kowan69

Member
  • Content count

    1,173
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

545 Excellent

About kowan69

  • Rank
    Squadron leader

Recent Profile Visitors

855 profile views
  1. Jak to zwykle bywa (i to nie jest domena tylko polskiej sekcji, tak na pocieszenie) punkt widzenia zależy od puntu siedzenia. Jaka to różnica czy się bombi człowieka czy bota w czołgu? Zmienia się jakoś system albo schemat walki? O ile to w ogóle można nazwać walką, bo ani bot ani gracz nie mogą się bronić. W kwestii współpracy na randomie ogarnia mnie pusty śmiech, zwłaszcza że to jest event z zadaniami do wykonania, więc tym bardziej każdy sobie rzepkę skrobie. Tą współpracę najlepiej widać jak kilku niemiluchów wychodzi na starcie bo np. mapa im się nie podoba, albo dostali złe losowanie, albo koleżka okupuje miejscówkę przy kamyku i nie ma siły która by go porwała do zajęci punktu, bo on tu przyszedł fragi robić, a nie wygrywać mecze. Albo jeszcze lepiej; CaF bo gracz bez względu na wszystko przyszedł sobie polatać, a jak wszystkie capy zajmą to wysadza się i wychodzi z bitwy. No pokazy teamplayu z celem nadrzędnym w postaci zwycięstwa wręcz wzorowy, tylko taka jest tutaj codzienność. War Thunder to bardzo egoistyczna gra, a przynajmniej w taki właśnie sposób wychowała sobie społeczność i najlepsze że mało kto się tutaj tym przejmuje, przynajmniej dopóki jest to wygodne. A w kwestii spamu latadeł tylko po jednej stronie. Ju 87 to wzorowy wręcz samolot do eksterminowania i to wiem nawet jako laik samolotowy, a ten drugi Mecośtam nie ma podwieszanych bomb i rakiet. Jak w późniejszych wydarzeniach szkopy dostaną lepsze latadła to ich spam będzie po obu stronach i to bez względu na to czy drużyna bedzie miała pojazdy stworzone do CaF czy nie. Co natomiast istotne bo widzę że różnie bywa ze zrozumieniem czołgowego funu; żaden wirtualny czołgista, z własnej woli nie będzie grał w warunkach gdzie robi za tarczę na strzelnicy i nie pomogą żadne tłumaczenia że klimat, tak było na wojnie i inne tego typu wyświechtane frazesy. To jest gra komputerowa. Ludzie grający czołgami czerpią rozrywkę z walki z innymi czołgami, a nie bycia celem dla graczy w samolotach. Dlatego wprowadzili te ograniczenia w tym evencie ( nieudolnie skądinąd) i dlatego tak to wyglada na normalnym randomie. W innym przypadku mogliby równie dobrze skasować projekt pt. czołgi, bo nie byłoby chętnych do grania nimi.
  2. Jeśli chodzi o zachodniego wydawcę to się jak najbardziej zgadzam, ale gry rodzimego CDP RED biorę w ciemno. Tutaj nawet popularne w ostatnich czasach DLC może robić za osobną grę, a nie być dodatkiem na zasadzie nowej płachty na konia.
  3. Bambus grający w ULQ sam sobie wystawia laurkę.
  4. W tej grze nie ma takiego trybu.
  5. To jest chyba jeszcze starsze niż Bambusowy War Thunder 1999. Idziemy już w kierunku roku 1995. Niektórzy bywalcy forum się jeszcze wtedy pewnie nie urodzili. Jeśli to nie jest jakiś archaiczny sprzęt ja bym się wstydził wrzucać takie screeny. Nie wiem jak tam większość społeczności, ale ja to wydarzenie z bożej łaski nerdziłem głównie Shermanami. Po prostu przyjemniej mi się tym gra niz Panzerami, a Sherman nie jest względem nich ułomny. Sam nie jestem niemieckim fanboyem, żeby tłuc tylko nimi na potęgę, a tym bardziej nie łykam propagandy że co niemieckie to najlepsze. W tym wydarzeniu mają przerypane tylko entuzjaści brytyjskiej myśli technicznej. Jak ktoś nie ma Shermana to klękajcie narody. Matildą i Valentinem wytrzymałem 1 bitwę, bo tylko na tyle starczyło mi cierpliwości. Btw. Fragi bez różnicy, nawet polecałbym RB. Aktywność ze zwycięstwami to raczej AB. Pomocna dłoń to wiadomo plutony, tryb pewnie dowolny. 12/6/3 fragi tylko SB. Ile ja się nagrałem w tym lotniczym RB, żeby to zrobić. Na SB wpadło w 3 rozgrywce. Bez pajacowania, w filmowych ustawieniach. 4x bycie na 1 miejscu przy samolotowym spamie i lepszym premiowaniu ich gry jest tak idiotyczne że brak mi słów. Wyższy poziom indolencji. Podsumowując żeby wykonać założenia wytyczonych zadań, trzeba skakać jak żabka po różnych trybach gry i cierpliwie nerdzić praktycznie dzień dnia. Ja się pytam kto to wykona, przynajmniej wśród czołgistów? Zdecydowanie przekombinowany event. Sam mierzę w jakieś pojedyncze trofeum bo zwyczajnie nie mam ani ochoty ani czasu na całodzienne granie.
  6. Czyli co, sugerujesz, że Sherman to słaby czołg niezdolny podjąć walki z PzIV, więc dlatego jesteś wręcz zmuszony działać CaF? Och Ty biedaku. .
  7. No właśnie skonfrontowałem to sobie z pojazdami którymi wcześniej grałem na SB. Tam widziałem lufę przy celowaniu i miałem punkt odniesienia, dlatego nie było problemu. Cóż człowiek ciągle uczy się czegoś nowego.
  8. A jaka to w praktyce jest różnica? Gość niezainteresowany rozgrywką czołgową pyka CaF, ale bez tego i tak grałby samolotem. Cała ta dobra zmiana świadczy tylko o indolencji ludzi wydających te eventy.
  9. Sherman? Churchill? Ktoś komuś karze wyjeżdżać M3Lee albo Crusaderem? Rozumiem że z batem stoją. Nie rób nie wiadomo jakiej otoczki dla zwykłego procederu 'Cap and Fly.'.
  10. W trybie SB jest inne celowanie czy coś mi się przestawiło? Strzał idzie nie w kółeczko, tylko z dołu tak jak na tym obrazku. Do tej pory nie zaobserwowałem takiego problemu. Ok dobra, po prostu Sherman ma tak idiotycznie ustawione przyrządy celownicze.
