazku leży stug, pytanie czy tą linką da się go jakoś podnieść? Nie działa ani przepychanie ani szturchanie, ani tym bardziej ciągnięcie. Są jakieś protipy żeby czołg postawić na gasienicę? @LuftMaus to ten ci Ci kiedyś pisałem że przewróciła go demokracja.
  67. Z latadeł to bym chciał dostać tylko na to;
  68. Raczej po prostu lat 90-tych. A w wilka i zająca nawet dzisiejsze gimby by grały, jakby im wcześniej pozabierał smartfony i tablety, albo prąd na dłużej wyłączyli.
  69. Owszem chodzi, bo wygraliście tylko przez indolencję drużyny przeciwnej. Chcieli sobie polatać, więc przegrali. Też bym chciał, ale nie ma tu czegoś takiego. To tylko nazwa, opakowanie, a liczy się przecież to co jest w środku prawda. Niemieckie 3.3-3.7 jest bardzo silnym miejscem, nigdy nie pisałem inaczej, choć sam za najbardziej udany gameplayowo BR uważam 4.7, a przynajmniej dopóki nie dokoptuje cudaków z br 5.3-5.7
  70. -w grze nie ma takiego trybu -Tygrysy są przereklamowane, chcesz wygrywać graj RU/USA
  71. To jest niemożliwe przy obecnym systemie odradzania. Po pierwszych 3 minutach już nei ma połowy zawodników, a dalej to już zależy z której drużyny nie ma ich więcej. W faktycznej grze z reguły bierze udział garstka grających.
  72. Poprawiłeś już tą na Ru251? Może w plutonie da się doklepać do tych 50%.
  73. Gra drużynowa w chaosie bitwy losowej to jest metoda, tylko że to działa w obie strony. Nie myślałeś żeby w ten sposób przetestować radzieckie schematy? Wygrywalność będzie się pewnie wahała na poziomie 100%.
  74. Jakoś tak od razu mi się skojarzyło z moją pierwszą konsolą o wilku co łapał jajka. Na allegro dzisiaj takie stoją od stówki w górę, a kiedyś się to kupowało na bazarze od ruskich za grosze. edit. w cholerę z tymi obrazkami.
  75. Oczko. Słusznie prawisz. Złoty wiek.
  76. Po prawej mamy wojska amerykańskie, których jest obecnie zatrzęsienie, stąd częste bitwy w których grają już regularnie sami. Po lewej mamy wojska radzieckie wymieszane z wojskami niemieckimi. Tylko czy aby na pewno? Dół tabeli to niemieccy pancerniacy, Góra tabeli to z kolei same ruskie, ten wesoły układ przerywa tylko autor tego obrazka. Z tego co widzę jest to rozgrywka co najmniej 7.3. a i tak u jednego z głównych rozgrywających w tym meczu znalazło się miejsce w schemacie dla OP-34-85. Generalnie trochę niżej da się zaobserwować schemat; Jankesi z OP18 są batem na szkopów, a ruskie z OP34-85 są batem na amerykanów i szkopów. Nawet jakby to miała być gra na zasadzie kamień-nożyce-papier to coś nie do końca działa w tym układzie. Po powyższym obrazku i ogólnych wynikach widzę że na IV erze, w stosunku do III ery to działa na takiej samej zasadzie jak Franz Smuda na Euro 2012 czyli bez zmian.
  77. Owszem to był wycięty content, ale wciąż w pełni darmowy. Mi się podobało to dawkowanie treści, zwłaszcza że to była nieznaczna, wręcz niezauważalna jej ilość na tle obszernej przecież całości. Z kolei płatne DLC można śmiało nazwać pełnoprawnymi dodatkami, według mnie oba warte swojej premierowej ceny. Najlepsze co mi się podobało, a co zrobił CD-Project, to reakcja na powszechne ułatwianie sobie gry, polegające na zabijaniu krów i zbieraniu z nich skór co generowało szybkie bogacenie się. Najpierw było to; Taka na szybko, żeby ukrócić proceder. A przy okazji jednego z dodatków to; i to już jest majstersztyk. Oczywiście jak ktoś wykorzystywał wcześniej te krowy, to urzędnik odbierał część naszych dóbr. Jest i alternatywna wersja;
  78. Nie takie rzeczy już widział świat gier. A z drugiej strony jak nazwać dodatek, który równie dobrze mógłby być samodzielną grą i to wciąż w przystępnej cenie? W tej sytuacji 'dobre bo polskie' będzie chyba najlepszym podsumowaniem, zwłaszcza na tle tego co odstawiają zachodni producenci gier.