  11. Czyżbyś doznał zjawiska piekła lotniczego? Nie ma tego złego, bo ograniczyli Junkersy i Blendheimy do 5 sztuk. Mózgi, dobry plan. Tego drugiego grając kilka meczy w ogóle w bitwie nie widziałem. Ci ludzie nie grają w swoją grę. Na SB zgarnąłem fraga, asystę i 2 przejęcia bazy - aktywność 68%. Bardzo pro. Na RB z racji spamu latadeł i dużej mapy też czasem ciężko się przebić przez to 70%. Równie dobre jest 12 fragów na AB i bycie na 1 miejscu 4 razy grając tylko czołgami na RB. Z mojej perspektywy, żeby zrobić te zadania musiałbym farmić to całymi dniami. Wielu graczy ma pewnie podobnie. Ci ludzie nie grają w swoją grę x2. W ogóle na trybie SB 10 pierwszych fragów to było bombienie/rakietowanie czołgów niemieckich przez KittyHawki i Hurricany. Później chwila spokoju bo powrót na lotniski i druga runda, a na ziemi głównie Stuarty w pogoni za capem. Parodia gry, zresztą poniekąd mogę tak nazwać cały ten event.
  12. Sugerujesz że nie mam oczu i gram na ślepo? Nie ma bardziej idiotoodpornych pojazdów niż ruskie. Jest co prawda jeden taki szczególny idiotoodporny pojazd premium, ale wciąż radziecki, więc koło się zamyka.
  13. Why do you comment on a vehicle you have never played? It does not make sense. Play some battles in Tiger, or generally german br 5.7. and add a constructive post about your feeling.
  14. Nie przyjacielu, królami odbić w tym również tych nieprawdopodobnych są radzieckie maszyny.
  15. Zgłaszam się na nauki tego kątowania pancerza jak tylko wybadam radziecki pojazd z rurą 122mm. Tiger I to klocek, efektywne kątowanie jest bardzo ograniczone, a nawet gdyby miał kadłub z Tygrysa II, zostaje jeszcze wieża, zmora wszelkich niemieckich pojazdów.
  16. Tiger dużo stracił na pancerzu w ostatnim czasie. Pododawali pojazdów, które często nie mają problemu z przebiciem jego pancerza, a nawet jak mają to je sobie objeżdżają. Tygrysy i Pantery mają po bokach ładnie ulokowaną amunicję, byle pierdnięcie i czołgu nie ma. Generalnie ja już od dłuższego czasu gram tymi pojazdami na zasadzie, że nie liczę na żadne odbicia. Jeszcze innym pozaniżali BRy (jak patrzy na Ciebie IS-2, to wracasz do garażu, a to teraz ten sam BR co Tiger). Edit. było masło maślane. Poczekaj aż wybadasz Panterę D, dopiero wtedy zaczniesz gryźć zęby i pytać gdzie balans względem ruskich i jankesów.
  17. Aaaa, no tu się zgadzam, bardzo kiepsko wygląda ten pojazd. Staram się, ale bardzo ciężko przebić się przez mur entuzjastów tego pojazdu, a jest ich u diabła i trochę.
  18. Tylko że nie ma żadnej merytorycznej podstawy do zakupowania wirtualnych dóbr, jeśli ktoś gra na tosterze i nie stać go na nowy komputer. Tak się po prostu nie robi. Gro z tych asów z ULQ popyla w przerwach od WT w dajmy na to najnowszego Battlefielda czy inne GTA. Gajin zafundował legalne cheaty więc z tego korzystają. Można powiedzieć że ślimak sam swoim postępowaniem wychował sobie cwaną część społeczności. Ludzie którym faktycznie to potrzebne najczęściej walczą ze swoim sprzętem, bo granie na 15 czy 20 fpsach to siermięga.
  19. Raczej zbyt często uptierowany, a zaniżone br to maja M18 i wczesny Rudy. Oba mają przynajmniej taki potencjał jak Tiger i zdecydowanie większy niż Pantera, zwłaszcza ta w wersji D. Generalnie ruskie zawsze były postrzegane jako ta strong nacja, ale mity o rzekomych słabościach drzewka USA możemy śmiało włożyć między bajki. Jedna z jak nie najlepsza nacja w grze, Nie wiem tylko jak z V erą. ? Hellcat ma br 5.3, a nie 5.7, a przy jego mobilności, zwinności i depresji, działo ma wręcz aż za dobre. On nawet z 76mm byłby bardzo groźnym pojazdem. A co do tego pancerza, to kiedyś nie zdmuchnąłem go czystym strzałem z Kv-2, z kolei Tigera ściągnąłem na 1 strzał z M4A1 z br 3.3. No i pamiętajmy, że M18 to zdecydowanie najpopularniejszy pojazd w grze, a to się nie wzięło z niczego. Inna sprawa że kolejne w kolejce popularności są czołgi premium, a to też jest bardzo wymowne. Zwłaszcza w kontekście trybu War Thunder 1999 (wirtualny czołg ważniejszy od lepszego komputera) i domniemanego modelu p2p jaki gra serwuje, bo crapami nikt by nie grał.
  20. W poszukiwaniu utraconej grywalności. Cóż lepiej późno niż wcale.
  21. T-34-85 are equal to Panther A. Panther isn't good for flanking like T-34 or especially M18 F1, but both T-34-85 and M18 F1 still have good cannons for frontal fight. Especially russian 85mm with nuclear ammo. T-34-85 on WT arenas with low range fight are definitely better than Panther D.
  22. Wiedziałem żeście nerwusy. Ja raczej nie rozmawiam z komputerem, tym bardziej nie bije sprzętu, a do rozładowania napięcia służą tutejsze tematy jak ten czy o piekle lotniczym. Na czacie też staram się nie produkować. Jedyna taka regularna reakcja w grze, to ta po odpowiednim nagromadzeniu urozmaicenia lotniczego w przeciągu kilku rozgrywek, czy w skrajnych przypadkach nawet jednej. Klikam wtedy 'wyjście z gry' i nagromadzone powietrze powoli się ulatnia.
  23. Generally it is better tank than Pather D, and still has better br. First T-34-85 almost no need to flanking, but of course it is a very good flanker.
  24. Compare this tank with T-34-85, not with Tiger.
  25. Has. First is current terrible MM. Both Tigers have WR around 41-43% because MM, or these tanks are weak. Choose what you want. Btw. If Tigers are so strong in current meta, why M18 is definitely most popular tank in this game? Why both T-34-85 are still more popular than Tigers? People like challenges? No, most people play tanks that are easier to play/have better potential. I agree that Tigers should be on br 5.7, but only with normal MM (not permanently uprtiering) and with comparable tanks like M18, and both T-34-85 at the same br. But if M18, and first T-34-85 are good on br 5.3, so maybe not Tiger, but Panther D definitely should be at br 5.3. too.
  26. I cannot agree. T-34-85 and M18 are comparable to Tiger 1. T-34-85 could easy kill Tiger I on range where we usually play on WT maps, M18 have much better potential than Tiger, especially in +0.7-1.0 battles. Of course we need to remember about spawn points. Tiger is heavy tank, so it is more expensive than T-34, and especially M18.
  27. Tiger 1H shouldn't have br 5.3, but both T-34-85 and M18 should have br 5.7 (i mean RB mode). If something should have 5.3 br on german side, it is Panther D. It have bad reverse, weak side armor and turret rotation. 'Russian' Panther A have br 5.7, noone call it OP, and this tank is much better than Panther D.
  28. Nie wiem o co chodzi z tymi pociskami, a piekła lotniczego na kronikach masz tyle, że każdy może sam sobie je przetestować na własnej skórze.
  29. Czyli tylko o rok się pomyliłem. Ok, to od dzisiaj WT 2k17 i War Thunder 99. Wiecie co najlepiej kontrastuje z tą tosterową grafiką? Że gro pojazdów jeżdżących po randomach, to premki za 200 stówki sztuka. Kiedyś grafikę zastępowała wyobraźnia. Wielu graczy War Thundera bierze sobie tą myśl bardzo mocno do serca.
  30. http://thunderskill.com/en/vehicle/uk_fv221_caernarvon http://thunderskill.com/en/vehicle/uk_centurion_mk_3 http://thunderskill.com/en/vehicle/uk_centurion_mk_10 Może pozostałe statystyki nie zachwycają (choć złe też nie są), ale procent zwycięstw musi robić wrażenie. Zwłaszcza Centka w wersji Mk.3. Do tej pory zakładałem, że WR brytoli ciągną inne, lepsze nacje. Tyle, że herbaciarze przebijają procentem zwycięstw zarówno ruskich jak i hamburgerów. Do tego jak na 'nację którą nikt nie gra' są to dość popularne maszyny. Czy ktoś bliżej zaznajomiony z tą nacją mógłby pokusić się o obiektywną recenzję IV ery w tym drzewku i spróbował zdiagnozować z czego wynikają tak dobre wyniki?
  31. Oczywiście. Sposób na realizację tych eventów potrafi być denerwujący i jak najbardziej w kanon denerwującej gry się wpisuje. Ja bym tylko nie mieszał w to czołgów premium, bo ani T29, ani Isa-6, czy nawet Ru-251 tam w ogóle nie ma.
  32. Kroniki i w ogóle wszelkiej maści eventy to osobny temat i do tego akurat nie mieszałbym dystrybucji czołgów premium.
  33. Tylko Bambus też ma problemy ze zniszczeniem tego ISa, tak jak każdy inny jego przeciwnik. Znajomość weakspotów to jedno, a ich wielkość to druga sprawa. To że wie jak go zniszczyć, nie jest równoznaczne z tym że jest to łatwe. @EvilBambus cierpi na takie niedopowiedzenia. Pisał wcześniej że ULQ nie daje przewagi na randomie i wraz rodziło to wymianę zdań. Później między wierszami wyłapałem, że on tak twierdzi, bo większość grających na randomach to kiepscy grajkowie ( co nie jest żadnym zaskoczeniem, a wręcz oczywistością, bo to nie żadna proliga, tylko random w grze f2p) i nie potrafi wykorzystać przewagi trybu ULQ. Mimo że w ogólnym rozrachunku zdanie jest podobne, to i tak rodzi dyskusję, przez te jego niedopowiedzenia.
  34. Jest dokładnie na odwrót. Ilość kierowców się zmniejszyła właśnie ze względu na te losowania. Poprzestawiali wajchy, często br 5.3. jest jako ten maksymalny w bitwie (a br Tigera to 5.7.) a losowania często w ogóle są tam bez niemców. Z reguły jest tak, że jak jakiś pojazd dostaje niższy br, to jego popularność rośnie. Tak jak na przykład z Jumbo. Tiger I E też dostał niższy br, a jego popularność nie wzrosła ani na jotę. Nie gra się tymi pojazdami komfortowo, więc i ludzie grać nimi przestali. Normalna kolej rzeczy.
  35. To nie to samo zdjęcie co ostatnio? Wygląda to na wydarzenie na miarę jakbyś zastrzelił ostatniego bossa w grze, a potem to już tylko napisy końcowe.
  36. Pomijasz jeden istotny detal. Żeby w miarę użytecznie walczyć z samolotami trzeba zginąć, wysadzić się w czołgu, albo wyjechać na jana na przeciwnika. Potem, żeby znowu skutecznie walczyć z czołgami trzeba wysadzić się w ciężarówce (o ile wygrało się te pojedynki z latadłami) i wybrać kolejny czołg, gdzie i tak nie masz gwarancji że nie nadleci kolejny samolot. To taka zabawa ślepego w rozróżnianie kolorów na zasadzie przymusowego strzelania. W zasadzie od początku gry powinno się przyjąć postawę obronną i grać tylko ciężarówkami. Wtedy nie damy się zaskoczyć, przynajmniej z nieba. Tylko to i tak leży bo najlepszą kontrą na latadła jest inny samolot, a nie żadna ciężarówka. Te ostatnie są tylko po to, żeby czołgiści mogli w ogóle się bronić. Fakt że przez jeden samolot i żeby go skutecznie wyłączyć, musisz stracić przynajmniej 2 pojazdy, to tam nieistotny detal. No i najważniejsze w tym wszystkim; rozgrywka samolot vs samolot, czy samolot vs SPAA nie ma nic wspólnego z rozgrywką czołgową. Pytasz czemu dalej narzekam zamiast wziąć ciężarówkę i strzelać się z niemiluchami? A Ty jak zareagujesz jak w restauracji zamiast zamówionego kotleta z buraczkami, podadzą Ci zupę pomidorową? I to i to jedzenie. Będziesz miał nawet do wyboru z ryżem, czy kluskami, więc powinieneś wręcz promieniować ze szczęścia. Takie przymusowe uszczęśliwianie nie wyjdzie ślimakowi na dobre, choć to też jeszcze kwestia proporcji. Gdyby normalna rozgrywka w WT wyglądała jak ta eventowa, ja bym w tą grę już nie grał i zapewne wielu innych czołgistów również. Te eventy gracze czołgowi męczą dla tych czołgów i tylko po to. Czerpanie przyjemności z jeżdżenia po mapce i przejmowania punktów przy akompaniamencie piekielnego deszczu, to jest mizerna przyjemność i w takich warunkach na dłuższą metę zmienia się grę na inną, a nie delektuje umowną grywalnością.
  37. Wystarczy zrobić samolot jako nagrodę za skuteczne prowadzenie czołgu i to też nie na zasadzie obecnego CaF, tylko faktycznie skuteczną grę czołgiem. Np. 2 fragi, czy jakąś serię asyst. Wprowadzić limit do 2 samolotów na stronę jednocześnie i już miałbyś bitwę czołgową z domieszką samolotów. W angielskiej sekcji wylano, wylewa się i będzie wylewało morze pomyj na projekt łączonych bitew w obecnym systemie. Czy to coś zmieniło? Do tego to że obecny event RB jest absurdalny, zauważy chyba każdy kto w niego zagra. To temat pokroju oczywistości. Dopóki sami nie zmienią nastaiwenia i nie dopuszczą do siebie, że nie każdy gracz w WT to musi być lotnik, dopóty dalej będą serwować gameplayowe absurdy. Płakanie w wątkach z 'konstruktywną krytyką' tutaj nic nie zmieni.