  79. Wracając do właściwego tematu; - Ruskie i stalinium OP - OP18 też OP - piekło lotnicze OP - już sama demokracja OP - niemieckie czołgi i ich losowania UP - brytyjskie i japońskie pierwsze ery to marazm i apatia. - polityka czołgów premium jest raczej z kategorii p2p, a w przypadku niektórych ocierająca się o p2w - brak bitew stricte czołgowych to dość tani dowcip -różnice w zarobkach pomiędzy latadłami a nielotami to już dowcip z gatunku ponurych - ceny czołgów premium w stosunku do odpowiedników samolotowych to już niesmaczny zart - traktowanie graczy stricte czołgowych jako graczy drugiego sortu jest również niepoważne - wychodzenie z bitew bo mapa/losowanie/zły układ planet, jest nieprofesjonalne i zasługuje na odpowiedni prezent - istnienie dwóch trybów graficznych gry w rozgrywce gdzie widoczność i widzialność potrafi mieć kluczowe znaczenie, z kolei zasługuje na odpowiedni prezent dla tego kto to wymyślił. Amen Zgodnie z myśla przewodnia wątku; wypłakałem się, już mi lepiej. Teraz żeby nikt nie czuł się oszukany traktując ten watek jak każdy inny, może powinno się dodać odpowiedni podpis do Denerwujacej gry; wchodzisz na własna odpowiedzialność, dystans zalecany.
  80. A wystarczyło wziąć do schematu ze 2-3 pojazdy i w ogóle nie musiałbyś się martwić o ponowne odrodzenia. Bardzo mi się pod tym względem podobają głównie rajdowcy OP18. Jeden czołg, jeden samolot, albo i bez tego i w drogę. Kilku takich zbyt pewnych siebie ancymonków i raz dwa nie ma pół drużyny. Przypominam, że Wot to ta sama gra gdzie wyłączyli czat z drużyną przeciwną ze względu na jego toksyczność. Pisałem tu kiedyś o swoistym szoku jaki przezyłem po definitywnej przesiadce na WT, że tu w porównaniu do tamtej gry czat jest niemy, a społeczność z rzadka wylewa żółć. Dalej podtrzymuje to zdanie. Jedno tylko mi się w Wot podobało; jakbyś wyjechał jakimś pierdkiem do bitwy wysokopoziomowej, na start zostajesz odparowany przez swoich, na czacie falę wyzwisk i na pożegnanie jeszcze kilkanaście raportów za niesportowe zachowanie. Za wychodzenie z bitew przy niekorzystnym MM, albo siedzenie AFK; j.w. Poza ty za granie jak lama regularnie dostaje się tam delikatnie mówiąc; obsmarowanym, co czasem rodzi nawet prywatne wiadomości z odpowiednią wiązanką wyzwisk, życzeniami śmierci, tudzież raka. Generalnie życzę powodzenia w Wocie, ale żeby tam przetrwać, trzeba będzie zmienić trochę swoje przyzwyczajenia i uodpornić się na personalne ataki. Wracając do WT; to pikanie na mapie jest użyteczne, ale nie zawsze wiadomo co poeta miał na myśli, zresztą lokalizacja potencjalnego wroga też często nie jest taka oczywista mimo tego klikania. Osobnym tematem jest oczywiście komunikacja głosowa, bo tu od razu wiadomo o co chodzi, tyle że random to zbiór przypadkowych osób z (to konik WT) często różnymi celami w samej rozgrywce. Nie możesz oczekiwać współpracy, co najwyżej się nią pozytywnie zaskoczyć.