  38. Odwoływanie się do takich rzeczy w warunkach dowolnej gry komputerowej jest absurdalne. W grze najważniejsza jest jej grywalność, a dopiero potem można bawić się w historie o klimacie i 'tak było na wojnie'. Zgadza się z reguły przegrywają, tylko jakie to ma znaczenie. Samolotem wchodzisz do takiej bitwy i walczysz z innymi samolotami, a w przypadku ich braku polujesz na jednostki naziemne. Masz co robić i dostajesz to czego oczekujesz, bez względu na wynik. Teraz postaw się w takiej sytuacji po stronie kierowcy czołgu. Grę polegająca na zajmowaniu punktów przy piekielnym deszczu raczej bym nie nazwał udanym gameplayem, bo ten wygląda tak rewelacyjnie tylko z perspektywy nieba. Do tego pamiętajmy, że na tym evencie masz podane określone cele do wykonania, których czołgiem nie wypełnisz przy spamie lotnictwa, a to w zasadzie podważa zupełnie sens uczestnictwa w takim wydarzeniu. Chyba, że latasz, wtedy się dostosujesz i dostaniesz to po co przyszedłeś.
  39. I have a question to pure tankers; do you play WW2 event on RB mode? Do you like this model of tank gameplay, where we have no planes limitation, and often we have more planes than tanks on battlefield? In my opinion this event is unplayable, but maybe this is only my opinion.
  40. Dobra Panie, bo nie ma co brnąć w trollowanie, kiedy obaj faktycznie prezentujemy podobne podejście. Czołgiści to w WT drugi sort graczy. Gorzej zarabiają, wolniej badają, nie mają swojego miejsca i są raczeni rozmaitymi 'urozmaiceniami'. Twórcy gry wyszli z założenia, że każdy kto gra w ich grę musi, nie może, nie chce, tylko musi latać. Apogeum absurdu WT osiąga przy różnej maści eventach, gdzie bez kompleksów i z pieśnią na ustach w dalszym ciągu nie limitują samolotów w rozgrywkach mieszanych. Jednocześnie nie przeszkadza to odstawiać szopek z wymaganiami na zrobienie zadań czołgowych nawet większymi niż w samolotach, bo przecież możesz pograć dłużej, a część z nich najłatwiej wykonać ...samolotem. W praktyce nie chcąc włączać trybu nolife i wystawiać na poważny szwank swojej cierpliwości, jeśli jesteś tylko czołgistą, to się w te eventy po prostu nie gra, bo one nie są zrobione z myślą o naziemnych graczach tylko o lub głównie latających. p.s. nie łudź się, jak wypuszczą statki to będą czołgowy gameplay urozmaicać kolejnymi idiotyzmami, bo klimat, tak było na wojnie i inne bzdury. O a tu jest przykład kompromitacji tego trybu. Po co to całe cudowanie z limitowaniem niektórych jednostek naziemnych, jak ich tam potrafi być 10% na planszy? Absurd goni absurd, a to że niektóre bitwy wyjdą w miarę czołgowe nie ma tutaj znaczenia. Piloci decydują o tym w co się gra w 'dedykowanym trybie dla czołgistów'. W normalnym świecie należałoby to nazwać upokarzaniem. Tutaj to się nazywa urozmaicanie.
  41. Ale Rudemu też podnieśli, teraz naprawa kosztuje 2170. Z drugiej strony M18 też jest nie w kij dmuchał, bo jemu również podnieśli naprawy i mamy koszt rzędu 1870. Jeszcze tak ze 20, 30 takich patchy i może zrównają się kosztami z Jumbo. Wszystkie Pantery dostały obniżone koszty naprawy. To tak na osłodę tych wszystkich gangbangów jakich na nich się dopuszczają Jankesi i Ivany.
  42. Odkąd sięgam pamięcią War Thunder zawsze miał w założeniach bitwy mieszane i słusznie, bo lepszy klimat, a rozgrywka z samolotami jest bardziej różnorodna i ciekawsza. Dlatego mamy w bitwach też takie pojazdy jak te ciężarówki z działkami. Bez samolotów przynajmniej niektóre z nich często byłyby bezużyteczne, a tak kolejny element do układanki. A te pare niedociągnięć idących z połączenia tych rozgrywek, to przecież nic na tyle strasznego, żeby kruszyć o nie kopię.
  43. Koniecznie też zwiększyć zasięg i moc niszczenia bomb, bo są niehistoryczne. Ogromne zaniedbania, ogromne.
  44. Strzelajcie z karabinów na wieżach i koniecznie z cienia, wtedy jest równa walka. Są też 3 odrodzenia w SPAA więc w ogóle pro. W ogóle uważam, że za mało jest jeszcze trybów dla samolotów. Mieszane AB powinno przejść sensowne zmiany, bo te 30-sekundówki to jest niepoważne traktowanie lotników. Sam jakbym latał, czułbym się pokrzywdzony.
  45. Wreszcie jakieś zagadnienie przy którym nadajemy na jednej płaszczyźnie. A że często tak się dzieje, to widać nawet na tym obrazku. Full składy, a graliśmy 14 na 15. Btw. za ten mecz dostałem nawet trofeum - rozkaz, którego najpewniej nigdy nie użyje. Mimo wszystko wolałbym żeby każdy odpowiadał za siebie, bez tworzenia grupek i podgrupek. Jednym razem to bez znaczenia, innym zabraknie właśnie tej jednej osoby. Sabotowanie bitew to nigdy nie jest właściwa decyzja dla samej rozgrywki. Wyobraźcie sobie co by się działo, gdyby każdy gracz w ten sposób funkcjonował i wychodził z gry jak mu coś nie podpasuje. A bo +1, a bo mapa, a bo nie ten czołg, nie to camo. Jeden wielki chaos, z czasem niegrywalny. Pytanie czemu nie wybierasz do schematu więcej pojazdów, zwłaszcza że docelowy którym chcesz grać to pojazd nienadający się na wszystkie mapy? Na doczepkę dokoptować Pantery, Tygrysy, czy któregoś z Pz IV i powinno to funkcjonować w każdych warunkach. Goście z którymi grałem w tym meczu na końcu jeździli Stugami, a jeden z przeciwników wrócił jeszcze do bitwy po 6 zgonach jakimś lolkowym pierdkiem. Ograniczanie się do jednego pojazdu (zwłaszcza sytuacyjnego) jest bez sensu, zwłaszcza z perspektywy takich zaciętych rozgrywek. Pomijając nawet ogólną grywalność, łatwo o jednostkowy niedosyt w takich warunkach. Dla mnie wyjeżdżanie 1 pojazdem do bitwy jest równie niezrozumiałe co wychodzenie z tych bitew.
  46. Nie ma to jak pchać nieświadomego człowieka na minę. Anglikami się nie gra w trybie newbie. Tak samo japońcami. Na początek to tylko ruskie lub ewentualnie szkopy.
  47. Robi ten event jakiś gracz stricte czołgowy? Bez żadnych latadeł, cudów wianków. Jestem ciekawy wrażeń. Najlepiej w trybie RB/SB.
  48. 1. Chciałbym podpowiedzieć koledze b7a, żeby nie wychodził z bitew, tylko dlatego że są +1. Nikt z nas nie lubi grać w górę, zwłaszcza regularnie, ale to jeszcze nie oznacza automatycznej przegranej. Traf chciał, że przeciwnicy tez nie mieli full składu 6.7, więc dało się to wygrać, ba mecz był zacięty do samego końca, więc tylko żałuj że wyszedłeś. 2. Drużyna rozjechana, przeciwnik na spawnie. Każdy wyjazd to zgon. Teraz wybór jest taki; wejść, podarować fraga i wrócić do garażu, albo wyjść i dostac crewlocka, albo czekać, aż dożynki się skończą. Patowa sytuacja. Wszystko złe, albo niekomfortowe.
  49. A może w końcu naprawili? Absurdalna wytrzymałość tego pojazdu była/jest niczym nie uzasadniona. Zwłaszcza że to półmed. Sam sobie wystawiasz laurkę tym ULQ.
  50. What pure tankers want? This is rhetorical question. I want to see mixed battle with only CaF heroes. Run how fast u can to cap point, or you will be like a fresh meat for winners. I would sometimes go to this mode to have a laugh. Of course this will never happen. We will never have mode only for tankers.
  51. A jaka to różnica jest? Robisz CaF i problem sam się rozwiązuje. 500kg demokracji balansuje wszystko.
  52. Dziękuję. Tyle mnie tu widzieli.
  53. I want to add something about these two tasks for tankers; Get the achievement “Supporting fire” (help for destroying in a squad) 5 times; Finish the battle in 1st place four times (while either winning or losing the battle); 1. You can complete it only if u play with companions in platoon. Lonely wolf need to skip this task. 2. No chance to finish this task if you play only in tanks in RB/SB. In the first place after battle is always a player who played by plane/planes. No chance to be better than him. So if u play only tanks in RB/SB, and if u usually, or always play alone, u have only 3 tasks to complete. Always the same tasks. In my opinion something not work how it should.
  54. Ja dostałem talizman na Su-122, więc chociaż tyle. Jeszcze 2 słowa odnośnie tych zadań. Zniszcz 40 wrogów (x2 BR, x3 BS); -to chyba najłatwiejsze i najbardziej uczciwe. Grasz, jesteś skuteczny, idzie progres. Zdobądź osiągnięcie Pomocna dłoń, pomagając w niszczeniu wrogów kompanom z oddziału 5 razy; - gry plutonowe. Samotne wilki mogą od razu pominąć ten punkt. Wygraj 10 razy z aktywnością przynajmniej 70%; Czyli statystycznie minimum 20 bitew, tylko aktywność czasami nie wynika z naszej gry, a tego co się dzieje dookoła. W rozgrywce z przewagą samolotów konia z rzędem temu, który to wyrobi. Nie ma do kogo strzelać. Ze spamem fruwadeł po swojej stronie, drużyna szybko jest utylizowana i dobijana na spawnie, więc zwycięstwo nie wchodzi w grę. Czterokrotnie ukończ bitwę na pierwszym miejscu tabeli wyników (przy wygranej bądź przegranej); - Najmniej przemyślany punkt. Na RB i SB to powinno być 1, a i to dobrze jak się komuś uda. Zniszcz 12/6/3 przeciwników w jednej bitwie (odpowiednio BZ, BR, BS) dowodząc pojazdem. - W rozgrywce 16vs14 czołgów to nie powinno być trudne, tylko jak na starcie sojuszniczy pilot podaje, że na niebie jest 9 samolotów wroga, no to powodzenia w zdobywaniu tych czołgowych fragów. Na razie widziałem 1 grajka, który zdobył nawet 8 fragów na ziemi. Reszta kończy z reguły z dorobkiem 3-4, czasem 5. Oczywiście nie mam na myśli tych latających. Generalnie z perspektywy ziemi bez krzyżyków jest raczej siermięga, a z czasem monotonia, a to przecież dopiero pierwszy dzień wydarzenia. Wydarzenia z pojazdami, które raczej średnio do siebie zachęcają. Plus taki, że są 3 spawny więc zawsze można pograć, a jak jeszcze nie ma spamu BF-ów, a chłopaki w szkopach grają czołgami, to rozgrywka potrafi nawet nie być jednostronna. Zauważyłem też, że te bitwy nie liczą się do osiągnięć. Tyle dobrego, że można wciąż grindować pojazdy.
  55. W poprzednich kornikach był jeszcze Kv-2. Witać taką mają filozofię, że za mało ludzi gra jeszcze radzieckimi maszynami i trzeba zmotywować. Nie to co np. te tłumy przy japońskim drzewku.
  56. Oczywiście że jest to jedno z właściwych rozwiązań. Samoloty mają swój oddzielny tryb, więc ten z założenia powinien być skoro już musi być mieszany, mimo wszystko bardziej czołgowy. Wskoczenie w samolot powinno być nagrodą za skuteczną grę w rozgrywce naziemnej. Obecnie w praktyce w ogóle nie trzeba grać w czołgi, żeby grać tam samolotem. Na angielskiej sekcji toczą się batalie na ten temat, więc to imho nie jest to wyssane z palca przez jedną czy dwie osoby, a obraz tego zagadnienia na polskiej sekcji, nie oddaje faktycznej postaci rzeczy.
  57. Przypadek? Nie sądzę. 'Cap and fly', to bardzo popularny styl po prostu. Nieprzemyślany system odrodzeń, brak sensownych ograniczeń plus bonusy za grę w tym trybie, więc imho ludzi w ogóle nie zainteresowanych rozgrywką czołgową może tylko przybywać. To jest efekt, a nie powód. Coś generuje taką a nie inną liczbę grających.
  58. Zastanowiłeś się chociaż chwilę zanim napisałeś tą bzdurę? To jest możliwe, ale prawie nierealne, więc imho bezsensu. Zwłaszcza 4 razy.
  59. Cele do zrobienia dla czołgistów są w praktyce 4, a jak ktoś nie gra w plutonach to ma właściwie tylko 3 sztywne misje do wykonania. Nie sposób być 1 w tabeli, skoro samoloty mają dużo większe bonusy do zbieranego expa. Teoretyzowanie wsadźmy w kieszeń, 'przyjacielskie porady' do grania w inną grę tym bardziej. Ot kolejny przykład wehikułów drugiej kategorii. Edit. No tak, można grać przecież z krzyżykami. W takim razie tylko kierowcy RB/SB to gracze 2 kategorii.
  60. Przede wszystkim nagrody to te same nacje co rok temu. Przynajmniej w czołgach. To T29, czy tam T34 na tym obrazku na górze, to taki trochę fail w kontekście okoliczności tego wydarzenia.