  81. Nie wiem jak inni gracze, ale ja z marazmu drzewka niemieckiego leczę się za pomocą OP18, albo OP-34-85. Zwłaszcza tym drugim, bo gra serwuje coraz więcej meczy US vs RU, a drajwerzy OP18 lubią rozbijać się na spamie Rudych z Iosefami i to w zasadzie jedyne co ich obecnie zatrzymuje. Poza szkopskimi SPAA. Z perspektywy radzieckich czy amerykańskich cięzarówek, szkopy mają bardzo dobre te swoje SPAA, bo się sprawdzają i na czołgi i na samoloty. Flakpanzer, Gepard, czy w szczególności Wirbelwind to pogromcy wszelkiej maści tałatajstwa w postaci M18, które rozpleniło się w grze w ilościach masowych. Wymaksowanym Wirbelwindem da się też ustrzelić Rudego, więc jak najbardziej warto go brać do schematu, a w pas kłaniają się też karakany pokroju Bulldoga, T92, czy nawet tylnia część kadłuba T29/34. To jest czasem bardziej użyteczny pojazd niż te wszystkie przereklamowane Tygrysy, więc grzechem jest nie branie go do zestawu. W Wocie kiedyś popularna była sentencja, że proplajer nie lami tylko szuka nowych taktyk. Tutaj przegrywa się przez nubów w drużynie. Co gra to inne tłumaczenie tych samych wydarzeń.
  82. Raczej myślałem o rozgrywkach strickte samolotowych. Ten samolot jest goły jak nowo narodzone dziecko i ma tylko działka. Bardziej chciałem przekonać się do tej drugiej gry w grze Gajinu. Ponadto nie ja wybrałem ten samolot, tylko okoliczności, sugestia samej gry i radziecki bias w czołgach na III erze. Srebrniki zamierzam farmić w ten sam sposób jak te złote lwy, więc latadła to tym bardziej ciekawostka. Nie chciałem tylko wyjść na totalnego jelenia, co by chociaż starać się latać jak się powinno i już jest jakiś plus, bo znając sam siebie pewnie próbowałbym latać inaczej niż się tu sugeruje. Ponadto czołgi premium mają tutaj takie ceny, że siłą rzeczy jestem skazany na samoloty. Ty mi lepiej napisz na co teraz zbierać z samolotów premium w amerykańskim albo japońskim drzewku. Cena ma znaczenie i takie po 2-3k już raczej nie wchodzą w grę.
  83. Czyli tak; lecieć do góry, żeby uzyskać przewagę wysokości. Pytanie się od razu nasuwa jak wysoko; 1000m, 2000m? Później spadamy na przeciwnika niżej, puścić serię i wykorzystując uzyskaną prędkość znowu w górę. Jeśli dobrze zrozumiałem. Nie manewrować, nie latać w kółko, tylko raczej prosty lot. Pytanie więc jak się bronić? Myślę że to nawet ważniejsze. Ja nie jestem pilotem, częściej będę przed przeciwnikiem niż za.
  84. Dużo pojęć których zupełnie nie rozumiem. Może ktoś rozwinąć co to znaczy chociaż ten BnZ? Jest gdzieś jakiś filmik instruktażowy jak latać tym samolotem?
  85. Wieży w którą wszyscy ochoczo strzelają, wyłączając automatycznie Panterę z bitwy. Tym bardziej boli przesiadka na stockową wersję Tigera II P. Ja się czułem jakbym powoził Mausem. Niemrawy, nieruchawy i ten Panterowy syndrom wieży w którą klepie go wszystko co spotka. Problem jest też taki, że wszyscy znają te weakspoty. W Wocie szkopów wyłączało się strzałami w dolną płytę, tutaj wieże pełnią tą rolę. Tylko kadłub można próbować chować, wieżę nie bardzo się da.