  61. Brak interpunkcji to dość uciążliwy temat, ale mieszanie wiary z czołgową wieżą to raczej popularny byk na tym forum, więc kolega nie jest odosobniony. Na polskiej sekcji to temat tabu.
  62. 1. Tylko zabawa czołgami nie polega na walce z samolotami, bo ta z założenia jest przegrana. Zdrowa zabawa PvP polega na tym, żeby każda strona miała w miarę wyrównane szanse pokonać inną, a nie ginęła w 99% przypadków. 2. Gra nie posiada oddzielnej rozgrywki dla trybu lądowego, a im dalej w eventy tym tylko z tym gorzej. Z kolei samoloty są w każdym dostępnym trybie, więc jest to danie główne, a czołgi to tylko zawartość dodatkowa. @EvilBambus Protipy na RB; Słyszysz i widzisz piekło lotnicze, wciskasz J, wsiadasz w ciężarówkę i kosisz aż miło. Progracz, oczy z tyłu głowy, wycinasz wszystkich, wciskasz J i bierzesz kolejny pojazd. Na wszelki wypadek w odwodzie trzymasz jeszcze jedną ciężarówkę jeśli trzeba będzie powtórzyć manewr. Protipy na SB; Zapominasz o grze czołgiem. Od początku grasz tylko ciężarówkami i kosisz niemiluchów jak zły. Profit. Fakt, że chciałeś pograć w czołgi, a nie strzelać się z samolotami, to tylko nieistotny detal. Trzymajmy się wersji, że gra Cię w ogóle nie ograniczyła i dalej masz wolny wybór jak i w co chcesz grać.
  63. Grasz w gry, albo postaciami w grach, które Cię w ogóle nie interesują? Po to są różne tryby i klasy, żeby każdy sobie znalazł coś dla siebie. Problemy zaczynają się w miejscu, gdzie twórcy takiej gry narzucają grę jedną wybraną klasą, a resztę traktują po macoszemu. To taka imitacja różnorodności, bo i tak wszystkie drogi prowadzą do jednego celu. No i pamiętajmy jeszcze o typowym dla gier f2p siermiężnym grindzie w który WT się naturalnie wpisuje, a pojazdów do wybadania w tej grze jest od metra. No to zróbmy go jeszcze x2 za pomocą narzuconej klasy. Zawsze można sobie tłumaczyć, że będzie łatwiej wbić medal za 5 lat ciągłego logowania.
  64. W każdym czyli w dwóch? Tutaj, gdzie nazwa wątku zobowiązuje i w 'denerwująca gra', gdzie nazwa zobowiązuje tym bardziej. Dalej mamy 'Piekło lotnicze' bez udziału evilBambusa, ale przez które też sobie tutaj u niektórych nagrabiłem, tylko to również jest bardzo sugestywna nazwa, więc raczej można się spodziewać co się w takim wątku zastanie. Pytanie więc po co wtarabaniać się w wątki w których już sam tytuł sugeruje narzekanie i wygłaszać tyrady ad personam? Jest jakiś mus tu zaglądać? No nie, a tym bardziej czynić uwagi na poziomie 'nie da się tego czytać'. To nie czytaj, jakie to proste. Nie rozumiem takiego podejścia, mamy wszyscy synchronicznie poklepywać się po plecach żeby tylko zgadzało się z jedynie słuszną linią partii, czy można tu mieć swoje zdanie bez obawy o zlinczowanie? A tak swoją drogą to forum ma małą społeczność więc siłą rzeczy bardzo łatwo być na bieżąco ze wszystkimi nowymi wpisami. Przy spamie użytkowników i ich wpisach czytałbyś sobie to co Cię interesuje, a nie to co się pojawiło nowego, więc imho byłbyś pewnie zdrowszy. Zaproście do wypowiadania się trochę więcej osób, a może zaczniemy tworzyć trochę zdrowszy ekosystem, bo też łatwiej będzie się omijać. Rozmawia dwoje ludzi na jakiś temat. Nie krzyczą, nie rzucają mięsem, a atmosfera jest czasem mniej, a czasem bardziej podniosła, jak to podczas dyskusji. Wnet pojawia się trzeci potencjalny rozmówca, z tymże nie przychodzi z argumentami do rozmowy, tylko z flagą z namalowanym memem i hasłami sugerującymi jacy to wcześniejsi rozmówcy są niemądrzy, a on tu przyszedł zakończyć ten żenujący spektakl. Dalej uważasz, że to ci pierwsi chcą dramatycznie zwrócić na siebie uwagę?
  65. Because Gajin always need to add planes to every mode. We all should love to play planes, so tanks are a second category of vehicles.
  66. Większość, czyli te kilka osób z polskiej sekcji forum z koronnym argumentem o nubach grających szkopami? Szkołę podstawową skończyłem już dawno temu, a to są argumenty mniej więcej na takim właśnie poziomie. W WT pole wirtualnej walki najczęściej ogranicza się do dystansów do 700m góra, a punkty do przejęcia trzeba najczęściej zająć żeby wygrać. Argumenty, że się dobrze walczy na dystans mają tu średnią rację bytu, bo to nie przekłada się na zwycięstwa, a to jest główny cel rozgrywki. Co zresztą też tylko działa do równego br, bo dalej już wszystko raczej przebija te pojazdy, a same muszą wstrzeliwać się w małe punkty, więc imho argument odległości tym bardziej odpada. Niech sobie premkują ciężkie czołgi sci-fi. W normalnym drzewku potrzebne są medy z prawdziwego zdarzenia, albo własnie jakaś linia lekkich. W losowaniach w górę gra czołgiem ciężkim to często tylko marnowanie punktów.
  67. Koledzy tego nie zrozumieją, bo to również lub głównie piloci. Podważasz tzw. fun płynący ze świetnych pojedynków samolotów z czołgami, bluźniąc że jest tylko jednostronny. Przeczytałem tutaj takie wpisy jakich się spodziewałem. @Raiden4444 Kolego, niedorobienie rozgrywki stricte samolotowej to powinien być problem tej rozgrywki, a nie powód do wrzucania lotnictwa do rozgrywki czołgowej. Może społeczność powinna wystosować podanie, że chce żeby w samolotach było jak w czołgach bez transparentów nad maszynami? Ja bym chociaż spróbował. Tylko też w sumie po co, tutaj samoloty muszą być w każdym trybie, bo to przecież konik WT. Tylko to była tylko gra samolotowa kilka lat temu. Po znacznym rozwinięciu rozgrywki czołgowej, wypadałoby iść z duchem zmian, bo czasy od 2013 roku się jednak trochę zmieniły, a samoloty swoim jestestwem hamują grę czołgową, a sami twórcy wciąż spychają ją na drugi plan. A odnośnie tej popularności poszczególnych rozgrywek; jaką społeczność miało WT przed wprowadzeniem rozgrywki naziemnej? Wtedy było to słynne 100k graczy, czy może jednak trochę później? Czołgi zawsze wygenerują większą społeczność niż samoloty czy statki, bo ta rozgrywka jest zwyczajnie bardziej przystępna dla większej grupy grających. Oczywiście jeśli ich gameplay nie jest kompletnie spartaczony, bo w zupełnie zepsutą grę zwyczajnie nikt nie będzie chciał grać.
  68. Jestem raczej skrupulatny jeśli chodzi o tworzenie poszczególnych schematów i o takiej pomyłce mowy być nie może. Idąc z duchem czasu po prostu przestałem grać szkopami już jakiś czas temu. Nie jestem fanboyem, nie muszę grać tą nacją. W tym czasie może odkręcili wajchę, choć ja akurat regularnie gram mecze bez szkopów na 5.3 czy nawet 5.0, więc mniemam, że jednak niewiele się zmieniło. Z tematem poczekamy pewnie do następnego patcha jak już społeczność spod sztandaru premium wykupi wystarczającą ilość Iosefów z numerkiem 6, a ta niepremium wygrinduje T34. Marazm tak popularnej nacji jak szkopy nie może trwać zbyt długo z wiadomych wzgledów. Pytanie tylko czy znowu cofną Panterę II na 6.7, czy raczej rzucą coś nowego. Może szykuje się jakaś linia lekkich. Zobaczymy.
  69. A to jest jakaś wyrocznia ta pierwotna koncepcja? Zwłaszcza że gameplay czołgowy w kontakcie z samolotem jest praktycznie żaden, więc wrzucanie naprzeciw siebie graczy grających typami maszyn, których z założenia nie da się względem siebie zbalansować, jest gameplayowym nonsensem. To nie jest Co-op przeciw botom, tylko gra PvP, więc możliwości wzajemnego niszczenia się są że tak powiem kluczowe. Rozumiem koncepcję klimatycznej rozgrywki mającej w pewnym uproszczeniu odwzorować realia bitwy z użyciem różnego rodzaju maszyn i uzbrojenia. Tylko co innego robić okazjonalne eventy z zastosowaniem takich zestawów, a co innego budować na tym całościowy gameplay jednej ze stron. Czołgi w obecnej formie i ilości, poradziłyby sobie same, bez tych wszystkich urozmaicających życie fruwadeł. Jeśli wierzyć cyferkom na tej fanowskiej stronie, to jest popularniejsza część gry niż ta na niebie, więc jeśli tu coś kogoś ciągnie, to czołgi samoloty, a nie odwrotnie. Więc wsadzanie takich fruwających szpilek jakie obrazuje ten przykład; Jest tym bardziej niedorzeczne. Gra golasem poruszającym się w smole i strzelającym pistolecikiem pif paf na gościa z jetpackiem i karabinem maszynowym z granatnikiem w trybie godmode. Cóż za uroczy i pełen napięcia pojedynek PvP. I potencjał czołgów jest marnowany właśnie przez takie gameplayowe nonsensy.
  70. Bardzo udany gameplay. Gra w czołgi.
  71. Np. Polskę w obszernej wersji losuje tylko na V erze. Tia czytałem. Tak samo to że co chwila przestawiają wersje map możliwe do wylosowania i w jednej aktualizacji grasz Europę Wschodnią wzdłuż, a w innej w poprzek. Dużego Synaju z SB wcześniej nie było w ogóle w puli losowań RB, teraz jest i ten fakt chciałem podkreślić w poprzednim wpisie.
  72. Bez angażujących i odpowiednich celów dla formacji czołgowej nikt na dłuższą metę nie będzie nimi chciał grać. Klimatem można się chwilę ponapawać, ale klucz to grywalność. Bez odpowiedniego pomysłu na gameplay, już po kilku dniach tej nowości, sprowadziłaby się do kolejnego trybu dla lotników. Za to większy Synaj losuje dosyć często. W ogóle go losuje, bo wcześniej go nie było.
  73. Wot się warthunderyzuje, a WT przechodzi wytyzację. Wzajemnie czerpią inspirację z istniejących u konkurencji rozwiązań. Generalnie widać też że niewiele, albo w ogóle tutejsza społeczność grała w tego Wota. Tam funkcjonuje takie pojęcie jak bobslejowe mapy. Klaustrofobiczne, zamknięte z jedynymi słusznymi ścieżkami i o to tzw. płacz jest od dawna, skądinąd słuszny. Tutaj oprócz tych miejskich aren, których też jest trochę, istnieje mimo wszystko trochę większa możliwość manewru, no i tych otwartych mapek jest zdecydowanie więcej niż tam. Rozgrywka jest mniej przewidywalna i oklepana, oczywiście jeśli jest zbalansowana pod względem potencjału pojazdów, a ostatnio z tym jest spory problem. Natomiast co do samych map, to ja jestem zdania że areny też są potrzebne, chociażby celem urozmaicenia gry, czy też dla czołgów z Vmax - 20km/h. Tylko trzeba by tu popracować nad proporcjami względem tych większych map. To też taka trochę iluzja, większość społeczności pewnie i tak gra w War Thundera 2000 bo więcej fpsów.
  74. Test na masochistę; Grać tym http://thunderskill.com/en/vehicle/uk_valentine_mk_11 i tym http://thunderskill.com/en/vehicle/uk_a_12_mk_2_matilda_2 a wszystko tylko po to żeby dokoptować jeszcze to; http://thunderskill.com/en/vehicle/uk_3_inch_gun_carrier Dobre pół roku już buduję ten schemat. Nie ma chyba drugiej nacji w grze gdzie po 2 meczach, człowiek czuje się jak po 20. Mozolny i męczący grind, a taka Matilda to wzorowy przykład czołgu wybitnie niezbalansowanego.
  75. Nikt nikogo nie zmusza do brania udziału w poszczególnych wątkach. W ogóle można do nich nie zaglądać, że o pisaniu nie wspomnę. A graczom, a już w szczególności tym świeżym ten wątek akurat się przyda. Świadomi obecnych realiów w grze nie będą grindować swojego wymarzonego Tigera, tylko może pójdą w inne, lepsze obecnie miejsca i znajdą to czego szukają, czyli przyjemność z gry, a nie pogrom za pogromem, będąc ciągle na wysokich wodach.
  76. W dziale ciekawe filmiki sci-fi z elementami kryminału, polecam obejrzeć poniższą produkcję; Wartka akcja, niespodziewane jej zwroty, nieprzewidywalny w serwowaniu treści kolejnych wątków, trzyma w napięciu i do końca nie wiadomo kto zabił, słowem; 'bombowa' produkcja. Do tego zapał i nieskończona wręcz wyobraźnia twórców tego zacnego materiału, pozwala przypuszczać że niewątpliwie będą kolejne części.
  77. Na przykładzie Ru251 i KanoneJagdpanzer; - jako regularny czołg pewnie 7.7, czyli bez znaczenia. - jako premka pewnie w okolicach 7.0. i idziemy utartą drogą w kierunku p2p.