  86. Dobra. Wyfarmiłem na złotych bitwach co chciałem. Generalnie jestem zadowolony z osiągnięcia 10 poziomu, bo to więcej niż przewidywałem. A teraz kilka wniosków z tej zabawy. Na III erze liczą się tylko 2 nacje. Szkopy to w tych meczach była taka sama zapchajdziura jak brytole czy japończycy. Wszystkie 3 mecze które przegrałem były przeciw hamburgerom. Ani razu nie zginąłem od strzału Tygrysa, cały raz od Pantery. Na 13 bitew, choć i MM sprzyja ruskiemu, bo br. 5.3. jako max miałem dość często. Obecnie takie bitwy jakie regularnie były przed patchem, czyli Ru/US/GB vs GER/japan to tak może co 3 mecz są, a z czasem, jeśli nie zmieni się nic w grze, będzie ich pewnie tylko mniej. Gołym okiem widać mniejsze występowanie nacji niemieckiej i spam amerykańskich wojsk. Zaraz za nimi oczywiście niezmordowane ruskie z Iosefami i serią T na czele. Rudy i M18 oczywiście zasługują na wyższy poziom. Obecnie to takie pojazdy do pastwienia się nad przeciwnikiem. Swoje robią też Iosefy. Tigerem E mimo obniżenia BR, gra się tak samo beznadziejnie jak na 6.0. Kwestia losowań i potencjału w meczach +0.7-1.0. Realny problem z przebiciem czołgu miałem jeden raz. Gość w Churchillu tak dzielnie się kątował, że nie szło go przebić, zginął dopiero po objechaniu. No i może jeszcze raz naciąlem się na Jumbo, ale to tylko dlatego że się cały przyozdobił w krzaki i pomyliłem go ze zwykłym Shermanem. Tigery? Pantery? To nie problem dla radzieckiej 85mm, nie na arenach. Teraz czemu były 3 przegrane, bo w pewnym momencie uwierzyłem że ta seria zwycięstw nie będzie miała końca. 1 - na styk. Nie mogłem przebić Zisem idealnie ustawionej pod kątem prostym M36 na może 50 metrach. Oprócz niego został tylko jeszcze jeden M18 i jakieś pierdy. Ostatecznie te dwa pojazdy wycerowały hamburgerom bitwę. 2 - może nie na styk, ale tez nie pogrom. Kilka pojazdów z GB/USA (nieśmiertelne M18) postanowiło zabawić się w strzelanie w potylicę na capie, na tyle skutecznie, że przetrzebili większość radzieckich sił. 3 - na własne życzenie. Na 11 graczy z mojej drużyny, 4 baranów wskoczyło na starcie w gaziki i postanowiło zabawić się w nieśmiertelne CaF. Przeciwnik miał kilka Jumbo i z marszu 4 ludzi mniej na ziemi. Sam po odparowaniu, bo na niebie zrobiło się tradycyjne piekło, nie mogłem zniszczyć na ziemi M18 oddalonego 50 metrów góra 60 ode mnie. Dziwna jakaś ta radziecka pelotka. Generalnie jednak bardzo podoba mi się ten motyw z tymi zakładami. Doklepie Rudemy Iosefa i przede wszystkim Zsu jako samochodzik do tego schematu i nic tylko działać.
  87. Dlatego RB/SB grałem głównie M18. Niektórzy wyciągają po 150 fpsów, a dalej to jest jedynie słuszny tryb graficzny.
  88. Tylko dlatego farmiłem te kroniki. Żadnych kosmosów i cudów powojennych.
  89. Nie tylko Tigera, tylko niemieckie czołgi w ogóle i nie często, a praktycznie zawsze. Sam doszedłem do wniosku, że jak mnie coś pruje po zadzie, to nie warto się obracać, bo strzał w bok to zgon, a żopa będzie się palić, ale lufka może w tym czasie się obróci do przeciwnika i go odparuje. W druga stronę jak widzę jak się obracają, to czekam na czysty strzał w boczek, bo to raczej pewny zgon bez niespodzianek.