  78. Kolega czuje jakąś urazę, bądź niechęć, lub jedno i drugie. Czemu tak się dzieje, nie wiem. Zaiste, jak mawiał król Dezmod, zaglądnąwszy po skończonej potrzebie do nocnika: „Rozum nie jest w stanie tego ogarnąć”. Zwłaszcza że zapowiadał ignorowanie moich wpisów i tym samym mieliśmy żyć długo i szczęśliwie. ISem-1 nikt nie jeździł, bo wcześniej, lepiej i taniej w punktach mieli T-34-85. W ogóle br. 5.0. tego pojazdu to był żart twórców tej gry. Inna sprawa, że wcześniej Tiger 1 regularnie grał mecze właśnie z oboma rudymi i M18, a T-44 na 6.3. widywał od wielkiego dzwonu, nie mówiąc już o anomaliach na 6.7. Po ostatnich zmianach gro meczy z M18 i Rudym z 5.3. odbywa się w ogóle bez niemieckich pojazdów, a tamte idą w górę. Według mnie to celowe zagranie, bo wcześniej się dało i według logiki powinny się spotykać jeszcze częściej niż wcześniej, zwłaszcza że radzieckie i amerykańskie 5.3. to podobny potencjał co niemieckie 5.7. i byłoby to nawet wskazane. Generalnie polecam odwiedzić tą fanowską stronkę. Pomijam WR jakie osiągają te pojazdy, ale jak na łeb poleciała popularność niemieckich czołgów, a przecież to te Tygrysy, a nie jakieś prototypowe twory z serwetek. Poza hypem na Ru 251, wszystko inne ostro w dół. To jest właśnie efekt ostatnich zmian, a z mojej strony brak zrozumienia dla postępowania twórców gry. Meczów Ru vs USA będzie coraz więcej, a gameplayowo idziemy 2 kroki do tyłu.
  79. Według Ciebie MM działa jak powinien? 10 bitew to marna próba ale podsumujmy; 50% losowań do rozgrywki +0.7. 20% do rozgrywki +0. Pytanie jeszcze ilu przeciwników dokoptowało z br<6.0. Bo widełki pojazdów jakie możesz spotkać to od 5.0 do 7.0. Żeby MM był w tym wypadku sprawiedliwy powinieneś najczęściej spotykać pojazdy z br. 6.0. Z podobną intensywnością pojazdy 5.7 i 6.3 i analogicznie 5.3. i 6.7, oraz 5.0 i 7.0. Teraz sobie sam odpowiedz; jak często spotykasz T29/T34, a jak często jest to T-34-85/M18 jako topowe pojazdy, a później słabsze. Osobna sprawa że zarówno 6.7 jak i 5.3. nie czują strachu przed Panterami, więc imho każdy mecz to walka o przetrwanie.
  80. Według tej fanowskiej stronki M18 to w trybach bez znaczników najpopularniejszy pojazd w grze. Do czego można dojść i bez tego, po prostu obserwując składy w meczach. To się nie wzięło z kapelusza. Zresztą w mojej subiektywnej opinii jest to pojazd z zaniżonym BR, w takim samym stopniu jak w przypadku pierwszego T-34-85. Z ciekawości zerknąłem też na samoloty i biorąc pod uwagę że tam licznik nabijają również wyloty w trybie mieszanym, to faktycznie znowu brylują hamerykanie w dostawce z brytyjczykami. Ten F8F-1B to jakieś prolatadło? Tutaj nawet Yaki są sporo dalej, a to gdzieś czytałem że jest element radzieckiego biasu. Podsumowując; spam M18 jak najbardziej ma miejsce, chyba że krzyżyki. Dla P-47 bez różnicy.
  81. Zagrałem sobie dziś 2 kontrolne bitwy w WT. W pierwszej na 3 wyjazdy dostałem combo lotnicze i 3 zgony z nieba od 3-ech kolejnych bohaterów. W kolejnej po jakiejś minucie dwóch, arena naziemnej wojny zmieniła się w bitwę lotniczą. Po dostaniu piguły z nieba wsiadłem w autko. Rach ciach ciach 4 fragi i asysta. Od 5 dostałem z rakiety. Potem jeszcze wklikałem się w samolot (bo przecież to rozgrywka stricte lotnicza) tyle że z niewiadomych powodów miałem ustawioną mysz jak joystick. Nie dało się tak latać, zresztą po chwili i tak się skończyło. Tym nie mniej po tej próbie, właściwie nie uraczywszy rozgrywki czołgowej, grę po prostu wyłączyłem. Nie ma sensu kopać się z koniem. Róbcie tak dalej. Gj.
  82. Obydwie strony mogą użyć pojazdów pierwszej ery. Dowództwo nie było w stanie zapewnić żadnych dział przeciwlotniczych dla strony czołgistów. Gameplay czołgowy sprowadzony do zajmowania punktów, strzelania z karabinków i robienia za tarczę na strzelnicy. Naprawdę ktoś wierzył, że taki idiotyzm gameplayowy kogoś do tego przyciągnie?
  83. Pomijajac poczatkowe ograniczenia techniczne w nowej Mafii, czytałem że strasznie powtarzalna i przez co z czasem monotonna. Co oczywiście jest nieuniknione w grach typu sandbox, ale tutaj granie w utarte schematy jest ponoć dość upierdliwe, a przynajmniej tak czytałem. Ktoś może ogrywał już nowego Mass Effecta? Więcej to warte niż Bethesdowy symulator złomiarza?
  84. Takie rzeczy. Bez pierdół, głupot i wygłupów. W pełni profesjonalne losowanie.
  85. Każdy ma jakieś swoje ulubione czołgi, ulubione zestawy tych czołgów i ulubione ery na jakich gra. Pytanie o podzielenie się tymi swoimi ulubionymi zestawami, a także, bo to nie musi być jednoznaczne; zestawami polecanymi jakie uważacie za najbardziej uniwersalne. Sam z racji wylosowania talizmanu zrobiłem sobie kiedyś zestaw pod 3.3, którym bardzo fajnie mi się gra. Pz III J1 - bo talizman i spamerskie działko z w miarę skutecznymi pociskami. Dzięki dobrej mobilności duża szansa, że przy objeżdżaniu przeciwnika zdążymy jeszcze do bitwy. Marder III H - z racji armaty i w miarę małych gabarytów świetny na mapki typu Mozdok czy Kursk. Geprard - niszczyciel z potencjałem, tylko muszę sobie jeszcze wybadać najlepsze pociski. Jako niszczyciel samolotów też daje radę. Nawet stockowy to definitywnie lepszy wybór niż ta ciężarówka poziom wyżej. Pz IV F2 - na RB ma br 3.3 więc dobrze się wkomponowuje, a to chyba najlepszy pojazd w okolicach tego BR. Pz III M - z braku laku wziąłem to jako czołg z pancerzem do zestawieni\a, ale to i tak trochę za duże słowo. Domyślnie chciałbym wymienić go kiedyś na jakiś na samolot, ale to już melodia przyszłości. Tyle sobie ogarnąłem na początek. Chętnie poczytam o konfiguracjach w późniejszych etapach gry.